Dodaj do ulubionych

alaskan malamute

12.08.05, 19:40
Proszę o poradę- dostaliśmy suczkę rasy alaskan malamute- miała wtedy około 5
miesięcy, przedtem przebywała u hodowcy , który ma więcej takich piesków i
karmi je surowym mięsem mielonym, pies jest u nas od końca maja i do tej pory
jest bardzo nieufny, nie reaguje na wołanie i ucieka do budy na kogokolwiek
widok, czasem tylko posłucha naszej 6-letniej córeczki, w ogóle nie daje się
oswoic mimo,ze nikt mu zadnej krzywdy nie robi, drugi problem to jedzenie-
prawie nic nie je a próbowalismy juz wszystko- sucha karmę, pokarm z puszki,
ryż, gotowe makarony do piesków itp. . surowe mięso pewnie by jadła ale z
tego co wiem to nie powinna dostawać. Bardzo proszę o radę co z takim upartym
pieskiem począć. Dziekuje
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: alaskan malamute 12.08.05, 20:21
      1. w kwestii charakteru psiaka - tutaj możecie zdziałać jedynie długotrwałą
      pracą. Konieczna jest duża CIERPLIWOŚĆ. Pies musi zacząć darzyć Was zaufaniem a
      narazie najpewniej czuje się w budzie - to jego miejsce. Nie wiem czy psiak był
      taki od początku i czy takiego strachwilego malca sobie wybraliście czy też
      taki się stał.
      A może skoro pies śpi w budzie coś go tam denerwuje - nocne chałasy z dworu,
      szybkie samochody, cieząrówki, inne psy, ludzie walący patykami o kraty itp. A
      może sam się boi? Wcześniej był ze sfora a teraz od malucha sam w budzie, w
      nocy a tu takie dziwne straszne dźwięki.
      Ale tak to trudno mi cos insynuować nie znam psiaka i nie widziałam go na oczy.
      Dobrze by było może skonsultować się z hodowcą w tej sprawie. Być moze było to
      najsłabsze szcenie w miocie i wszyscy robili z nim co chieli i ustawiali go jak
      chcą. Stąd Waszej córeczki się nie boi jest dla niego równa a przed Wami ucieka
      bo jesteście w sforze wyżej. A może psiak nie reguje jeszcze na swoje imie bo
      rzadko go do niego przyzwyczajaliście??? Powinniście ale oczywiście NIC na siłę
      długo siedzieć przy jego budzie i go nawoływac jak nie chce przyjść siedziec
      tam dalej aby sie przyzwyczaił do Waszej obecności. Jak podejdzie napoczatku
      nie wykazywac zainteresowania ale z czasem piscić go, przynosić mu smakołyki,
      jak podejdzie nagradzać, nakłąniac do zabaw. Aby Wasze towarzystwo kojarzył
      tylko dobrze.
      2. Co do jedzenia to na początku mam nadzieje, że staraliście się psiaka
      przestawić na nowe jedzenie więc to surowe mieszaliście z innym??? Jeśli nie to
      mam nadzieje, że nie nabawiliscie go jakiś rozstrojów żołądka. Karmę należy
      zmieniać stopniowo. Ale podejrzewam,że to hodowca Wam powiedział.
      A jak tam z jego wagą, czy pies wciaż chudnie- skoro nic nie je??? A czy
      napewno jest zdrowy??? Jak wyglądaja jego odchody?
      Uważam, że mimo wszystko powinniście wybrać się z nim na kontrolną wizytę do
      lekarza weterynarii aby sparwdzić jak pracują mu jelitka i czy oby napewno nic
      mu nie zalega.
      A może psiak źle się czuje i dlatego wciaż się chowa???
      Pozdrawiam - ava
      • kajka29 Re: alaskan malamute 12.08.05, 20:43
        dzięki za odp.! zapytalismy weterynarza co możemy zrobić i póki co dał nam
        tabletkę na odrobaczenie- ale narazie psa nie widział ( wizyte mamy za kilka
        dni), wydawało nam sie, że zaczął jeśc ale od wczoraj znowu nie je za bardzo,
        cos tam skubnie bo pewnie głodny ale to nie jest to, kolega wziął do
        siebie "brata" naszej suczki i mówi, że on duzo je,w ogóle jest aktywniejszy
        chociaz też nie daje sie oswoić za bardzo. A co do warunków- mieszkamy na wsi i
        nie ma tu za bardzo ruchu samoch. czy innych hałasów, które my jej mogły aż tak
        przeszkadzać. Zobaczymy mamy nadzieję ,że jednak jakoś się oswoi bo chyba
        ogólnie ta rasa jest dosyc specyficzna. Pozdrawiam
        • beali Re: alaskan malamute 13.08.05, 09:17
          Piesek powinien mieć swojego lekarza,który będzie go znał i prowadził.
          Nie podoba mi się zachowanie Waszej suni,bo może prowadzić do tego,
          że właściwie będziecie mieć pół dzikiego psa,którego w ogóle nie będziecie znać.Tym bardziej,że alaskany to psy bardzo kochające ludzi i potrzebujące
          kontaktu z nimi.Z alaskanem mozna nawiązać bardzo mocną więź,to psy niesamowicie wyczuwające stan emocjonalny człowieka.To,że lubi Waszą Córeczkę
          jest jedyną dobrą oznaką,bo alaskany kochają dzieci,są w stosunku do nich bardzo cierpliwe,dlatego tez tak często wykorzystywane są w dogoterapii.
          Moim skromnym zdaniem sunia ma jakieś problemy z psychiką i starałabym się,
          jak najszybciej dotrzeć,co jest ich powodem-to duży,silny pies,który dodatkowo jest stworzeniem z natury niezależnym,ważne więc,by problemy eliminować.
          Sunia powinna jak najwięcej przebywać z Wami,nie być odizolowaną,tylko w ten sposób może się przełamać i nabrać zaufania.Trzeba jej okazywać dużo ciepła,miłości,jednocześnie nie zapominając o hierarchi stada.
          Alaskany potrzebują dużo ruchu,wybiegania np.przy rowerze,spacerów na długiej smyczy/puszczanie wolno może różnie się skończyć-pogoń za zwierzakiem itd./
          To,co wg.mnie czyni cuda to zabawa,dostarczanie psu przyjemności poprzez zabawę,ćwiczenia,kiedy pies dodatkowo czuje,że nam to również sprawia przyjemność.Spróbujcie zachęcić ją do wspólnej zabawy,to młody psiak i da się wciągnąć.Na początek może to być bieganie za piłeczką,cos co nie wymaga zbyt bliskiego kontaktu,jesli spodoba się jej przysmak,pochwały,mówcie do niej duzo,
          z czułością,za kazdym razem jak jest niedaleko,przechodzicie obok.Jesli słucha Córci, niech Malutka inicjuje zabawę,Wy bądzcie obok,powoli wciągając się,wazne by byc uśmiechniętym, wyluzowanym i z nastawieniem na cierpliwośc;-)
          Nad zaufaniem alaskana,więzią z nim trzeba pracować,to nie dzieje się od razu.
          Nie wiem,czy jest mozliwośc,by sunia wchodziła do domu,ale to w przypadku lękliwego,smutnego psa,który z pewnością czuje się niespecjalnie dobrze z samym sobą byłoby dobre,bo zapewniałoby bliższy kontakt z Wami,większą pewnośc,że tu jest jej dom,nie tylko buda,ale dom,podwórko,wszystko,co Wasze,jest i jej,mogłoby pomóc w wyrobieniu większej pewności psiaka.
          To jest jeszcze psie dziecko,więc jesli teraz popracujecie nad nią,powinno zaowocować,kiedy juz znajdzie swój własny sposób na swoje zycie,nabierze nawyków, będzie to o wiele trudniejsze.Nie jestem oczywiście psychologiem
          psim,ale tak własnie starałabym sie pracować nad nią,bo nie chciałabym mieć samotnego psa,który boi się mnie i któremu nie wiadomo co w głowie siedzi i nie wiadomo,co z tego będzie,czy np.mimo iż nie są to agresywne psy,nie stanie się takim,bo będzie musiała dać ujście emocjom.
          Byłoby dobrze,gdybyście spróbowali skontaktować się z innymi właścicielami alaskanów,takimi ,którzy nie tylko mają,ale kochają swe psy,można poszukać info w necie.
          Podaję adres strony psiego psychologa,bo myślę,że Wasz pies wymaga takiej właśnie porady,pan dodatkowo hoduje samojedy,czyli pokrewną rasę do alaskana www.psycholog.zoologia.pl/
          Ważne tez jest,w jakich warunkach była sunia u hodowcy,czy miała zapewniony bliski i częsty kontakt z człowiekiem,co jest niezmiernie ważne-te pierwsze chwile życia psiaka,pierwsze tygodnie,potem miesiące juz w stadzie psim.
          Mozliwe,że hodowca popełniał w tym względzie błędy,tym bardziej,że ten drugi piesek tez nie za bardzo lgnie do człowieka.
          I oczywiście,aby pies był szczęśliwy musi być najedzony,zdrowy,tym bardziej,że ona rośnie i rozwija się,potrzebuje dobrego papu,witamin.
          Spróbujcie podać jej ugotowane mięso/mozna kupować od rzeźnika wcale niezłe mięcho,koninę i nie drogo/ w kostkę+trochę ryzu+jarzyny/starta marchew/+ oliwa,a do tego dodać troszkę surowego mielonego,tak na smak.Ser biały,co jest ważne dla kośca.Tym bardziej jesli mało je,warto podawać jej naprawde smaczne i treściwe jedzenie.Kiedy trafiłam na wspaniałego weta moja sunia miała trzy miesiące i rozwijała się u niej krzywica,którą zawdzięczała przede wszystkim opiece bardzo złego weterynarza,do którego wskazówek stosowaliśmy się.Nowy wet zabrał się za leczenie psa,a zaczął od ułożenia jej diety,pierwsze co usłyszałam to,że mam żywić jak dziecko,czyli zdrowo,treściwie i smacznie;-)Odradzam psie makarony-wystarczy spojrzeć jak one wyglądają,puszki itp.
          Młody piesek powinien być zdrowo odżywiany,a jedzenie powinno być dodatkowo smaczne,aromatyczne,co może zachęcić psa do jedzenia-przynajmniej moją bernardynkę zachęca zapach świerzego,ciepłego,dobrego jedzenia,a i mąż nieraz
          patrzy na gar,jakby miał ochotę nałożyć sobie łygą Verkowego jedzenia;-)
          Życzę powodzenia z sunią i wychowania jej na wspaniałego psa.
          • beali Re: alaskan malamute 13.08.05, 09:58
            Coś o alaskanach www.naszepsy.pl/rasa_essay.asp?Id=1172&rasa=1143

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka