Dodaj do ulubionych

obwachajmy się!

05.04.06, 09:49
mrrrrrrr
prrrrroponuję żebysmy się w tym watku obwąchali wzajemnie.
Ja jestem Belweder zwany też Monsieur Belw. mam roczek i mieszkam z Pańcią i
Panem. żywią mnie a ja im pozwalam się czasem pogłaskać. nawet nie macie
pojęcia co oni do mnie wygadują!! ale to już inny wątek
mrrrrauuu!!!
Obserwuj wątek
    • dachowiec.fernando Re: obwachajmy się! 05.04.06, 18:43
      ej, to Ty malolat jestes...
      ja tam lubie jak mnie glaszcza, moja ludzia i inni ludzie co do niej przychodza,
      sam sie zblizam i mowie "czesc", taka juz moja towarzyska natura... jedna ludzia
      to sie nawet ze mnie smiala i powiedziala sarkastycznie "ales ty niesmialy", no
      ale jak moglem nie przywitac goscia?

      mmmmrrr, lubie tez jak o mnie mowia, mmmmmrrrrr.......
      --
      mmmmrrrrrrr.....
    • monsieur.belweder Re: obwachajmy się! 07.04.06, 20:40
      Mrrr, mrrr ale fajne jesteście dziewczyny...mrrrr i co mam biedny zrobić teraz
      jak jeszcze nie miałem dziewczyny...zagubiłem się. Ty brunetko...mrrr opowiedz
      cos o sobie mrrr)))Siedze sobie teraz na oparciu fotela i tęsknię...mrrr na
      szczę scie jest Pańcia i Pan zawsze mogę ich dziabnąć pazurkiem bezkarnie mrrr.
      Pozdrawiam kocie panny)))Belweder
      • dachowiec.fernando Re: obwachajmy się! 07.04.06, 22:12
        no no, to moje dziewczyny... ja Ci ich nie pozwole ruszyc! zreszta jestes za
        mlody na takie zajecia, pobaw sie pileczka albo uczesz ludzia, tak jak oni
        lubia, pazurkami mocno za glowe i czesz, czesz, czesz, mmmrrr ....
        --
        mmmmrrrrrrr.....
      • tricia13 Re: obwachajmy się! 21.06.07, 23:17
        Ja z kolei mam prawie 2 latka, mieszkam sobie z moją kocią i ludzką rodzinką.
        Kocia rodzinka na dzień dzisiejszy liczy sobie 6 sztuk, przyznam że jak na tak
        duży dom to się robi troszeczkę ciasno i nie ma gdzie za ogonkiem polatać.
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie zwierzaki. A bym zapomniała nazywam się Lucyna.
    • maglietta Re: obwachajmy się! 08.04.06, 09:30
      jestem maya, mam 7 miesiecy,(okolo bo nikt mi nie jest w stanie powiedziec
      dokladnie kiedy sie urodzilam, a ja nie pamietam jakos). mieszkam z dwoma
      ludziami. znaczy sie oni ze mna smilemrrrrrr....
    • kotangens to o mnie tyle 23.04.06, 22:14
      urodziłem się 30 czerwca jako pierwszy. miałem dwie siostry, jedna była taka
      wesoła i skora do zabawy jak ja, a druga straszna fajtłapa. ale już od pół roku
      ich nie ma. jest jeszcze moja mama, bardzo surowa, karci mnie o byle co i bardzo
      dużo mówi.
      mieszkamy z ludzią. ludzia ma podobne w kolorze futerko, takie prawie czarne,
      ale chociaż długie, to tylko na głowie. lubi, jak je żuję. poza tym dużo dymi,
      hałasuje głośnikami i często pozwala mi siedzieć sobie za plecami, kiedy tak
      śmiesznie stuka klawiszami (ale mnie nie bardzo na to pozwala).
      • dachowiec.fernando Re: to o mnie tyle 23.04.06, 23:02
        cze kotangens! ludzie trzeba sobie wychowac, zeby wiedziala gdzie jej miejsce, a
        nam zostawila pelna uzywalnosc sprzetu i duzo dobrego jedzenia
        mnie jak sie znudzi pisanie na forum to sie klade obok ludzi na fotelu i
        mrrrrrrucze, a co ...
        --
        mmmmrrrrrrr.....
        • kotangens Re: to o mnie tyle 24.04.06, 21:43
          ja właśnie wyeksplorowałem kable przy takim dużym drewnianym i uczę ludzię
          drapać mnie po brzuchu. nawet łapie!
          zapomniałem jeszcze napisać, że ludzia czasami niesie mnie schodami w dół, a tam
          bierze mnie na kolana druga, taka trochę większa i bardziej miękka i pachnąca na
          dużo starszą i trochę z futra do tej mojej podobna. lepsza jest, bo ma na
          dłoniach okruszki ciasta zawsze i siedzi spokojnie w jednym miejscu, tak że
          można na niej pospać.
          • dachowiec.fernando Re: to o mnie tyle 25.04.06, 00:52
            tak, to bardzo wazne zeby gatunek ludziowy siedzial spokojnie, inaczej okropnie
            zaklocaja nam wypoczynek... na ludziu jest duzo cieplej niz na meblu, wiec
            osobiscie wole spac na ludziu, tylko zeby jeszcze toto umialo sie unieruchomic i
            nie budzilo mnie co chwila jakims dziwnym ruchem, mrrr
            --
            mmmmrrrrrrr.....
    • kitkakita Re: obwachajmy się! 30.05.06, 17:55
      Witajcie! Jestem tu nowa, chciałabym się przedstawić. Jedna ludzia, która ze
      mną mieszka, zrobiła o mnie stronkę. Jak się trochę podszkoli, to ją dopracuje,
      ale i tak nieźle się tam prezentuję, co nie ... www.kitka.xu.pl
    • yanga Re: obwachajmy się! 19.09.07, 13:43
      My jesteśmy bliźniaki (no wiem, to teraz w pewnych kręgach
      niemodne), ja jestem Mufek, brunet wagi ciężkiej (moja waga to
      tajemnica państwowa), a moja siostra Musia to zaledwie pięciokilowe
      pręgowane chucherko. Oboje mamy zielone oczy, jesteśmy raczej
      małomówni. Jak się urodziliśmy, to byli z nami inni ludzie niż
      teraz, i bardzo ich kochaliśmy, ale później okazało się, że ich
      młody ma na nas alergię, więc przenieśliśmy się do jego dziadków,
      ale tamci nas często odwiedzają, a my zaraz się z nimi ślicznie
      witamy. Oczywiście jeśli jesteśmy w domu, bo teraz mamy ogródek. Ja
      najbardziej ze wszystkiego lubię jeść, a potem... no też chyba jeść.
      I ta ludzia-babcia mówi, że jestem grubas. A na Muśkę to mówi
      jeszcze "księżniczka", sam nie wiem dlaczego. Kiedyś lubiłem jeszcze
      ganiać sroki w ogródku, ale teraz mi się nie chce, zwłaszcza odkąd
      mnie otoczyły i... e, co będę gadał. Wy, chłopaki, lepiej wbijcie
      sobie do łebków, że moja siostra jest naprawdę dobrze strzeżona.
      Niech no tylko gdzieś się zawieruszy, to okropnie się denerwuję i
      ciągle krążę między miską w kuchni a tarasem. Z tych nerwów to
      czasem skubnę coś z jej miski (mienie porzucone, co nie?) i wtedy
      ludzia mnie goni. A Muśka i tak zawsze się znajdzie, ona chyba ma
      gdzieś drugi dom.
      --
      "Ship me somewheres east of Suez..."
      • yanga Re: obwachajmy się! 19.09.07, 14:38
        Aha, i jeszcze zapomniałem napisać, że mamy cztery lata i na
        nazwisko MacDaemony. Nasza obecna ludzia pisała o nas na Zakątku,
        jak tylko się do niej przenieśliśmy. Mieliśmy wtedy pół roku - jak
        ten czas leci! Teraz na Zakątku szykują się jakieś zmiany, my do
        żadnego odilandu nie chcemy, my lubimy Fernanda. Doskonale
        pamiętamy, jak nastał i zaczął pisać. Tu nam się podoba i tu
        zostaniemy. Mrau.

        --
        "Ship me somewheres east of Suez..."
        • dachowiec.fernando Re: obwachajmy się! 22.09.07, 16:28
          cze Mufek! cze Muska!
          fajnie ze tu jestescie, my koty musimy trzymac sie razem! zawsze
          dobrze wymienic doswiadczenia, nie? albo po prostu tak sobie razem
          pomruczec, mrrrrr... mrrrrr... mrrrrr... mrrrrr... mrrrrr...
          mrrrrr... mrrrrr... mrrrrr... mrrrrr...
          --
          Mruczym
    • sherman-doberman Re: obwachajmy się! 05.10.07, 17:00
      Witamz godnością. Mam na imię Rangoon i z reguły zachowuję pełne
      wyższości milczenie. Głosu używam wyłącznie do wyrażania żądań ż
      kategorycznie i w sposób nie znoszący sprzeciwu. Mam prawie 7 lat.
      Ostatnio odkryłem, że zaczyna. odczuwać potrzebę bliskości mojej
      ludzi óco staram się skrzętnie ukrywać) i wyznam, że czasam wymyka
      mi się nawet jakieś mruczenie - ale z rzadka.
      A w ogóle muszę trzymać fason, gdyż oprócz ludzi tresuję jeszcze
      dobermana o nieco wątpliwych manierach.
      Na temat kocich dam wypowiedzieć się nie mogę, gdyż zostałem
      emerytowanym dżentelmenem już w wieku 6 miesięcy.

                • scrivo Re: obwachajmy się! 25.09.08, 20:17
                  Meowwww, boys and girls, I'm an exceptionally cute 3 year old Miss named Norah Jones (because my People are Norah fans) a tak naprawdę to Noras na mnie wołają albo Norusia w chwilach czułości (choć i tak żadne z nich nie chce wyczyścić mi pod ogonkiem normalnie, jak porządna mamuśkacrying Mam 3 lata, jestem brązowo beżowa i wzięli mnie Pańcia z Młodym. Ale oni lubią się przytulać, fuj,czasem aż mam dość, pospałby kot normalnie na fotelu a tu całują i szamoczą po uszach, no nie... Ha, najważnijsze że w każdym pokoju mam swoje miejsce i wiadomo, Norah Rulez!!! A tymczasem parę dni temu przywlokła tu ta moja pańcia-wariańcia, jakieś zdechłe małe futro, brudne i smierdzące, well... piece of shit, pardon my Frenchcrying Furczałam i trzepałam łapą ile wlazło ale nie pomogło. Małe zostało, żarło z mojej miski i pee robiło w moją kuwetę, skranie boskie, tfu! Ale ruszyło mnie następnego dnia bo zamknęli to futro na noc w zimnym pokoju, samotne, miauczące wniebogłosy. Obudził mnie ten.... Francesco (też mi imię dla faceta, phew!) ... ale przypomniałam sobie jak to było jak ja tu przyszłam.... Młody tulił mnie całą noc bo zimno było... Kocham go za to do dziś... a może to futro, pardon, Franko, też zmarznięte??? Who knows... Ach, sorry but... taka jestem bilingual... moja pańcia gada czasem dziwacznie. nie rozumiem jej ale jakoś tak jak słucham to samo wchodzi do uchasmile POzdro dla all, będziemy się spotykać from time 2 time? Norah
                  --
                  shoot for the moon. even if you miss you're gonna be among the stars.
                  • dachowiec.fernando Re: obwachajmy się! 02.11.08, 20:22
                    miau! cze scrivo!
                    ja tez tak mialem, ze bylo fajnie i bez dania racji ludzia
                    przyciagnela do domu cos malego i czarnego; no, ale ja nie mialem
                    zamiaru z nim sie patyczkowac
                    do mojej kuwety nie wpuscilem, a co, niech sika w oleander, ludzia
                    miala wtedy tyle roznych badyli w donicach, to calkiem niezly piasek
                    do sikania, nie? a potem wskoczylem na krzeslo i plulem na niego...
                    a on w ogole nie mial respektu dla mnie, chociaz taki maly, tylko
                    wlazl pod moje krzeslo i plul na mnie z dolu...
                    ludzia nam kazala sie zapoznac i poszla gdzies ... do pracy... ale
                    po trzech dniach ta druga ludzia, ktora jej dala tego czarnego,
                    wpadla z placzem i zadaniem zeby jej oddac Belzebubka, bo strasznie
                    sie zle bez niego czuje... no to po co go w ogole mojej ludzi
                    oferowala, co nie?
                    ludzia glupia cos tam sie klocila, ale w koncu Belzebubek poszedl w
                    kosz i jego wlasciwa ludzia strasznie sie ucieszyla... ja tez... nie
                    lubie jak mi sie po domu kreci jakis kot!
                    co innego kotka, o kotke to bym strasznie chcial, ale nigdy nie
                    mialem szczescia
                    --
                    Mruczym
                    • scrivo Re: obwachajmy się! 02.11.08, 20:51
                      Ha! Fernando, babiarz z ciebie, kotke byś chciał, miauuuuwink ja bym ci się podobała, oj wieeem, spokojna ze mnie kobitka, Duże nie narzekają a za to miziają i chwalą co tylko kto otworzy drzwi i wjedzie siadac na moje krzesło w kuchni. Idę wtedy zobaczyć też i obwąchać co za ktoś tam obcy wysiaduje mój fotelik, to i usyłyszę jakieś miłe miau-słówka od moich Dużych. Szczególnie starsza Duża lubi się chwalić mną... rozumiem ją ale żeby tak całkiem nie zwracać uwagi na mnie? tylko sobie przypisywać zasługi??? no ona chyba odbite coś macrying A ja tam swoje wieeeem, porządna kota ze mnie, wiem kiedy się nie wcinac między miskę a kuwetę i kiedy ogon w górę i z dumą opuścić lokal. Oraz kiedy Duża i Duży nie pozwalają wchodzić do łożka, bo by które mnie przygniotło pewnie, tak dbają, a co! A teraz też wiem kiedy małemu futru co jest u nas już od paru tygodni dac po nosie a kiedy wylizać pod ogonem. Duża mnie chwali ze taka jestem mamuśkowata. ha, sama mamuśkuje swojemu młodemu... My kobitki tak chyba mamy, ześmy są mamy z natury.
                      A tobie Fernando, ukłony wysyłam ogonem, nawet tam, gdzie teraz jesteś. Szkoda ześmy się nie poznali wczesniejsad Bądź szczęśliwysmile
                      --
                      shoot for the moon. even if you miss you're gonna be among the stars.
    • voof Re: obwachajmy się! 19.12.08, 00:36
      Witam! Jestem Mila ,mam półtora roku i jestem najważniejsza w moim
      domu.Później jest ona-bo karmi ,on-bo bawi się ze mną,a jeszcze
      później Miśka-ale to wapniak,ma 12 lat i głównie śpi.Na początku
      Miśka była mi wrogiem,ale ja byłam bardzo biedna i chuda ,kiedy
      przyniesiono mnie z piwnicy i Pańcie nie pozwolili mnie
      skrzywdzić.Teraz to ja jestem większa,a Miśka TOLERUJE mnie,to
      znaczy tak jej się tylko wydaje,bo tak naprawdę ,to ja toleruję
      ją.Tak ogólnie to fajnie jest mieć kogo poganiać po domu.Pozdrawiam
      Was,mrauuu!
    • hek_sa Re: obwachajmy się! 31.05.09, 16:12
      Jestem Hexa vel Heksińska, moje imię mówi za siebie.Nie cierpię jak mnie biora
      na ręce, no tylko jak moja ludzia czasem, na chwilę.Przedtem miałam inną ludzię
      ale ona se ulęgła młode i sie wyniosła. Teraz została mi jedna duża i druga
      trochę mniejsza ludzia.A, i jeszcze jest Felek , ale on jest kotem jak ja. Duża
      przyniosła go kiedyś z ulicy. To było prawie sześć lat temu.Felek jest duży (
      dwa razy większy niż ja)ale strasznie głupi.No ale skoro uznaje moją wyzszość to
      mogę go tolerować.Ale ma się słuchać i basta.
      Duża jest w poządku. Śpi ze mna , czochra, głaszcze i dobrze karmi (teraz mnie
      chce odchudzić)Nie rozumiem tylko jednego kiedy ona mówi że ja czarne koty nie
      obowiązują i nie wierzy w pecha.Co mają czarne koty do pecha?? W końcu i ja i
      Felek jesteśmy czarni a pecha nie mamy.A może to ten kominiarz co był ostatnio
      żeby nam piec sprawdzić tak sie spłoszył jak mu się w oczach koty zaczęły dwoić???
      • felinecaline Dobrywieczor szanownym Mrauom 18.09.09, 22:30
        Jestem Pitka, mikrotygrysiczka z zabolandii.
        Wlasnioe z Panciami swietujemy moje 18 lat odkad mnie do siebie przywiezli,
        jak mialam plusk-minusk pol roku i mnnnnnostwo pchel w futrze.
        Bo sie chowalam a wlasciwie poprzednicy Panciostwa chowali mnie w szopie i
        garazu i dopiero tutaj stalam sie kotka salonowa i jak mawia Kicur, tzn moj
        Pancio "pierdze w jedwabie".
        Dzis Lelka moja Pancia odkryla Wasze forumo za posrednictwem Z3 i sie wmsknelysmy.
        Mozecie sobie mnie poogladac na zdjeciach w galerii mojej Panci.
        A teraz ide sie wtulic w koldre, bo wlasnie burza sie kreci w okolicy a ja nie
        lubie tego burzowego mrrrrrauczenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka