pitcel
29.06.09, 16:18
Być może ktoś z Państwa spotkał się z sytuacją jaka mnie dotyczy i mógłby mi coś doradzić. We wześniu ub. roku wykupiłam mieszkanie z zasobów gminy. Ponieważ Gmina jeszcze wtedy nie została zmuszona do wpłat na fundusz remontowy, wpłacane były zaliczki w kwocie 4,6 / m2, po wykupie przeze mnie mieszkania już sama uiszczałam należności. W listopadzie weszliśmy w remont dachu i inne bieżące naprawy. Aż tu nagle w lutym dostaję rozliczenie roczne, na którym widnieje 2200 zł. niedopłaty. Z ustnych informacji, które udało mi się wyciągnąć bo wielkich bojach wynika, że ponieważ w remont weszłam będąc już właścicielem lokalu to Gmina zażądała od wspólnoty zwrotu całej sumy, którą wpłacali od stycznia do września 2008. Wreszcie otrzymałam informację, ze z niem podpisania aktu notarialnego przechodza na mnie obowiązki i pożytki. Stoję na stanowisku, ze właśnie pożytki , czyli wkład finansowy , który wpłaciła Gmina jest moim pożytkiem. DO dziś trwa batalia, pieniędzy nie wpłaciłam, na kolejne moje pisma na jakiej podstawie prawnej te pieniądze zostaly Gminie oddane, Wspólnota nie odpowiada. Czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem i mógłby coś podpowiedzieć, kto w tym sporze ma rację