19.08.10, 13:44

Kochani mama przygarneła sunie około 4-5 miesięcy ma piesek.
Sredniej wielkośći kundelek. Gdzie można zasięgnąć porady psiego
psychologa. Sunia była dziś pierwszy raz w mieszkaniu, mama ją
wykąpała ,zapchlona była masakrycznie, zostawiła na minutę a piesek
nasikał na środek pościeli,zresztą zachowuje sie jak dzicz,zżarła
coś z ławy pościągała itd. boję się że mama w obliczu strat się
wycofa. Wcześniej była bardzo wystraszona prawie nie biegała tylko
się czołgała lub wywracała na plecy w geście poddaństwa.Mama miała
pieska wcześniej i wiele wybaczy ale przydały by sie porady
psychologa aby pewne zachowania wytłumaczyć. pomóżcie Elka
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: adopcja 19.08.10, 14:10
      Skąd jesteś?
    • blue.berry Re: adopcja 19.08.10, 15:10
      pytanie czy na pewno behawiorysta jest potrzebny?
      skąd sunia została zabrana? ze schroniska? znaleziona?
      twój opis wskazuje na to ze sunia była bita, być może trzymana w zamknięciu.
      prawdopodobnie nie zna w ogóle świata (jest przecież b. młodziutka), ma zerową
      socjalizację i już na starcie swojego życia bardzo boi się człowieka.
      takiemu psu przede wszystkim potrzebny jest spokój, miłość i cierpliwość
      właściciela.
      trzeba mieć świadomość ze sunia może załatwiać się w mieszkaniu i że trzeba ją
      będzie nauczyć zachowywania czystości i załatwiania się na dworze. sunia
      dodatkowo może czuć się w nowym miejscu niepewnie i gdy tylko tracie mamę z
      oczu, ze stresu zaczyna niszczyć. albo po prostu rozrabia jak to szczeniak.
      warto byłoby na razie zabezpieczyć mieszkanie - zamykać większość pomieszczeń
      jeśli się wychodzi (albo np kupić taką furtkę-blokadę i zostawiać sunię w jednym
      pomieszczeniu, np kuchni [ale to musi byc pomieszczenie z oknem]. Pochować
      przedmioty będące w zasięgu psiej paszczy. kupić zabawki i gryzaki i pokazywać,
      uczyć sunię że służą do zabawy i gryzienia. Kupić albo podkłady do siusiania
      albo rozłożyć gazety i pilnować aby sunia jak tylko widać że zabiera się do
      siusiania trafiła na nie. wychodzić zaraz po posiłkach.
      tutaj b. sympatyczny tekst o początkach ze szczeniakiem
      www.kazior5.com/piesbehawiory.htm
      warto też sięgnąć po książki Zofii Mrzewińskiej (są napisane prostym językiem i
      pełen podstawowych porad a do tego tanie) czy jakiekolwiek inne o wychowywaniu
      szczeniaka.

      tak jak napisałam - behawiorysta nie jest tutaj potrzebny ale cierpliwość i
      nauka podstawowych zachowań. i zrozumienie że 4-5 miesieczny pies jest "dziczą"
      tak czy inaczej która sika, gryzie, niszczy. a ten dodatkowo nie miał łatwego
      startu w zyciu.

      pozdrawiam
      • sikor_ka Re: adopcja 19.08.10, 17:15
        Mieszkamy w Kotlinie Kłodzkiej.Sunia znalazła sie pod ogrodzeniem.
        Mama szczęściem mieszka na wsi. Kilka dni błąkała sie i znalazła
        schronienie pod krzakiem sąsiada skąd nie ruszała sie na krok. Mama
        ją zywiła aż pojechałyśmy do weterynarza który za darmo ja
        odrobaczył i dał szampon na stado pcheł.A ponadto namawial na
        adopcję i zaoferował darmowa opiekę. Jak tylko mama cos brała do
        ręki to pies natychmiast przyklejał sie do podłogi. A brzuch ma taki
        jak balonik pomimo chudych nóżek ale wet. powiedział że to
        robale.Mama jest słabym psim psychologiem więc skoro ją "naciągłam"
        na pieska to chce jej pomóc.Ja mam 2 psy jeden "mały egoista" a
        drugi duży opiekun tej małej wredoty. Jak myślicie czy to za szybko
        na wizytę zapoznawczą?
        • rezurekcja Re: adopcja 19.08.10, 22:42
          Generalnie sunia 4-5 miesieczna to jeszce dziecko. DO tego dziecko z kiepska
          przeszloscia - to kulenie sie wiele mowi.
          NA wizyte zapoznawcza za wczesnie.
          Na razie psu trzeba dac czas, zeby sie oswoil z nowym domem i nowymi ludzmi.
          NIe wolno podnosic reki na psa ani krzyczec. NIewskazane gwaltowne ruchy,
          bieganie itd.
          Tu masz strone behawiorystow
          www.behawiorysci.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=8
          www.psychzwierz.fora.pl/psycholodzy-zwierzecy,5/
          nie wiem, czy adresy sa aktualne.
          tu masz watek o strachliwym piesku
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,62776741,63080807,0,2.html?v=2
          moze sprobuj namierzyc kolezanke Lomas na jakims forum sie z nia skontaktowac w
          sprawie porad roznych.
    • sikor_ka Re: adopcja 14.09.10, 21:56
      witam kochani! Tak "sem myślem" że forum wet. potrzebuje też radosnych wiadomości a więc
      adpotowana Misiunia ma sie dobrze, rośnie rozrabia jak piany zając na polu kapusty, dewastuje i przymila się słodko. Mamę kocha nad życie i to okazuje. A jaka wybredzia w jedzonku! Ryżyk jest beee..każde mięsko oprócz kurczaczka (świeżo ugotowanego) też a jakże beee..Uwielbia mojego Lalka i maltretuje go do upadłego, dosłownie. Najlepszy numer jak Mama wystraszona po ich wściekłej zabawie zobaczyła na Lalkowym grzbiecie czerwone slady które to okazały się mleczakami Miski zresztą jedną sztukę uzębienia mlecznego wyciągnęła z Lalka siersci. he, he... Niepokoi mnie jednak fakt iz potrafi po 3-godzinnym szaleństwie w ogródku posikac się w sypialni tuż po przyjściu z podworka !! Kurcze, dlaczego posikuje mamy pościel? To jakieś psycho=problemy? Kochamy tego "oszołomka" ale chyba problem jest przez nas nie zauważalny lub nierozpoznany. Liczę na porady. Całuski od Miśki,Lalka,Skutera i ode mnie.
      • kratkawpaski Re: adopcja 14.09.10, 22:36
        W posikiwaniu Misi nie doszukiwałabym się jeszcze niczego patologicznego:). Taki mały psiak, który jeszcze nie zakodował sobie, co i gdzie się załatwia, nie zwraca uwagi, że bawi się na dworze i to właśnie tam powinien zostawić efekty przemiany materii.

        Nie wiem, czy to reguła z psicami, czy po prostu akurat ja znam takie przypadki, ale bywa tak, że trudniej je nauczyć czystości niż "chłopaków". Sama mam roczną sunię, która wciąż jeszcze potrafi na dwugodzinnym spacerze tak się zająć otoczeniem, że zapomina o sikaniu. Przypomina jej się w domu, chwilę po powrocie. Zdarza się to już sporadycznie, ale wcześniej też była masakra...:).

        Więc jeszcze trochę cierpliwości i powinno być ok!
        • ewax100 Re: adopcja 02.11.10, 09:57
          Nie wiem czym to tłumaczyć ale chyba niektóre pieksi tak mają. Miłam kiedyś takiego pieska,który sikał w pościel i nie można było go tego oduczyć niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka