Dodaj do ulubionych

Rana u kota

06.08.05, 21:09
Proszę o pomoc.
Mój kot rozdrapał sobie ranę wielkości jednogroszówki powyżej oka . Nie jest
głęboka ,ale się nie goi od dwóch tygodni, ponieważ cały czas ją
rozdrapuje ,lub wylizuje za pomocą łapy. Byłem u weta. Nie ma świerzbicy ,dał
mu na odczulenie, aby sie nie drapał i nie lizał ,ale nic nie pomogło .Co
dzień rano rana jest wylizana "do mięsa" . Próbowałem dawać maść
antybiotykową w żelu i opatrunek w areozolu wszystko zlizuje .Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • beali Re: Rana u kota 06.08.05, 22:48
      Lem,a nie pomogłoby założenie klosza i to sporego,
      aby nie mógł sięgnąć łapką? Znam kotę,która musi
      nosić klosz do momentu,aż nie odpadnie strupek
      i włos nie zacznie odrastać.Inaczej rozwala rany
      do mięcha w nieskonczoność.
      • lem47 Re: Rana u kota 06.08.05, 23:31
        Nie wiem co to klosz.
        Czy to jest taka osłona w kształcie stożka nakładana na szyję?
        Skąd to wziąść?
        • beali Re: Rana u kota 07.08.05, 00:22
          Tak,to na szyjkę.Można nabyć w lecznicy wet.
          Ważne,aby był odpowiednio dobrany,kocie o której
          napisałam pancia poszerza klosz,bo kota daje
          sobie z nim radę i dobiera się do ran.
          • lem47 Re: Rana u kota 07.08.05, 15:27
            Zaraz rano zrobiłem ktu "kryzę" z tekturki i ku mojemu zdziwieniu -nie oszalał.
            Nie próbuje się jej również pozbyć.
            Może coś z tego będzie.
            Jest troche problemów z utrzymaniem go w domu, bo kot jest wychodzący, ale
            może sie uda.
            Serdeczne dzięki Beali za podpowiedź.

            Lem i kot Jasiek- prawie sybirak. :).
            • avasawaszkiewicz Re: Rana u kota 07.08.05, 17:40
              Beali wspaniale Ci poradziła ale teraz ważne jest aby kociaka potrzymać w tym
              ile wlezie i to bez żadnych przerw, które umożliwią mu drapanie ranki. Także
              przede wszystkim klosz konieczny jest w nocy. Ważne jest jednak aby ów klosz
              umożliwiał kotu picie i jedzenie!!! Może zdarzyc się też tak, że kot zapomni o
              rance i przestanie ją drapać nawet wcześniej ale ryzyko jest za duże powinno
              się wytrzymać jak najdłużej aż do zejścia strupa.
              Jeśli nie masz zbyt daleko lecznicy dobrze by było abyś klosz kupił właśńie w
              niej są one z tworzywa sztucznego który łatwo umyć i raczej sięnie niszczy. Ale
              póki Twój pomysł działa nie jest to oczywiście konieczne.
              Powodzenia w gojeniu się rany, którą dobrze by było czasem oczyścić jeśli
              istnieje taka potrzeba i możliwość ale nie alkoholem (uwaga okolice oka).
              Możesz w tym celu kupić nadmanganian potasu w "ludzkiej" aptece (do
              rozcieńczenia) albo rivanol. Istnieją również leki przyspieszające gojenie może
              Panie Farmaceutki polecą Ci coś, ale pamiętaj aby powiedzieć, że problem
              istnieje w okolicy oka.
              Pozdrawiam - ava
              • lem47 Re: Rana u kota 07.08.05, 19:27
                Dzięki Avo za dalsze porady.
                Rana wygląda na czystą i suchą.
                Zresztą Jasiek codziennie "chirurgicznie" ją czyścił. ;)
                Dalej daję mu tę maść z antybiotykiem /kupiona w ludzkiej aptece/ i znowu
                zacznę rivanol. Dawałem już wcześniej ale efekt był jw.
                Jak myślisz, ile może potrwać gojenie? Bardzo trudno utrzymać go w domu.
                lem
                • avasawaszkiewicz Re: Rana u kota 08.08.05, 09:26
                  Niestety bez zobaczenia uszkodzenia skóry, rozległości, głębokości (poza
                  informacją, że jest wielkości groszówki) dość trudno mi to ocenić. Nie wiem jak
                  znacznie kociak sobie rozdrapał rankę i jak wyglądają brzegi. Czy ranka jest
                  teraz pokryta strupkiem czy też błyszczącą skorupką, czy okolice są
                  obrzęknięte, czerwone, ciepłe. Jeśli na rance pojawi się strupek proszę
                  przestać smarować ranę antybiotykiem ani też rivanolem. Wówczas należy dać
                  rance wyschnąć i poprostu czekać. Nie należy zdejmować strupka. Pełni on
                  funkcje ochronne. Pod nim szybko dojdzie do zagojenia sie rany, tzn do
                  zrosnięcia sie brzegów rany. Podejrzewam, że w przeciagu 2tygodni jeszt szansa,
                  że ranka zupełnie zniknie (choć nie dam gwarancji, że nie pozostanie po niej
                  blizna).
                  Ja osobiście liczę jeszcze na to, że być może za kilka dni kot zupełnie o niej
                  zapomni i, że w przeciągu tygodnia będzie można spróbować (ALE W DOMU POD
                  KONTROLĄ ) zdjać kotu kołnierz.
                  Ponadto jeśli kołnierz jest " zgrabny" niech kociak wyjdzie w nim na zewnątrz
                  tylko wówczas dobrze by było zrobić mu w kołnierzu dziurki, które umożliwią mu
                  koncentrację w terenie ale wszytsko zależy od tego gdzie mieszkacie i gdzie kot
                  lubi chodzić (po działce, czy po lesie - wówczas wykluczone są podróże :)).
                  Jeśli przy ulicy raczej potrzymałabym go w domu. W kołnierzu zwierzaki mają
                  ograniczoną widocznosć i kontakt z rzeczywistością.
                  A jeszcze co do rivanolu jeśli po jego użyciu kot znowu zacznie interesować sie
                  ranką - będzie wykazywał chęć zdjęcia kołnierza, czy lizał się zaprzestańcie go
                  stosować może coś go w nim drażni.
                  Pozdrawiam - ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka