aladar
11.09.02, 18:27
Dzień dobry,
Wczoraj był dla naszej rodzinki sądny dzień- pierwsza ruja naszej kici :-)
Cała noc lamentów, drapania, płakania... Dziś weterynarz dał jej zastrzyk
hamujący ruję (czy jakoś tak) i przykazanie przyjścia za jakieś 4 tygodnie na
sterylizację. Słyszałam opinię, że kotka powinna kilka rujek przeżyć, zanim
zostanie wysterylizowana, a tu nas umawiają na zabieg już za miesiąc... Czy
słusznie?
Pozdrawiam serdecznie
Ala