06.07.04, 15:29
Co robić w przypadku gdy nasz pies wróci ze spaceru z kleszczem(-ami).
Wyciągać samemu czy iść do weterynarza. I co robić jeśli po wyciągnięciu
krwiopijcy lub gdy nasz pies go wydrapie zostaje w skórze jakaś jego część
której nie da rady wyjąć domowymi sposobami.
Obserwuj wątek
    • daria.1 Re: Kleszcze 06.07.04, 17:39
      Gdy wyczuję u mojego psa kleszcza, wykręcam go delikatnie pincetą w lewą stronę. Zazwyczaj łatwo wyłazi, później dezynfekuję spirytusem. Po kilku dniach nie ma śladu.
      Kiedyś miała kleszcza który się zasuszył (to chyba od tych środków przeciw kleszczom) i niestety urwał mi się w połowie. Poszliśmy do weterynarza i świetnie sobie poradził.
    • bat56 Re: Kleszcze 06.07.04, 18:34
      Właśnie dziś, w radiu TOK FM słuchałem porad weterynaryjnych Pani doktor
      Sumińskiej. To taki program cykliczny, bardzo, według mnie, dobry i potrzebny.
      Pani Sumińska powiedziała, że z powodzeniem możemy sami pomagać naszym
      zwierzakom w takich przypadkach. Preferowała użycie pęsety, ale nie wykluczała
      posłużenia się po prostu ręką. Przypadkowe pozostawienie części kleszcza w
      skórze zwierzaka niczym mu nie grozi. Po prostu organizm psa poradzi sobie z
      tym tak, jak np. z drzazgą w palcu. Powstaje malutki ropień i drzazga (część
      kleszcza) sama wychodzi.
      Myślę, że to Ci wystarczy, aby pozbyć się wątpliwości.
      Pozdrawiam
      Bat56
      • albert.flasz Re: Kleszcze 08.07.04, 09:55
        Pani doktor Sumińska powinna obejrzeć mojego psa, u którego po takim przypadku -
        rzeczywiście, powstał ropień. Rzeczony ropień następnie zamienił się w grudkę,
        która sobie rosła... Po dwówch latach nie obeszło się bez skalpela. Trochę
        ostrożności w wypowiadaniu poglądów oraz dystansu wcale by nie zaszkodziło... a
        wyciągając kleszcza pęsetą trzeba uważać, by nie wycisnąć jego zawartości do
        rany (uchwycić tuż przy głowie, z wyczuciem).
      • zw38 Re: Kleszcze 08.07.04, 10:43
        bat56 napisał:

        Preferowała użycie pęsety, ale nie wykluczała
        > posłużenia się po prostu ręką.

        Ale zaznaczyła, ze trzeba miec do tego specjalną pensete a ponadto wymaga to
        pewnego doswiadczenia.

        >Przypadkowe pozostawienie części kleszcza w
        > skórze zwierzaka niczym mu nie grozi. Po prostu organizm psa poradzi sobie z
        > tym tak, jak np. z drzazgą w palcu. Powstaje malutki ropień i drzazga (część
        > kleszcza) sama wychodzi.

        Z drzazgą w palcu tez różnie bywa ;)

        Ja to poprostu robie ręką chwytając kleszcza jak najbliżej skóry i wyciagam
        obracajac w lewo (to ważne).

        Odnosnie dyskusji czy pies sobie sam z tym poradz czy nie zachęcam do
        przeczytania starszych postów, w którym ten temat był szeroko dyskutowany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka