kagrami
26.08.16, 10:51
Mam problem.
W lutym przygarnęłam sukę dobermankę 9 lat. Miała ciężkie życie, nie będę opisywać ale była często sama, wiele razy w ciąży. Przyzwyczajona do diety BARF (surowe mięso ona dostawała głównie wołowinę).
W marcu została wysterylizowana, ponieważ była w ogródku i chciała uciekać oraz przychodziły do niej psy. W trakcie badań przed zabiegiem okazało się że ma niewydolność nerek i że trzeba zmienić dietę. Po zabiegu bardzo się uspokoiła, posmutniała i.. schudła. Nic nie chciała jeść poza surowym mięsem (wołowina, indyk, kurczak). Nie chciała puszek a powinna była jeść tylko te dla psów "nerkowych".
W czerwcu zaczęła mieć biegunki, najpierw co kilka dni. Na początku lipca znalazła u sąsiadów w żywopłocie kawałek mięsa i zjadła. Jakieś 150g na oko. Nie martwiłam się bo sąsiedzi mają koty i myślałam że to one tam schowały. Jakieś 10 dni później moja suczka zaczęła bardzo cierpieć żołądkowo-jelitowo, ale też kaszlała, zataczała się.. Pierwszy weterynarz powiedział ze to niewydolność nerek ale że też jakby .. nosówka (nie była na nią szczepiona ale to starszy pies). Drugi że nerki i że albo wyjdzie z tego albo ją trzeba uśpić. Jadła coraz mniej, trzęsła się z bólu, po kilku dniach przestała chodzić, bardzo się martwiła ... Miała straszną! biegunkę. Biedna psina była bardzo smutna, że zanieczyszcza legowisko itd. Momentami trzęsła się z bólu.
Za dwa tygodnie od pierwszych objawów nie żyła.
Dziś sąsiedzi powiedzieli mi że podobno nasz wspólny sąsiad powiedział że musi coś z robić z lisami które się u nas kręcą wieczorami. I tu moje podejrzenie: czy to są możliwe objawy po zatruciu trutką albo mięsem np. z czymś ostrym????
Bardzo proszę o opinię doświadczonych weterynarzy: czy mój pies został otruty?
Mam straszne wyrzuty sumienia że nie znalazłam lepszego weta i że pozwoliłam jej zjeść to mięso z krzaków :( Ale u nas jest spokojne osiedle, kto by przypuszczał...