easyblue
27.05.12, 13:09
" W związku z wprowadzeniem kolejnych ograniczeń /.../ zdecydowanie sprzeciwiamy się planom ustanowienia górnych wymiarów ochronnych oraz wnosimy o przywrócenie (a w miarę możliwości nawet całkowite zniesienie) wymiarów ochronnych ryb drapieżnych - okonia do 0 cm /.../. Naszą intencją jest /.../ zaspokojenia choć w ten minimalny sposób podstawowych biologicznych potrzeb łowiacych i ich rodzin /.../. Według nas w ten sposób jest możliwe pogodzenie ludzkich potrzeb z ochroną środowiska. /.../ gdyś dalsze prowadzenie gospodarki rybacko-wędkarskiej polegającej na zakazach, może powodowac trudne do odwrócenia, a nawet nieodwracalnie fatalne skutki - wyjałowienie wód, z głodnymi dużymi drapieżnikami i wyrzucanie pieniędzy w błoto... ".
Pamiętam list sprzed roku, w którym oburzeni wędkarze pisali, jak możńa, bo na rzece ustanowiono rejon bez połowu /kilkaset metrów/, w którym ryby mogą się spokojnie trzeć. Bo... ogranicza to ich obywatelskie prawo do nieskrępowanego połowu.