16.12.05, 21:29
Kto ma w domu?
Obserwuj wątek
          • ziemia3 Re: szynszyla 16.12.05, 22:24
            a moj to straszna przylepa wiec z powrotem do klatki nie ma wiekszego problemu
            I to jest problem bo ma manie platania sie pod nogami
                    • ibizatown Re: szynszyla 16.12.05, 23:09
                      chciałabym bardzo, ale poki mieszkam z rodzicami to nie da rady... mama sie nie
                      chce zgodzic! chociaz ta pierwsza tez przynioslam nielegalnie, wiec nic nie
                      wiadomo...
                          • ziemia3 Re: szynszyla 18.12.05, 00:25
                            dziś przynieśliśmy szynszylkę i na początku było kiepsko: fuczała na niego a są
                            w podobnym wieku Ale jest coraz lepiej Ona buszuje w jego klatce a ogon w
                            naszym pokoju
                              • anulcik Re: szynszyla 18.12.05, 21:03
                                witam:)
                                ja tez mam szynszylki. dexter 1,5 roku (czarny), didi 1 rok (biala) i ich malutka mysia 4mies (szara). sa kochane. dexter jest strasznie obrazalski. a dzwiekow to cala game wydaja. piszcza, szczekaja, parskaja;)
                                pozdrawiam
                              • ziemia3 Re: szynszyla 22.12.05, 18:09
                                niestety nie przypadły sobie do gustu :( szylka parskała na naszego i ugryzła
                                go Tak wiec nasz ogon się całkowicie zniechęcił I znowu został sam
                                • anulcik Re: szynszyla 22.12.05, 18:18
                                  zostaw ich samych w klatce. najpierw sie troche "pokloca" a pozniej sie polubia. moje tez sie od razu nie polubily. didi tez byla niemila dla dextera, a on ja gonil ze az futro fruwalo, ale to tylko pare dni. teraz sie zawsze przytulaja.
        • kokoszkam Re: szynszyla 19.12.05, 15:45
          o to ja siem dolacze:) Moj dziabąg ma jakies 4-5 m-cy jest tak dziki,ze jak
          wyciagne do niego reke to zwiewa. teraz troche go przyzwyczajam i ucze ,ze jak
          przyjdzie na zawolanie to dostanie cos dobrego, i juz troche zaczyna kumać :)
          odglosy tez fajne wydaje, takie jakby "mu mu mu mu" ciche ,i predkosci rozwija
          niesamowite :)
      • kokoszkam Re: zapraszam do Szynszylowa 19.12.05, 15:53
        no wlasnie,gdzies tam znalazlam watek o robalach w karmie. wlasciwie nie
        zdarzylo mi sie kupic karmy w kartonie bez larw tych moli wstretnych.Kupowalam
        mieszanki vitapolu, rozne mieszanki w plastikowych pudelkach i zawsze sie
        trafialy. najgorsze ze w takich przysmakach dla gryzoni- jak kolby o roznych
        smakach -tez to paskudztwo jest. tylko czysty granulat pozostaje chyba wolny
        od robali.znacie jakas firme, ktora ma niezalazone produkty dla szynszyli, zeby
        urozmaicic mu diete?
        • anulcik Re: zapraszam do Szynszylowa 20.12.05, 10:17
          ja moje szynszyle karmie pokarmem: CHRUMIŚ dla kroliczkow firmy dako-art. to one sobie same wybraly, bo wszystkie poprzednie dla szynszyli roznych firm im nie smakowaly.
          probowalas tego? jak te larwy wygladaja? zaraz bede sprawdzac co sie w tym pokarmie kryje.
          • kok.o Re: zapraszam do Szynszylowa 21.12.05, 12:44
            no wiec daje mu (mieszam) 3 rodzaje granulatu:lucerne, granulat z czegos ( nie
            wiem co tam jest ale jakas zielenina pewnie sprasowana - na wage) no i dako-
            art. ten ostatni jako pierwszy jest wyjadany:)). W granulatach jeszcze robali
            nie znalazlam, ale sa one w pokarmach "nieprzerobionych" - tzn tam gdzie sa
            cale ziarna zbóż, nasiona itd. To sa larwy moli (nie pamietam jak sie nazywaja-
            mole spozywcze :) czy jakos tak - w jedzeniu szkodzą ).Takie biale wstretne
            larwy ok 5-8 mm, z czarna glowka, dorosle osobniki sa ok 1cm owadami (taki mol
            odziezowy 2x powiekszony) w szarym kolorze z bialymi plamami. i jak sie
            zadomowia w kuchni to straszliwie trudno sie ich pozbyc. Jaja skladaja w
            zywnosci (maka i tym podobne).
            Tak wiec juz nie kupuje zadnych smakolykow, daje wlasnie rodzynki, slonecznik i
            co tam mam....
        • ziemia3 Re: zapraszam do Szynszylowa 22.12.05, 10:10
          Czesc
          Ja kupuje karme dla swego ogona na pasarzu w TESCO, jest sprawdzony zologiczny,
          typowy pokarm dla gryzoni poziadają. ANIMALS - pokarm dla szynszyli z dodatkiem
          PROBIOTYKU, zadnych niespodzianek jeszcze nie było w kartonie.Spróbuj.
          Pozdrawiam.
            • ziemia3 Re: szynszyla 23.12.05, 21:35
              oby nie :) To jednak kiepski pomysł sprzątać gdy ogon jest na wolności Roznosi
              mi wszystkie śmieci po całym mieszkaniu Wszystkiego musi sppróbować :)
              • anulcik Re: szynszyla 25.12.05, 10:59
                ale czasami takie szylki moga byc pomocne w pracach domowych:D np. dexter gdy mielismy maly remoncik w pokoju pomogl nam zrywac stara tapete:D:D:D
                • ziemia3 Re: szynszyla 26.12.05, 00:59
                  A czy Wasze szylki też tak dużo piją wody? Bo wyczytałam że one mało co jej
                  potrzebują a ogon jjak się dorwie do poidełka to nie wie kiedy przestać :)
                  • ibizatown Re: szynszyla 26.12.05, 15:47
                    moj szaszlyk to wody pije bardzo malo. Najlepiej lubi jak ja mocze palec a on
                    go moze potem wylizywac :-)))
                    a ostatnio stal sie jakis zboczony... co wkladam reke do klatki to lapie mnie
                    lapkami i zebami (bardzo mocno) i tak jakby probuje "zgwalcic". Chyba ma jakies
                    potrzeby ???
                    Wasze tez tak robią?
                      • anulcik Re: szynszyla 28.12.05, 11:14
                        mam nadzieje ze tak pozostanie. wlasciwie to zastanawialam sie nad kastracja dexa (w razie jakby cos chcieli jeszcze kombinowac). ale nie wiem czy to dobry pomysl. jeszcze sie waham:) aczkolwiek na pewno zadnego nie oddam:D
                          • anulcik Re: szynszyla 29.12.05, 09:43
                            mojemu sie raz zdarzylo zrobic siusiu na czlowieka jak byl malutki. mnie nigdy:) ale za to prawie za kazdym razem jak bralismy do lozka to nam poduszki posikal:D
                            a jak kupowalam to mowili ze siusianie szylki kontroluja:D
                            • anulcik Re: szynszyla 29.12.05, 11:43
                              hehe. ja moje juz przylapalam chyba wszedzie;) najgorzej chyba jest z wykladzina;) ala tek szczerze co do siusiania, to w klatce mamy wysypany granulat dla kotow, ktory wchlania i nie smierdzi:P moj maz zauwazyl miejsce w ktorym w klatce najczesciej siusiaja (w rogu) i tam sypie ten granulat. granulki pod wplywem moczy krusza sie i gdy juz sie z niego zrobi 'piasek' wtedy wymieniamy na swierze:)
                              • ziemia3 Re: szynszyla 29.12.05, 21:51
                                My też go dosypujemy i dziala Ogon tylko się obudzi idzie do swojego wc :) No,
                                ale nie dziwie zię bo facet naprawdę dużo pije Ostatnio wynosi piasek z kąpieli
                                Dawniej się otrzepywał a teraz tego nie robi
                                • anulcik Re: szynszyla 29.12.05, 22:09
                                  z tym piaskiem to roznie:) nie pamietam jaka to byla firma, ale z jednej pylek byl taki, ze sie roznosil po calym pokoju:/ my kupujemy teraz zawsze z tej samej firmy (tan dobry). co do picia to czasem maja takie napady pragnienia, ale ogolnie malo pija:)

                                  p.s. poczta idzie;)
                                              • bolid-1975 Re: szynszyla 02.01.06, 10:26
                                                Jak tam sie czuja wasze zwierzaki po nocy sylwestrowej? czy tez sie chowaja po
                                                kontach? Nasz to pierwszy raz słyszał tyle huku naraz bo wczoraj chodził po
                                                omacku rozbijał sie po kontach,jakoś mało sie bawi z nami. Powinno mu to juz
                                                przejsc. ("chyba że...")
                                                • anulcik Re: szynszyla 02.01.06, 11:01
                                                  moje to sie nawet nie kaply ze cos sie dzieje:D:D:D
                                                  one to juz przezyly odkurzecze, wiertarki... to co im tam takie huki:D
                                                  powaznie - zero reakcji;)
                                                  • kokoszkam Re: szynszyla 05.01.06, 13:06
                                                    hmmm, a po co rodowod? kurcze, nie myslalam ze szynszylki maja rodowody ...
                                                    a z innej beczki - moj rozbojnik jest dzikuskiem,zwiewa jak tylo wyciagam
                                                    reke.czasem przychodzi na zawolanie,zabiera to,co mu daje w nagrode i ucieka. a
                                                    wiem ,ze czasem szylki mozna przytulac,glaskac itd. co robiliscie,zeby swoje
                                                    futrzaki oswoic? zeby nie uciekaly, daly sie brac na rece? czy moze to kwestia
                                                    charakteru i nic z moim futrzakiem nie da sie wskorac?
                                                  • ziemia3 Re: szynszyla 05.01.06, 18:49
                                                    rodowód dodawali do szylka :) to bardziej jak akt urodzenia :) nasz ogon jakoś
                                                    sam z siebie się oswoil i zrobila się z niego wielka przylepa Mamy nadzieję że
                                                    z tą nową też nie będzie klopotow (jeszcze nie ma imienia)A jak nie to może
                                                    cierpliwość i czas zrobi swoje Powodzenia:)
                                                  • ziemia3 Re: szynszyla 05.01.06, 18:55
                                                    a może dlatego rodowod że jest prosto z fermy :) Zobaczymy jakie ziółko z niej
                                                    wyrośnie Na razie bacznie obserwuje i nie udziela się :)
                                                  • anulcik Re: szynszyla 05.01.06, 20:11
                                                    ja kupilam dwa szylki i do zadnego nie dostalam rodowodu:(

                                                    ziemia masz juz samiczke? :) jaka jest?

                                                    u mnie z oswajaniem nie bylo problemu. ani sie obejrzalam a dex sam wskakiwal mi na kolana. tylko nie wolno wykonywac zadnych gwaltownych ruchow, bo wtedy sie plosza;)
                                                    dex najbardziej lubil jak rok temu robilam rysunek techniczny:D ja tu ostroznie z kartkami, zeby bylo idealnie, a tu zabki dexa mi rog skasowaly:D:D:D i od nowa:p
                                                  • ziemia3 Re: szynszyla 05.01.06, 20:30
                                                    mamy od dzisiaj :) chyba nieśmiała ;) wydaje mi się że nasz był skoczniejszy i
                                                    ciekawszy wszystkiego od początku I taka jakaś duża Ale śliczn Anulcik czy Ty
                                                    też trzymałaś je najpierw w oddzielnych klatkch?
                                                  • anulcik Re: szynszyla 05.01.06, 22:57
                                                    tak, ale tylko na kilka nocy dalam dextera do innej, dopoki didi sie nie oswoila z nowym domkiem. do tego balismy sie zostawiac ich razem w nocy. w dzien byly razem. troche sie klocily;) po paru dniach juz normalnie razem spaly, przytulone do siebie:)

                                                    a teraz to wszystkie trzy razem spi w jednej kupie, w jednym kacie:D wygladaja komicznie:D:D:D jeden na drugim;)
                                                  • ziemia3 Re: szynszyla 06.01.06, 17:20
                                                    na razie samiczka rzadko wychodzi z domku Jak wyszla dzis z klatki to prawie
                                                    cały czas przesiedziała w jednym miejscu A ogon jest ciekawski i wystaje pod
                                                    jej klatką
                                                  • bolid-1975 Re: szynszyla 08.01.06, 14:30
                                                    defakto ogon jest mały jesli stoi ptzy kitce ale sie wyrobi gania za nia,kicają
                                                    razem pod kolumny,na marchewki ją zaprasza niedługo pewnie pójdą na kole do
                                                    kuchni ;) któż to wie. Zauważyłem też jak sie miziaja, czule tulą itd.
                                                  • anulcik Re: szynszyla 08.01.06, 20:02
                                                    :D super:)
                                                    jest to piekny widok jak one tak podgryzaja sie i przytulaja:)

                                                    u mnie nadal sie z psem oswajaja;) mlody jak zobaczy ze ktorys sie w klatce poruszy, to zaraz do zabawy go zaprasza, tylko one raczej nie maja ochoty na zabawe z psem;)
                                                  • bolid-1975 Re: szynszyla 10.01.06, 08:03
                                                    mam pytanko po jakim czasie mozna parki lokowac w jednej klatce? czy długo
                                                    musieliscie czekac żeby zamieszkały w jednej klatce.Mi sie wydaje że juz na
                                                    dniach można by je razem ulokowac bo jak patrze co one wyprawiaja gdy sa osobno
                                                    w klatkach po spacerze "Ogon omało klatki nierozniesie..." chciałby dalej ja
                                                    pewnie podgryzać ale przez kraty sie nieda.Ona siada na domku on na
                                                    wypoczynkówce i buzi buzi przez szczebelki :-))))))
                                                  • anulcik Re: szynszyla 10.01.06, 09:55
                                                    ja bym je juz dala razem;) moje po kilku dniach zamieszkaly wspolnie. tym bardziej ze ogon i kitka (chyba?) sie kochaja, bo moje na poczatku walczyly:(


                                                    > Powiedzcie, gdzie kupujecie te szynszylki z rodowodem? Jak ten rodowód wygląda,
                                                    > po ile zapłaciliście za te szynszylki?

                                                    no wlasnie:) tez jestem ciekawa:)
                                                  • bolid-1975 Re: szynszyla 11.01.06, 07:22
                                                    w paczce kurier dostarczył. wczoraj włozyłem oboje do klatki zobaczyc czy juz
                                                    moga razem zamieszkac no i okazało sie ze razem to oni moga na spacery
                                                    wychodzic a nie mieszkac bo ogon zaczol sie dobierac do niej (niewiem moze to
                                                    normalka) az ich musialem rozdzielic bo by jej niedał żyć :)))))))
                                                  • anulcik Re: szynszyla 13.01.06, 13:35
                                                    tak:) aksamitne tez:) takie jak moj dexterek:D

                                                    kiedys slyszalam, ze odmiana standard jest wieksza niz czarna aks. ale jak patrze na moje, to najwiekszy jest wlasnie dex?!
                                                    moze dlatego ze samiec, ale u was chyba samiczka jest wieksza?
                                                  • bolid-1975 Re: szynszyla 14.01.06, 13:40
                                                    zgadza sie jest duza, ogon przy niej wyglada jak wygłodzony :) ale on znowu
                                                    uprawia dzoging więc dlatego pewnie taka chudzinka z niego, a ile pzry tym wody
                                                    wypije to głowa boli czasem w nocy słychac jak zebami stuka w poidełko jak
                                                    pije. Kitke tez czekają długie wybiegi może schydnie bo ona tylko siano wcina.
                                                    Kiedys podłącze fotki jak one razem wygladają.
                                                  • anulcik Re: szynszyla 14.01.06, 15:15
                                                    fotki koniecznie:)

                                                    moja didi tez na poczatku tylko sianko wcinala, ale stopniowo sie nauczyla karmy. co do dzogingu to by sie mojemu dexowi przydalo:D przy dwuch szczuplutkich dziewczynkach on wyglada jak sumo;) a jeszcze czasami sie tak 'nadyma' to wogole jak kula wyglada:D

                                                    probowalam ostatnio namowic chopa na bezowa samiczke, ale chyba na razie nic z tego;)
                                                  • ziemia3 Re: szynszyla 14.01.06, 19:28
                                                    niekiedy wydaje mi sie ze kitka jest bardziej rozbrykana niz ogon Mimo swoich
                                                    rozmiarów wysoko skacze ale jeszcze niezgrabnie Ale ubaw niekiedy z nich jest
                                                    duzy... :)
                                                  • bolid-1975 Re: szynszyla 15.01.06, 15:01
                                                    dzisiejszej nocy spały pierwszy raz w jednej klatce, jak włożyłem Kitke do
                                                    klatki Ogonka to i nawet w jego basenie sie kompała a jak przyszło do kolacji
                                                    to ogon wyganiał ją od swojej miski, więc wstawiłem jej miske do jego klatki
                                                    żeby każde miało swoją miske. nie trwało to zbyt długo bo ogon zaraz dorwał się
                                                    do jej miski i ja wygonił a na koniec zrzucił jej miske z półki wyp., to ich
                                                    rozdzieliłem. I zmiana furmana teraz to ona omało klatki nie rozniosła więc na
                                                    noc włozyłem ogona do jej klatki i sie uspokoiła. Niedawno połączyłem obie
                                                    klatki żeby jużnie musieli tęsknic za sobą :)
                                                  • anulcik Re: szynszyla 15.01.06, 16:46
                                                    kochane sa te malenstwa. niby takie niewinne, ale rozki maja;)
                                                    a jak polaczyles klatki? da sie to tak? czy to jakas specjalna skladana?
                                                  • bolid-1975 Re: szynszyla Big house 15.01.06, 17:44
                                                    Obie klatki są różnej wielkości i wysokości. Ogona klatka ma możliwość
                                                    demontarzu tzn.sie rozkłada a kitki nie więc jedną z bocznych scian ogona
                                                    zdjołem a u kitki zrobiłem dziure wyłamując 4 pręty. Pospinałem to do kupy,
                                                    gdzie były szpary to posplatałem drutem żeby nie wychodziły. W sumie klatka ma
                                                    prawie 150cm długości. Po dłorzeniu do klatek nie wiedziały że jest przejście
                                                    to każde siadziało u siebie. Jak wywaliło korki to moment znalazły przejście i
                                                    juz siedzom razem. :)
      • ziemia3 Re: szynszyla 20.01.06, 16:04
        mamy dzis zamieszczamy ;) bardzo szylki sie zżyły ze sobą jadają już z jednej
        michy, razem sypiają i sie ganiają. Chyba coś z tego sie wykluje :) Już mamy
        zamówienia jak będą mieli młode. Ale ja nie mam zamiaru sprzedawać.
          • ziemia3 Re: szynszyla 22.01.06, 21:21
            wczoraj i dzis kitka przegieła pałe przegryzła kable od przedłużacza do tego
            stopnia że wywaliło korki. A jej sie nic nie stało to dziwne że ją nie kopło po
            siekaczach. A tak przy okazjito zmieniliśmy jej imie z kitki na kluska bo
            bardziej do niej pasuje :))
            • anulcik Re: szynszyla 23.01.06, 12:53
              mi sie wydaje ze one maja taki okres w zyciu do kabli. przynajmniej ja tak u moich zaobserwowalam. dex jak mial kilka mies wszystkie kable poobgryzal. jak przestal to akurat didi (tez kilkumiesieczna) zaczela. teraz juz nie gryza, ali jestem ciekawa czy mysia zacznie, bo wlasnie wchodzi w ten wiek;)

              z kablami poradzilismy sobie:D daro wszystkie kabelki powsadzal do 'rurek' zrobionych z jakich resztek poremontowych:D

              a z tym pradem to mnie tez dziwilo, ze nigdy na faze nie trafia tylko zawsze na zero :D albo sa jakies pradoodporne;)
    • anulcik Re: szynszyla 28.01.06, 12:08
      moj pies wzial przyklad z szynszyli:/ ja tu juz sie cieszylam, ze daly spokoj tapecie, a tu prosze... pies tapete zrywa. fajnie go nauczyly:p
        • anulcik Re: szynszyla 29.01.06, 22:01
          piesek sie szybko od nich uczy:)
          didi zaczepnisia sie z nim 'bawi' podbiega i ucieka, nie wiem tylko czemu dexter nie chce mojego psa polubic:( probuje go ugryzc:( znacie jakis sposob na oswojenie ich? mi sie wydaje ze jak to dwa samce, to chyba sie jednak nie polubia:/
                • anulcik Re: szynszyla 30.01.06, 21:50
                  mysia chyba jest jeszcze dzieciuchem. woli sie do mamy przytulac niz psa kusic:) jak otwieramy klatke zeby sobie polataly, ona zawsze wychodzi ostatnia, gdy tamte juz pokoj opanuja;) jak juz wyjdzie z klatki (albo ja wyciagniemy;) ) troche sie pogoni i zaraz do kanapy:)
                  • ziemia3 Re: szynszyla 30.01.06, 22:16
                    a czy jest oswojona? Jest różnica między nią a dexterem i didi? \Nasze wlaśnie
                    rujnują nam pokoj Zrzucają wszystko z mebli Kluska dziś odkryla że ona też może
                    skakać po fotelach i meblach I non stop przemierza tą samą drogę Tylko jeszcze
                    troche gracji jej brakuje ;)
                    • anulcik Re: szynszyla 31.01.06, 11:43
                      od malego czesto ja bralam na rece:) ale wydaje mi sie ze kazde nastepne zwierze zwraca wieksza uwage na swoich niz na ludzi. z drugiej strony, gdy byly w klatce i ktos podszedl - ona podchodzila a dex ja strofowal:/ nie pozwalal podchodzic ani jej ani didi. poza tym jak tylko ktos teraz podejdzie w okolice klatki - dex zaraz podchodzi. tak jakby chcial bronic swojego stada przed intruzem... tego wlasnie nie rozumiem bo przeciez on z nami byl wczesniej i zna nas dobrze, przychodzil na kolana. odkad kupilismy didi bardzo sie zmienil:(
                      teraz najodwazniejsza jest didi. ona zawsze podejdzie. jest taka zaczepnisia;)


                      jak przeczytalam ze kluska po tej samej drodze lata, to mi sie przypomnialo, jak dex kiedys sobie upatrzyl taka trase po pokoju i w kolko latal odbijajac sie od mebli zawsze w tym samym miejscu. tak jakby latal po scianach. wygladal jak matrix :D:D:D
        • ziemia3 Re: szynszyla 20.02.06, 17:08
          ogon też uwielbia tarzać się w pościeli A i klucha zrobila sobie wycieczkę do
          lóżka Teraz nie wchodzą do tego pokoju żeby nie korcila ich szafa :)
            • bolid-1975 Re: szynszyla 06.03.06, 14:37
              szylki z nudów obgryzają własny domek. Zrobiłem im huśtawkę do zabawy (na
              allegro około 10-15zł) ogon sie na tym buja i obgryza bo jest z drewna a
              utrudnienie jest takie że jest zawieszona na łańcuszkach.Już mają zajęcie.
              POZDRO.