szymucia
18.06.12, 14:30
poradżcie coś prosze, może to naprowadzi na jakis trop
w srode 6 letni yoruś zaczął wymiotować. jest tylko na suchej karmie obesite bo miała sterylke.zastosowałam lekka dietkę , wode piła chętnie. W czwartek było wszystko ok więc o wecie nie mysleliśmy ale w piątek na nowo zaczęła wymiotować. Wieczorem pojechałam z nia jednak do weta bo w weekend nie bardzo jest gdzie szukać pomocy. Dostała w sumie 4 zastrzyki i w poniedziałek mieliśmy zrobic powtórke. Cały weekend było wszystko ok. Rezolutna, chetnie jadła , bawiła sie. W poniedziałek o 5 rano znowu zwymiotowała więc na 8 byliśmy juz u weta. Powtórka zastrzyków , kontrola temp /w normie, nie kaszle nie ma kataru/migdałki ponoć lekko powiększone. Za pierwszym razem też tak było.Po powrocie do domu 1/2 porcji karmy ale za 3 godz znowu zwymiotowała. Najgorsze sa obawy że wet może nie utrafił z leczeniem , koleżanki yoruś po jednej dwce zastrzyków przestał wymiotować i już było ok. Nie kontaktowali sie żeby ktos nie myślał o wirusowej inf.
W wymiotach widać troche niestrawionego jedzenia, czasem sa podbarwione na żółto, czasem lekko spienione
wiem że to wszystko może tak opisane byle jak ale boje się o nia bo widze że taka bidna snuje sie po domu, schudła
może ktoś borykał sie z podobnym problemem
dodam że żadnych badań lab wet nie robił. diagnoza opiera sie na wywiadzie i obserwacji