daggy
27.08.02, 00:10
Moja perska kotka nie cierpi czesania. Skutek - strasznie się filcuje. Kiedyś
zabrałam ją na strzyżenie do weterynarza (konowała, panowie - weterynarze
wybaczą), oddał mi kota pokaleczonego i pozszywanego :( Teraz raz na 8-10
miesięcy strzygę ją sama. Mam pytanie - czy jest jakaś dobra metoda, żeby
nauczyć kota spokojnego leżenia przy szczotkowaniu? Przez pierwsze kilka
miesięcy, jak sierść odrasta, jest ok, potem robi się długa i jestem
zmasakrowana kocimi pazurami i zębami. Strzyżenie, do ktorego w końcu
dochodzi, muszę rozkładać na 3 tygodnie. A może jakieś odżywki? Wypróbowałam
sprey, który miał zapobiegac kołtunieniu i ułatwiać czesanie, ale nie pomógł.
I czy nie znacie godnego polecenia kociego fryzjera?
Dziękuję
----
The best is yet to come