mediator2
06.10.04, 02:57
Mój 13-letni kot syjamski od 4 lat cierpi na napady duszącego kaszlu. Kaszle
od 1 do 10 minut, potem przerwa i za godzinę lub kilka godzin znowu. Kaszel
pojawia się również po każdym wysiłku (skok na stół, chwila biegania). Bywa,
że na dzień-dwa kaszel ustępuje, potem wraca ponownie. Kiedy jadę z kotem do
weterynarza ten zawsze stosuje tę sama metodę - podaje długodziałający
steryd. Od następnego dnia kot jest w pełni sprawny, żadnych problemów przez
7 do 10 miesięcy. Po takim czasie kaszel wraca.
Ostatnio dowiedziałem się, że leczenie tego typu sterydem może być dla kota
niebezpieczne - może prowadzić do cukrzycy. Podobno jeśli już steryd, to
powinien to być steryd w minimalnej dawce podawany często. A może powinno się
zrobić jakieś badania i znaleźć łagodniejsze lekarstwo? Będę wdzieczny za
wszelkie sugestie.