Dodaj do ulubionych

Pers i kołtuny

27.08.02, 00:10
Moja perska kotka nie cierpi czesania. Skutek - strasznie się filcuje. Kiedyś
zabrałam ją na strzyżenie do weterynarza (konowała, panowie - weterynarze
wybaczą), oddał mi kota pokaleczonego i pozszywanego :( Teraz raz na 8-10
miesięcy strzygę ją sama. Mam pytanie - czy jest jakaś dobra metoda, żeby
nauczyć kota spokojnego leżenia przy szczotkowaniu? Przez pierwsze kilka
miesięcy, jak sierść odrasta, jest ok, potem robi się długa i jestem
zmasakrowana kocimi pazurami i zębami. Strzyżenie, do ktorego w końcu
dochodzi, muszę rozkładać na 3 tygodnie. A może jakieś odżywki? Wypróbowałam
sprey, który miał zapobiegac kołtunieniu i ułatwiać czesanie, ale nie pomógł.
I czy nie znacie godnego polecenia kociego fryzjera?
Dziękuję

----
The best is yet to come
Obserwuj wątek
    • maciej.miklusz Re: Pers i kołtuny 29.08.02, 15:39
      Niestety nie ma idealnego panaceum na kołtuny u persów, jedyna metoda godna
      polecenia to naprawdę bardzo sysytematyczne szczotkowanie, dieta stosunkowo
      obfita w łuszcze i odpowiedni poziom witaminy H czyli biotyny.
      Pomimo przestrzegania tych wszystkich prawideł wizyta u kociego fryzjera może
      okazać się konieczna. Jeżeli kotek jest przy strzyżeniu niespokojny denerwuje
      się i wyrywa namawiam na wykonanie tego zabiegu w lekkiej premedykacji.
      Istnieją również preparty homeopatyczne które moga pomóc przy rozczesywaniu
      kociej sierści ale ich skuteczność moim zdaniem pozostaje dyskusyjna.
    • lilla5 Re: Pers i kołtuny 03.09.02, 10:52
      daggy napisała:

      > Moja perska kotka nie cierpi czesania. Skutek - strasznie się filcuje. Kiedyś
      > zabrałam ją na strzyżenie do weterynarza (konowała, panowie - weterynarze
      > wybaczą), oddał mi kota pokaleczonego i pozszywanego :( Teraz raz na 8-10
      > miesięcy strzygę ją sama. Mam pytanie - czy jest jakaś dobra metoda, żeby
      > nauczyć kota spokojnego leżenia przy szczotkowaniu? Przez pierwsze kilka
      > miesięcy, jak sierść odrasta, jest ok, potem robi się długa i jestem
      > zmasakrowana kocimi pazurami i zębami. Strzyżenie, do ktorego w końcu
      > dochodzi, muszę rozkładać na 3 tygodnie. A może jakieś odżywki? Wypróbowałam
      > sprey, który miał zapobiegac kołtunieniu i ułatwiać czesanie, ale nie pomógł.
      > I czy nie znacie godnego polecenia kociego fryzjera?
      > Dziękuję
      >
      > ----
      > The best is yet to come

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka