emi56
24.06.10, 03:14
Moze zaczne od tego ze, dawno temu kupilam gospodarstwo z kotem.A
raczej z zaniedbana kocica. Wiec jak tylko stalam sie nowa
wlascicielka kota, pojechalam do weta po lek na odrobaczanie., po
niecalych dwoch tygodniach kocica wygladala jak "nowa". Dostala
piekne blyszczace futro. Zyla z nami 17 lat. Moj nowy kocur, i kilka
psow zaczely dostawac marna siersc wiec znow tak jak przed laty
pojechalam po lek na odrobaczanie, dla kota[drontal i drontale tez
dla psow. Po tej tabletce nic sie nie dzialo,- kocur jak mial
tasiemca tak mial nadal. Pojechalam znow do weta i dostalam jeszcze
jedna tabletke[ nastepny Drontal. Tasiemiec u kota dalej wylazil. W
koncu zapakowalam kota w plastikowa skrzynke i zawiolam go. Tym
razem dostal zastrzyk. No i podzialalo, kocia siersc z dnia na dzien
robila sie ladna , tylko kot ledwo przezyl. Teraz mam pytanie o moje
psy? Wiec skoro one dostaly tez drontal ,i na ich siersci nie widac
najmniejszej poprawy , To czy one sa odrobaczone, czy nie?. Mam
wrazenie ze leki mamy coraz marniejsze, moze ja im podaje jakas
tabletke z maki, i to na nic nie dziala.Jezeli mozeczie to napiszcie
po jakich srodkach zauwazyliscie poprawe siersci u swoich zwierzat.
Zeby nie ten tasiemiec u kota to bym myslala ze kocisko odrobaczone
i bezpieczne przy zabawie z dziecmi. Dobry srodek na odrobaczanie to
taki co po podaniu w kilka dni widzimy jakas chocby mala poprawe.
Powoli trace zaufanie do lekow i weterynarzy, psy dalej z matowa
sierscia, choc jedza lepiej jak ja sama.