Dodaj do ulubionych

kot i spacer - tak czy nie?

23.09.05, 12:47
Moją kotkę ciekawość bardzo ciągnie na balkon i szuka okazji zeby czmychnąć
za drzwi wejścowe jak ktoś wchodzi do domu. Ma około 3 lat, jest po
sterylizacji (miesiąc temu). Jest znajdą, mam ja pół roku, stąd nie wiem czy
wcześniej wychodziła na zewnątrz, czy gdybym ją puściła bez smyczy w lesie,
czy na łące, czy nie ucieknie.
Mieszkam w bloku na 2 piętrze, więc kot samodzielnie wychodzić nie może. Na
miejsce kocich spacerów wybrałam park oddalony od mojego domu o ok. 5
minut drogi. jednak przychodzą tam również właściciele psów, więc nie wiem
czy to dobry pomysł (jak widzi psa to się trochę "najeża"). Myślałam o
wyjazdach do lasu, ale kota cięzko znosi jazdę samochodem. poza tym obawiam
się czy wychodzenie z nią zanadto jej sie nie spodoba i bedzie potem
miaucząc, wystawać pod drzwiami. poradzcie czy wychodzić z nią na regularne
spacery, czy raz na jakiś czas zabrać ją blisko do lasu, czy w ogóle to nie
jest konieczne i balkon pod nadzorem jej starczy. serdecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: kot i spacer - tak czy nie? 23.09.05, 13:22
      joanka.k napisała:

      > jednak przychodzą tam również właściciele psów, więc nie wiem
      > czy to dobry pomysł (jak widzi psa to się trochę "najeża").

      jako wlascicielka "kotożerngo" psa powiem, ze to niebezpieczny pomysl. Ja sie
      juz kilka razy przerazilam, widzac kota na spacerze. Mimo ze swojego uszatka
      nie spuszczam i pilnuje, zeby za kotem nie gonil.

      Czy tam sa drzewa? Zeby kot w razie draki mogl czmychnac.
      • joanka.k Re: kot i spacer - tak czy nie? 23.09.05, 14:35
        a drzewa są i to całkiem spore bo to w zasadzie kawałek lasu przerobiony na
        park z ławkam. jak nasza kota na takie ucieknie to chyba tylko straż pożarna
        byłaby w stanie ja sciągnąć :-)
        pozdrawiam
        • wrexham Re: kot i spacer - tak czy nie? 23.09.05, 16:22
          no wlasnie - takie drzewo tylko pozornie jest dobrym wyjsciem, bo jak
          wysokie...koty czesto nie potrafia z takiego drzewa samodzielnie zejsc; mam
          kotke tez wyzsterylizowana (i psa)i jezdze z nim na wakacje; szukam domkow do
          wynajecia w spokojnej okolicy i to sie sprawdza (czasem tylko jakas bijatyka z
          lokalsem sie zdarzy); moj kot generalnie ucieka do tego domku w ktorym jestesmy
          zakwaterowani i nigdzie nie ginie (chociaz wychodzi czasem na cala noc, a ptem
          przynosi zaby...)probowalam go wyprowadza w miescie na smyczy(park), ale widze,
          ze to dla niego zbyt stersujace, choc tak jak twoj tylko czeka na okazje zeby
          wypasc przez otwarte drzwi na klatke; sprobuj z wakacjami - to moze byc fajna
          przygoda dla niego; pozdrawiam
    • avasawaszkiewicz Re: kot i spacer - tak czy nie? 25.09.05, 22:14
      Jest to naturalne zachowanie Twojej kotki, że interesuje się otoczeniem. Tym
      bardziej, że kotka zapewne była "dzikim" zwierzakiem. Już kiedyś na forum
      poruszaliśmy ten problem w wielu aspektach.
      "
      czy gdybym ją puściła bez smyczy w lesie, czy na łące, czy nie ucieknie. "
      trudno powiedzieć. Najpierw musielibyśmy zdefiniować co tzn ucieknie. Czy to
      oznacza, że z premedytacja pobiegnie w głąb lasu czująć, że tam jest lepiej czy
      też, że stanie się identycznie z tym, że przyczyną tego stanu bedzie ogrony
      stres przestrzenią i kotka pobiegnie w ciemne miejsce żeby się schować.
      Istnieje oczywiście możliwość, że kotka przy Tobie będzie czuła się
      najbezpieczniej. Odpowiedź znalazłabyś jedynie w tej sytuacji ale nie polecam
      Ci jej sprawdzać.
      Co do spacerów to najpierw przemyśl czy tego napewno chcecie.
      1. dla kota jest to duży stres
      2. jest to możliwość zarażenia się chociażby pasożytami
      3. jest to możliwość zakochania się w spacerach, na których coś się dzieje i o
      które się w każdej nudnej chwili prosi (miałcząc i nie tylko)
      4. jest to możliwość niekontrolowanej ucieczki kiedy kociaka pogoni pies - może
      się zdarzyć, że nie tylko kociaka ale i Ciebie z kotem na rękach kiedyto
      będziesz zmuszona kota puścić wówczas drzewa są wskazane ale truniej jest
      doprowadzić do zejścia kota na dół. Nie dość, że na górze będzie go trzymał
      stres agresorów z dołu to zdarza się i tak, że w wielkiej akcj pt: ucieczka
      koty wbiegają tak wysoko, że potem boją się zejść.
      5. koty nie spacerują (o ile nie są od małego do tego przyzwyczajone a
      przynajmniej do tego miejsca) tak jak psiaki na ogół lubią się gdzieś przyczaić
      i godzinami obserwować. nie spodziewaj się więc proszę, że Twój kociak z
      podniesionym ogonem będzie spacerował nie zważając na otoczenie. Na ogół
      wygląda to tak, że kota ciągnie się przy ziemi :).
      Wszystko zależy od chęci właściciela, jego możliwości, własmego pupilka ale i
      ponoszenia konsekwencji swoich decyzji.
      Sama znając już podstawowe problemy możesz podjąć decyzję.
      Mi chodzi o komfort kociaka, więc znając go i jego rekacje sama musisz podjąć
      decyzje.
      Jedno jest pewne muszisz wypełniać Swojej dziewczynce nudny czas a to
      pieszczotkami, a to zabawami czy innymi koniecznymi obowiąckami - czesanie,
      mysie zębów itp !!! Poraz kolejny APELUJĘ do Wszystkich właścicieli kotów i
      innych zwierzątek aby ZAJMOWALI SIĘ SWOIMI PRZYJACIELAMI, którym się w naszych
      domach NUDZI!!! Mamy je dla siebie dajmy i im coś od siebie aby urozmaicać ich
      życie.
      Pozdrawiam - ava
    • joanka.k Re: kot i spacer - tak czy nie? 26.09.05, 08:59
      dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi. szczególnie dziękuję Avie za
      wyczerpujący i rzeczowy list. utwierdził mnie on w przekonaniu, ze wychodzenie
      z naszą Pumą na spacer nie będzie dobrym rozwiązaniem. w zamian za to zabawa i
      balkon. zastanawiałam się nad zaszczepieniem jej, ale weterynarz powiedział, ze
      jeśki nie bedziemy z nmią wychodzili na zewnątrz, nie ma takiej konieczności.
      pozdrawiam serdecznie
      • rezurekcja Re: kot i spacer - tak czy nie? 26.09.05, 10:46
        joanka.k napisała:

        > z naszą Pumą na spacer nie będzie dobrym rozwiązaniem. w zamian za to zabawa i
        > balkon.

        drugi kot!!!

        > zastanawiałam się nad zaszczepieniem jej, ale weterynarz powiedział, ze
        > jeśki nie bedziemy z nmią wychodzili na zewnątrz, nie ma takiej konieczności.

        A ja niedawno przeczytalam, ze wlascicel na butach moze jakiegos parcha do
        domu przyniesc. Wiec lepiej zaszczepic.
        • jottka nieno 26.09.05, 11:20
          odnośnie spaceru, to - jak p. sawaszkiewicz napisała - wszystko zależy od
          warunków i przede wszystkim usposobienia kota (mój refleksyjny kocur lubi
          spacery po klatce schodowej do piwnicy, ale zwykle siadywa sobie na półpiętrze i
          duma, za to na dwór to raczej niespecjalnie, chyba że na taras z winoroślą na
          wakacjach:), ale z wetem to sie chyba nie porozumieliście

          jeśli kot jest niewychodzący, to go można np. na wściekliznę nie szczepić, ale
          na zwykłe kocie choroby zaszczepić trzeba, bo zarazki sama do domu możesz
          przynieść - był niedawno wątek, gdzie któraś z pań wet pisała o wyjątkowej
          dożartości przetrwalników panleukopenii, zobacz sobie, a to jest choroba, która
          zabija

          aha, a balkon osiatkuj, to będziesz mogła spokojnie kota wypuszczać, a on będzie
          prowadził czujną obserwację osiedla:)
      • wrexham zaszczep kota... 26.09.05, 11:20
        ...nawet jesli nie wychodzi na zewnatrz; nigdy nie wiadomo co przyniesiesz z
        dworu na butach; to nie kosztuje wiele, a bedziesz miala pewnosc, ze jest
        bezpieczny; a potem moze kupisz sobie piekny dom z ogromnym ogrodem i kociak
        bedzie szalal ze szczescia i tarzal sie w piasku (tak jak moj na wakacjach)
        czego z calego serca zycze wam obojgu; pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka