Dodaj do ulubionych

Babeszioza

09.03.12, 20:10
Cześć dziewczyny, właśnie dziś dowiedziałam się, że mój Timon przez ugryzienie jakiegoś robaka cierpi na tą właśnie chorobę, strasznie dużo psów na to umiera, boję się, że jemu się to samo przytrafi ale ja tego nie zniosę ponieważ we wrześniu straciłam już jednego psa, mam nadzieję, że jednak nie będzie aż tak źle, narazie wiem tylko tyle że jest na to chory ale nie wiem w jakim stanie są jego nerki i wątroba ponieważ dopiero jutro będą wyniki badań, jutro jedziemy na kolejne kroplówki, to jest straszne doświadczenie, nie mogę patrzeć na niego jak się męczy. Dziś u weterynarza on tak strasznie płakał. Po prostu serce mi pęka jak na niego patrze.
Obserwuj wątek
    • anita_nr1 Re: Babeszioza 09.03.12, 21:53
      Kamcia to nie jest dobra wiadomość.... ale teraz najważniejsze jest to, żebyście się nie poddawali i walczyli o Timona. Wiem, że to jest okropne choróbsko, ale można je pokonać. Teraz ważne, żebyście byli w stałym kontakcie z weterynarzem i obserwowali Timona. Trzymam kciuki !!!! daj znać jutro co tam u was, pozdrawiam Anita z Laylą
      • maria0511 Re: Babeszioza 09.03.12, 23:32
        Poczytałam trochę na temat tej choroby w internecie przenoszą zakażone kleszcze.Jest początek
        choroby i jest leczony Timuś, na pewno Wam się uda czego życzę z całego serca trzymamy kciuki.
        Pozdrawiam Maria z Boni
    • rybki1990 Re: Babeszioza 09.03.12, 21:56
      jeju...:( a nie wiadomo przez jakiego robaka??? trzymam kciuki napewno da rade sie z tego wylizac:) badz dobrej mysli. te psiaki sa silne . ja trzymam kciuki i czekam na nowe i dobre informacje. ucaluj od nas Timonka:*
      • an3czka2 Re: Babeszioza 10.03.12, 08:43
        Kamciu strasznie mi przykro, ale myślę że szybko zdiagnozowana choroba, to będzie wszystko dobrze. Poczytałam sobie i jestem pewna że Tiomenek da radę. Piesek zadbany, odkarmiony ma na prawdę duże szanse na wyzdrowienie, nerki uszkodzone poniżej 75% mogą przy odpowiedniej diecie świetnie funkcjonować, a wątroba jak wiadomo sama się regeneruje. Musi być dobrze. Napisz koniecznie co z małym, czekamy wszystkie na wiadomości. Trzymam kciuki za niego i ciebie kochanie. Uściskaj Timonka od nas ,Ania.
        • kamcia2212 Re: Babeszioza 10.03.12, 10:17
          Dziś całą noc wymiotował dopiero około 5 rano przestał. W nocy zrobił siku krwią ale już rano gdy sikał siuśki były w miarę normalne. Cieszymy sie, że w ogóle sika bo wczoraj do godziny 16 wogóle nie oddawał moczu. Jest trochę weselszy, nawet czasami biega ale widac, że wczorajszy dzień go wykończył, o 12 jedziemy do weterynarza na kolejne kroplówki i po kolejne zastrzyki.
          • adinka11 Re: Babeszioza 10.03.12, 10:21
            Ojej... MY też trzymamy kciuki :*
            • an3czka2 Re: Babeszioza 10.03.12, 10:24
              To super:), nadal trzymamy kciuki, i czekamy na dobre wieści. Buziaki dla Timonka od dziewczyn. Ania.
              • maria0511 Re: Babeszioza 10.03.12, 12:40
                Cudownie: Jest poprawa mały ZUCH świetnie sobie radzi z chorobą z Waszą pomocą i miłością
                trzymamy nadal kciuki, całuski dla Timonka od Boni
                • 1andzika Re: Babeszioza 10.03.12, 14:31
                  my z Leosiem też mocno trzymamy kciuki aby wszystko było już dobrze, ściskamy Was mocno:)
                  A tak wogóle jak ostatnio byłam u wet to właśnie widziałam plakat o tej chorobie i zachęcający do szczepienia, czy wy szczepiłyście?
                  • kamcia2212 Re: Babeszioza 10.03.12, 15:05
                    Właśnie wróciłyśmy. Timon był strasznie dzielny, ale jest w szoku i po kropklówkach caly czas lezy i robi siku a my podkładamy mu nowe maty. Zwymiotował przed chwilą to co zjadł rano. Mam nadzieję, że jutro już będzie lepiej.
                    Co do pytania o szczepionki weterynarz mówił, że one zupełnie nie działają, psy szczepione tą szczepionką na kleszcze mają takie samo prawdopodobieństwo zachorowania jak psy nie szczepione, podobno lepiej jest zakroplić psa lub kupić obrożę, my go zakropliłyśmy.
                    • an3czka2 Re: Babeszioza 10.03.12, 15:41
                      Kamciu trzymamy kciuki za Timonka razem z córką, biedactwo. Będzie lepiej na pewno. Co do szczepionek to piszą że w ogóle nie potwierdzono ich skuteczności. Kiltix chyba najbezpieczniejszy jest, ufam firmie Bayer. Uściski dla Timonka, Ania.
                      • maria0511 Re: Babeszioza 10.03.12, 17:03
                        Timonek zadbany dobrze odżywiony to ma siłę walczyć z tą chorobą dzielny chłopczyk.
                        trzymamy kciuki i życzymy dalszej poprawy zdrowia całuski dla ZUCHA od Boni Maria
                  • an3czka2 Re: Babeszioza 10.03.12, 15:23
                    Tak, jest szczepionka o nazwie Pirodog lub Novibac Pro, ale w sumie nie ma potwierdzenia że dobrze działają. Lepiej kupić obroże Bayera Kiltix, jest dość droga ale na prawdę warto. Lila ma od zeszłego roku i jest spokój. Działa przez około 7 m-cy, a przy cenie średnio około 50 zł, bardziej się opłaca jak kropelki Frontline. Te działają około 4-5 tygodni a koszt od 26 zł, więc widać co się opłaca. W przypadku Lili np. Frontline nie działa, rok temu się o tym przekonałam, zero działania. Teraz czekam na obróżkę dla małej. Najlepiej kupić na necie, jest na prawdę taniej, ja znalazłam na Allegro za 36 zł plus 5 zł wysyłka. Kiltix działa chyba najlepiej z dostępnych środków, u moich psów sprawdza się super od lat. Pozdrawiam Ania
                    • maria0511 Re: Babeszioza 10.03.12, 17:06
                      Kamcia jak Ci czas pozwoli to napisz proszę wieczorem jak się mały czuje. Maria
                      • kamcia2212 Re: Babeszioza 11.03.12, 18:48
                        Dziś widać znaczną poprawę. Dostał kolejną kroplówkę, ale już w domu. Mały sie przyzwyczaił przez te 3 dni już do tego więc spokojny był i spał sobie przez 2 godziny. Już nie wymiotuje, ostatni raz zdarzyło mu się wczoraj po powrocie od weterynarza, siuśki też już są normalnego koloru. Dostaliśmy wyniki badań wątroby i nerek, wątroba jest w bardzo małym stopniu uszkodzona a nerki prawie wogólę. Niestety okazało się, że Timon ma bardzo słabą odporność na tego typu choroby. Ale cieszę się, że udało się go uratować i że szybko zareagowałysmy na to co się z nim działo. Dziś już Timon biega z kotem cały czas jak zawsze więc wszystko idzie w bardzo dobrą stronę.:)
                        • an3czka2 Re: Babeszioza 11.03.12, 18:57
                          Kamciu bardzo się cieszę :), zaglądałam co rusz na stronkę i czekałam na dobre wieści:). Kochanie wątroba ma zdolność regeneracji, więc Timonek szybko dojdzie do siebie:). Na to świństwo akurat chyba wszystkie psiaki nie są odporne, kleszcze to diabelskie stworzenia. Życzę wam już troszkę spokoju i szybkiego powrotu do zdrowia Timonka:). Będzie już dobrze na pewno. Pozdrawiam z dziewczynami, Ania.
                          • kamcia2212 Re: Babeszioza 11.03.12, 19:33
                            Jeszcze jutro wizyta u weterynarza i zadecyduje czy jeszcze są potrzebne kroplówki czy już nie. A i zapomniałam napisać, że wczoraj moja mama znalazła kleszcza u Timona, zostało mu strasznie czerwone miejsce ale weterynarz mówił, że już nie ma czym się martwić.
                            • 1andzika Re: Babeszioza 11.03.12, 20:54
                              kurcze ja też się bardzo cieszę:))) jak patrze na naszego łobuza to aż serducho mi się ściska jak pomyślę że mogłoby mu się takowe coś przytrafić:( Za tydz będzie szczepiony i zakraplany a późnej to kupię chyba tą obróżkę i już. Najważniejsze że u was już spokój, trzymajcie się cieplutko, wiosna juz tuż tuż:)))
                              • maria0511 Re: Babeszioza 11.03.12, 22:44
                                Cieszą dobre wieści jest poprawa to wielka radość.ZUCH chłopak.Niech Wam Timon dalej daje
                                dużo radości i uśmiechu. Pozdrawiam Maria
                                • kamcia2212 Re: Babeszioza 12.03.12, 14:47
                                  No i dziś już ostatnia kroplówka tym razem pod skórę. Timon jest strasznym histerykiem, tylko go weterynarz lekko dotkneła a on już piszczał, ehh :P ale już jest wszystko bardzo dobrze jeszcze jutro ostatni zastrzyk i wszystko bedzie ok. Mam nadzieję, że już więcej tego brudu nie złapie. Dziękuje wam wszystkim za słowa otuchy :)
                                  • an3czka2 Re: Babeszioza 12.03.12, 19:03
                                    Kamciu dobrze że wszystko się tak skończyło, bardzo się cieszę:). Na te diabelstwa nie ma siły, wczepi się i już. My staramy się maluchy zabezpieczyć i tylko tyle możemy zrobić. Timon dzielnie walczył, wy z nim i wszystko się dobrze skończyło. Nerki nie uszkodzone, więc będzie okey. Nie masz za co dziękować, ty też byś wspierała każdą z nas. Fajnie jak się ma wsparcie, sama przekonałam się mając maluszki i ,,nieco" problemów z nimi:). Pozdrawiam Ania.
                                    • cccykoria Re: Babeszioza 13.03.12, 21:16
                                      cieszę się bardzo, że wszystko już oki (to się chłopak wycierpiał i Wy również ) a jutro lecę kropić frediego.Nie wiedziałam, że te "gady" już są.
                                      • iwona.jg Re: Babeszioza 14.03.12, 08:32
                                        o jej, nie bylo mnie kilka dni a tu tyle sie wydarzyło. Kamciu szczerze współczuję choroby Timona - cieszę się,że młody dzielnie zniósł leczenie i jest już dobrze. Nawet nie wiedziałam,że takie choróbsko istnieje - dobrze ze google istnieją i można się zapoznać ;)
                                        Nie spodziewałam,że że kleszcze juz buszują, muszę zamówić obrożę i dokładniej oglądać psa po spacerze.
                                        • kamcia2212 Re: Babeszioza 14.03.12, 19:07
                                          Marzec i wrzesien to są miesiące, w których jest tych kleszczy najwięcej.
                                          • rybki1990 Re: Babeszioza 14.03.12, 21:14
                                            nawet kamciu nie wiedzialam:) dziekuje za info:) jutro tez biegne zakroplic moja mala terrorystke:) bardzo sie ciesze ze z timonkiem wszystko ok:) trzymalam za was kciuki z cala rodzinka:) pozdrawiam:) Patrycja :)
                                            • cccykoria Re Jak Timonek się czuje? 15.03.12, 10:30
                                              dobrze, że przeczytałam po fakcie, bo razem z Wami bym się martwiła.

                                              te kleszcze to gady potworne takie mam obrzydzenie, a zarazem się boję i zawsze biegam do wetki aby wyciągła.

                                              to prawda, że w marcu (nie wiedziałam ) i we wrześniu (tu akurat wiedziałam ), wczoraj byłam zakropić frediego i to potwierdziła wetka. Masę ludzi przychodzi ze zwierzakami, które mają kleszcze.

                                              pytałam jak można ustrzec się przed tą chorobą, nie ma recepty a jedno jest pewne, jeżeli kleszcza wyciągnie się do 24godz jest szansa.Ciężko jest znaleść w tym gąszczu włosów no i dodatkowa praca się zaczyna, codzienne przeszukiwanie frediego.

                                              wetka zaproponowała fiprex, choc upeirałam się na frontline (jest droższy ), ale głupio bo powiedziała proszę mi zaufać, naprawdę wydawanie pieniędzy w błoto.
                                              • anita_nr1 Re: Re Jak Timonek się czuje? 15.03.12, 11:10
                                                Cykoria ja też zawsze zakrapiałam małą FRONTLINE (28 zł), ale ostatnio jak poszłam do weta powiedział, zeby wziąć FIRPRYST (jakoś tak się nazywały), ze to taki sam skłąd a tańsze (20 zł) i też ją zakropiłam, ja ją zakrapiam co 6 tygodni i jak do tej pory (odpukać) żadnych pcheł i żadnych kleszczy nie miała :)
                                                • cccykoria Re: Re Jak Timonek się czuje? 15.03.12, 12:25
                                                  sorrki to też był fypryst( 22 zł ), teraz zobaczyłam w książeczce.Przy frontline fredi zalapał 1-kleszcza a przy fypryście 2 gady w tamtym roku a kropiłam do pażdziernika wlącznie.Teraz zobaczę a kropilam co m-c.
                                                  • cccykoria Re: Kamciu odezwij się 15.03.12, 12:37
                                                    jak Timonek?
                                                  • annrez Re: Kamciu odezwij się 15.03.12, 13:52
                                                    kleszcze takie male a tyle szkody narobia mam nadzieje ze Timon czuje sie juz dobrze!
                                              • rybki1990 Re: Re Jak Timonek się czuje? 15.03.12, 15:29
                                                ja rowniez polecam fiprex jest bardzo dobry i nie drogi:)
                                                • kamcia2212 Re: Re Jak Timonek się czuje? 15.03.12, 15:49
                                                  Już jest wszystko w porządku mały biega szczęśliwy. Tylko strasznie sie rozleniwił potrafi pół nocy siedziec przy schodach i piszczeć by ktoś go wziął na górę, no ale już sie przyzwyczailiśmy na to nie reagować. Boimy się wychodzić z nim do lasu przez to co mu się stało. narazie z nim nie wychodziliśmy nigdzie tylko przed dom. A we wtorek umówiliśmy się z fryzjerką i ostrzyżemy Timonka, by lepiej nam było znajdować te kleszcze.
                                                  • iwona.jg Re: Re Jak Timonek się czuje? 16.03.12, 07:27
                                                    Super - cieszę się,że wszystko dobrze się skończyło. dzielny Timonek :)
                                                    Dziewczynki, mam pytanie w kwestii formalnej ;P Ja tez uzywam Firpexu - już na pierwszej wizycie dostałam od weta. Na opakowaniu środka napisane jest, żeby nie stosować przed kąpielą i po użyciu nie kąpać psiaka ( bodajże 3 dni przed i 3 dni po... nie pamiętam, a nie mam pod ręką). Rzeczywiście ABSOLUTNIE nie wolno wykapać zwierzaka? - jesli tak to dlaczego: czy to tylko osłabi działanie środka, czy też grozi czymś poważniejszym ( nie wiem - uczulenie jakieś... czy coś ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka