Dodaj do ulubionych

Biegunka,kaszel u suczki.

23.11.13, 18:40
Witam,moja suczka od ok. miesiąca kaszle,na początku było to tylko sporadycznie pokasływanie,udaliśmy się jednak wtedy do weterynarza,nie stwierdził żadnej choroby,gdy 2 tyg. stan psa się pogorszył,kaszel stał się uciążliwy znów odwiedziliśmy weta.Rozpoznał kaszel kenelowy,kazał podawać syrop prawoślazowy oraz przyjeżdżać co 2 dni na zastrzyki na odporność,tak więc robiliśmy.Tydzień temu stan suczki się znów pogorszył,przy kaszlu wymiotowała białą pianą i kulała na prawą przednią łapę,wet. podał zastrzyki i kazał podawać antybiotyk (clavucill). Kaszel lekko się poprawił jednak wczoraj suczka oddała luźny stolec z krwią.Dziś to samo.Pies nie chce jeść ani pić,podajemy mu pokarm wysokoenergetyczny przez strzykawkę,wodę tak samo,otrzymuje również flegamine za pozwoleniem weta.Nie ma gorączki.Czy to na pewno kaszel kenelowy?Jak pomóc psu?
Obserwuj wątek
    • albert.flasz1 Re: Biegunka,kaszel u suczki. 23.11.13, 19:48
      Co to jest "pokarm wysokoenergetyczny"? Co zawierały zastrzyki? Jakie były wyniki badania - temperatura, węzły chłonne, co wykazało osłuchiwanie?
      • 2cytryna Re: Biegunka,kaszel u suczki. 23.11.13, 19:52
        albert.flasz1 napisał:

        > Co to jest "pokarm wysokoenergetyczny"? Co zawierały zastrzyki? Jakie były wyni
        > ki badania - temperatura, węzły chłonne, co wykazało osłuchiwanie?

        Temperatura w normie,w osłuchiwaniu czysto,o węzłach chłonnych nic wet nie mówił,więc podejrzewam,że też nie powiększone. Pokarm,który polecił nam wet 2 lata temu,kiedy suczka była chora na parwowirozę. Royal canin- convalescence support,dostaje 1 łyżeczkę rozpuszczoną w 2 łyżkach wody,3 razy dziennie.
        • 2cytryna Re: Biegunka,kaszel u suczki. 23.11.13, 19:54
          2cytryna napisał(a):

          > albert.flasz1 napisał:
          >
          > > Co to jest "pokarm wysokoenergetyczny"? Co zawierały zastrzyki? Jakie był
          > y wyni
          > > ki badania - temperatura, węzły chłonne, co wykazało osłuchiwanie?
          >
          > Temperatura w normie,w osłuchiwaniu czysto,o węzłach chłonnych nic wet nie mówi
          > ł,więc podejrzewam,że też nie powiększone. Pokarm,który polecił nam wet 2 lata
          > temu,kiedy suczka była chora na parwowirozę. Royal canin- convalescence support
          > ,dostaje 1 łyżeczkę rozpuszczoną w 2 łyżkach wody,3 razy dziennie.Niestety nie wiem co zawierały zastrzyki,wet powiedział tylko,że coś na podwyższenie odporności organizmu.
    • claratrueba Re: Biegunka,kaszel u suczki. 26.11.13, 04:35
      Zajrzyj tu:
      www.vetopedia.pl/article77-1-Choroby_serca_u_psow.html
      Pies powinien mieć zrobione RTG, które pokaże czy serce nie jest powiększone, a w płucach nie zalega płyn.

      • 2cytryna Re: Biegunka,kaszel u suczki. 26.11.13, 15:36
        Witam,dziękuję bardzo za odpowiedzi,niestety sunia odeszła od nas w ndz. rano,pomimo zapewnień wet.,że do wtorku stan jej ulegnie poprawie i wtedy właśnie zrobimy zaległe rtg.Dziś została wykonana sekcja zwłok,która potwierdziła błędną diagnozę wet.Nasza sunia miała ropień płuc,podobno nie szło go i tak operować,więc naszą suczkę trzeba by było uśpić,kwestią sporną jest czy mają do tego rację,w końcu już raz się pomylili.Jeszcze większy żal i ból został po stracie naszej suni,ze względu na to,że podobno bardzo się męczyła,a sam wet. powiedział,że jeszcze nigdy nie widział tak zdeformowanego płuca.Żałuje,że nie nalegałam miesiąc temu na inne badania,a dodatkowo sunia została zaszczepiona,co pewnie też ją dobiło.Podawaliśmy jej antybiotyki,osłabiając ją i powodując dodatkowo biegunkę.Po prostu męczyliśmy ją dodatkowo,wtedy kiedy potrzebowała spokoju,a jedyną pomocą była operacja.Tęsknimy za nią bardzo,dodatkowo obwiniając się,że nie zrobiliśmy wszystkiego co w naszej mocy,żeby jej pomóc.Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
        • blue.berry Re: Biegunka,kaszel u suczki. 27.11.13, 12:33
          bardzo mi przykro.
          proszę się nie obwiniać, bo to nie państwa zadaniem było prawidłowe zdiagnozowanie suni.
          za to zdecydowanie powinno się obwinić weterynarza za złą diagnozę i złe leczenie.
          • 2cytryna Re: Biegunka,kaszel u suczki. 27.11.13, 20:08
            Dziękuje bardzo za wsparcie i odpowiedź.Nie mogę już myśleć o mojej suczce,bo z całego tego stresu przez 3 dni nic nie przełknęłam,tylko leżałam i płakałam,mam nadzieję,że będzie lepiej,musi.Pocieszam się myślą,że już nie cierpi,a uśpienie jej byłoby może nawet trudniejsze.Brakuje jej nam bardzo,tym bardziej,że nasza suczka jako szczeniak przeszła nosówkę i parwowirozę,więc mieliśmy nadzieję,że najgorsze już za nami i przeżyje z nami jeszcze ładne kilka,a nawet kilkanaście lat.Zastanawiamy się teraz nad adoptowaniem nowego psiaka,oczywiście ze schroniska.Chcemy pomóc,wiedząc ile z nich potrzebuje domu,obawiam się jednak porównań do naszej wspaniałej suni i kolejnym bólu po jak wiadomo nieuchronnym starciu ze śmiercią naszego zwierzaka.Czy nie jest za wcześnie na nowego psiaka?Pozdrawiam.
            • mist3 Re: Biegunka,kaszel u suczki. 27.11.13, 22:30
              Powiem ci tak - życie nieuchronnie wiąże się z bólem i ze stratą.
              Ale przez te parę / kilkanaście lat jesteś w stanie zapewnić zwierzęciu i sobie cudowne chwile.
              Przeżyj żałobę i jeśli tylko masz warunki - adoptuj kolejne zwierzę. Twoja sunia za TM na pewno popatrzy na twoją decyzję z zachwytem.
              A to zwierzę ze schroniska, któremu dasz dom - odpłaci ci dobrem za dobro, miłością za miłość.
        • sp9tcu od sp9tcu 29.11.13, 21:02
          Ja miałem już rexa , żabcie
          a teraz mam czarka
          dziwne ropień płuc
          czy pies był dobrze odrzywiany
          czy się nie przezięmiał
          gdzie spał
          oczywiśćie bardzo dobrze zrobiliście że pies miał sekcje zwłok
          moim zdaniem nowy pies jest troszeczkę za wczas
          jeśli to ma podłoże zakaźne bakteryjne to gratuluje pomysłu


          • 2cytryna Re: od sp9tcu 30.11.13, 22:43
            sp9tcu napisał:

            > Ja miałem już rexa , żabcie
            > a teraz mam czarka
            > dziwne ropień płuc
            > czy pies był dobrze odrzywiany
            > czy się nie przezięmiał
            > gdzie spał
            > oczywiśćie bardzo dobrze zrobiliście że pies miał sekcje zwłok
            > moim zdaniem nowy pies jest troszeczkę za wczas
            > jeśli to ma podłoże zakaźne bakteryjne to gratuluje pomysłu
            >
            >
            Tak,piesek był dobrze odżywiani-dostawał gotowane mięsko albo suchą karmę,tych z lepszej jakości,bo innych nie chciał.Spał w domu,w łóżko,razem ze mną pod kołdrą.Tak,przeziębiał się,wtedy miał czerwone białka i częściej sikał,ale wet. kazał mu jedynie wtedy zakraplać oczy,nic więcej.Przeziębiała się,gdy pojawiały się chłodniejsze dni.O ile się orientuje,z tego co się dowiedziałam od weta oraz pani od nowego psiaka to ropień nie jest zaraźliwy.
            • sp9tcu Re: od sp9tcu 30.11.13, 23:22
              2cytryna napisał(a):

              > sp9tcu napisał:
              >
              > > Ja miałem już rexa , żabcie
              > > a teraz mam czarka
              > > dziwne ropień płuc
              > > czy pies był dobrze odrzywiany
              > > czy się nie przezięmiał
              > > gdzie spał
              > > oczywiśćie bardzo dobrze zrobiliście że pies miał sekcje zwłok
              > > moim zdaniem nowy pies jest troszeczkę za wczas
              > > jeśli to ma podłoże zakaźne bakteryjne to gratuluje pomysłu
              > >
              > >
              > Tak,piesek był dobrze odżywiani-dostawał gotowane mięsko albo suchą karmę,tych
              > z lepszej jakości,bo innych nie chciał.Spał w domu,w łóżko,razem ze mną pod koł
              > drą.Tak,przeziębiał się,wtedy miał czerwone białka i częściej sikał,ale wet. ka
              > zał mu jedynie wtedy zakraplać oczy,nic więcej.Przeziębiała się,gdy pojawiały s
              > ię chłodniejsze dni.O ile się orientuje,z tego co się dowiedziałam od weta oraz
              > pani od nowego psiaka to ropień nie jest zaraźliwy.


              Możliwe ze nie jest zaraźliwy
              to miał takie warunki ja mój pies
              moze coś miał w genach

              Pozdrawiam
    • 2cytryna Re: Biegunka,kaszel u suczki. 27.11.13, 23:09
      Dziękuję za odpowiedź,wydaję mi się,że słuszną decyzją będzie w tej sytuacji adopcja psiaka.Nie można być przecież egoistą,przecież wiele psiaków czeka na dom.Mam jeszcze jedno pytanie: jak wygląda wizyta przed adopcyjna?Miałam już 2 pieski,jednak pierwszy był to przybłęda,którego przygarnęliśmy,gdy ktoś przywiązał go do drzewa z drutem na szyi w mroźną zimę,więc oczywistym jest,że wizyta przed adopcyjna w tej sytuacji miejsca mieć nie mogła.Suczka natomiast została wzięta ze schroniska,które jak wiadomo nie ma czasu na takie rzeczy.Psy oddawane są w zasadzie każdemu,nie przejmują się też zbytnio żadnymi procedurami,na co dowodem jest to,że suczka została nam oddana w okresie kwarantanny-powiedzieli nam,że pies jest chory,a jeżeli my jej nie weźmiemy to może zostanie tutaj jeszcze przez kilka miesięcy.Teraz natomiast wyszukałam suczkę,która została znaleziona w kontenerze,lecz warunkiem przygarnięcia psiaka jest wizyta przed adopcyjna.Czy jest możliwość, że nie dostaniemy suczki?Jak ta rozmowa w ogóle przebiega?Pozdrawiam.
      • claratrueba Re: Biegunka,kaszel u suczki. 28.11.13, 05:57
        Byłam niedawno w podobnej do Ciebie sytuacji, serdecznie współczuję. I bardzo szybko adoptowałam psa ze schroniska, to naprawdę pomaga po stracie. Wizyta przedadopcyjna to rozmowa z osobą/osobami, które chcą adoptować, potem daje się kandydatowi psa na spacer żeby zobaczyć czy przypadli sobie do serca, żeby człowiek zobaczył jak pies się zachowuje, czy daje sobie z nim radę. Potem jest wypełnienie kwestionariusza, w którym są pytania o inne zwierzęta w domu, o warunki bytowe (mieszkanie czy dom, jeśli dom to czy w budzie), ile czasu pies będzie musiał spędzić sam, czy były miało się już wcześniej psy i z jakiego powodu umarły - ze dwadzieścia takich pytań jest. Potem podpisuje się zobowiązanie do zapewnienia opieki weterynaryjnej i "dobrostanu". Jeśli już mieliście przygarnięte zwierzaki to bardzo mało prawdopodobna jest odmowa adopcji. To się w ogóle bardzo rzadko zdarza. Choć zdarza się po artykułach zachęcających do adopcji i bardzo emocjonalnych, że zgłaszają się osoby, które nie myślą co mogą psu zapewnić a jedynie kierujące się litością. A potem te psy wracają do schroniska.
        Pozdrawiam i życzę, żeby trafił Ci się taki skarb jak moja adoptowana suka (wielka, a miał być mały i piesek).
        • 2cytryna Re: Biegunka,kaszel u suczki. 28.11.13, 10:02
          Dziękuję,jakoś powoli próbuję wracać do normalności z myślą,że tam,za TM jest jej lepiej.Jeżeli natomiast chodzi o wizytę to niestety nie będziemy mogli zapoznać się z psiakiem ze względu na to,że dzieli nas ponad godzina jazdy,pani zajmująca się pieskiem znalazła osobę z naszego miasta,która przyjdzie na tą wizytę.Denerwuje się,piesek bardzo nam się spodobał,a do tego wiemy również,że postaramy dać mu się to co najlepsze.Nigdy nie oddałabym pieska z powrotem do schroniska,wiedząc jakie warunki tam panują,zresztą psiaka to ja bym nigdy nikomu nie oddała, w końcu po to go adoptuję,żeby móc dać mu dom już na zawsze.Mam jeszcze jedno pytanie: Czy kastrowanie/sterylizacja jest dobra dla psa?Słyszałam różne opinie,wiele takich,że pies po tym traci cały wigor,staje się osowiały,a przecież powinniśmy ich traktować jak ludzi-u nas jest to zabronione.Usłyszałam takie słowa nawet od weta i sama nie wiem co myśleć.Warunkiem adopcji natomiast jest podpisanie zaświadczenia,że taki zabieg będzie przez nas wykonany.Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
          • claratrueba Re: Biegunka,kaszel u suczki. 28.11.13, 10:34
            Nie miałam kastrowanego psa ale takie psy znam i nie uważam, żeby stały się osowiałe i straciły wigor. A znałam je i przed kastracją. Są spokojniejsze, to fakt ale ten spokój oznacza, że nie wdają się w dzikie obszczekiwanie wszystkiego, i, oczywiście, nie szaleją czując cieczkę. Natomiast są chętne do zabawy, biegania tak samo jak wcześniej. Myślę, że to nie sama kastracja może być przyczyną osowiałości i braku energii a otyłość, która może być skutkiem kastracji jeśli właściciel nie zachowa czujności. Ten problem znam- oprócz tej nowej suki mam starszą, która po sterylizacji przytyła dość sporo co było trudne do zauważenia dopóki jej nie ostrzygłam. Odchudziłam specjalistyczną karmą i po prostu bardzo pilnuję żeby nie przekarmiać, daję karmę niskokaloryczną. Natomiast u tej nowej (wysterylizowana w schronisku- u nas oddają do adopcji tylko już wysterylizowane i zaczipowane), wiedząc, że taki problem pojawi się, od początku bardzo pilnuję karmienia. I nie reaguję na żebractwo, sterylizowane zwierzęta są po prostu bardzo łakome.
            Psa wysterylizować warto- nawet bardzo posłuszny pies może uciec czując cieczkę (pies moich sąsiadów wyrwał się i wpadł pod samochód), pies uniknie nowotworu jąder- najczęstszy wśród psich nowotworów, zmniejsza się ryzyko nowotworu prostaty.
            • 2cytryna Re: Biegunka,kaszel u suczki. 29.11.13, 14:19
              Od wczorajszego wieczoru jest z nami mały piesek-Kleks,przeszliśmy wizytę przed adopcyjną i od razu jechaliśmy po psiaka,w jedną stronę jedzie się 2 godz.,więc piesek był bardzo zmęczony i zdenerwowany całą sytuacją,nadal jest nieswój,ale powoli się do nas przyzwyczaja.Taki z niego mały łobuz,tylko biega i kapcie podgryza.Choć nadal myślę za moją suczką i tęsknie,to jednak muszę przyznać,że w domu jest od razu radośniej z psiakiem.Okazało się,że psiak został porzucony w naszym mieście,więc wraca w swoje rodzinne strony,chyba jesteśmy sobie przeznaczeni.Wczoraj jak dojeżdżaliśmy do miejsca przebywania piesek zadzwoniła pani i poinformowała nas,że na karku pies ma małą kulkę-coś jak guzek,ruchliwy,trochę się tego obawiamy,ale pani uspokoiła nas,że to może być po szczepieniach lub być może jest to niegroźny tłuszczak.Jednak teraz wolę chuchać na zimne,czy to może być coś poważnego?7 grudnia idziemy na następne szczepienia i wtedy zapytamy o tą kulkę,może jednak przyśpieszyć wizytę,jeśli psiakowi może się coś stać?Kulka nie wyczuwalna jest przy głaskaniu,jedynie wtedy,gdy się naciśnie na to miejsce,dodam,że piesek jest chętny do wszelkich zabaw,ma apetyt i nic nie wskazuje na to,że jest chory.Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka