mist3
05.01.06, 20:36
Witam.
Dziś kontrolnie zrobiłam 'badanie' kociej kupki i niestety znowu odkryłam w
niej robaki - długie, białe - prawdopodobnie glisty. Byłam z Kicią na
odrobaczaniu na początku grudnia, po 14 dniach podałam jej pastę
odrobaczającą, którą dostałam od naszej weterynarz. Powiedziała mi, że mam się
na następne odrobaczanie zgłosić za 3 miesiące lub jeśli pojawią się robaki -
wcześniej. Na kilku forach czytałam, że zbyt częste odrobaczanie jest
niezdrowe dla kota, jednak pani weterynarz powiedziała mi, że obecnie pasty
odrobaczające są mniej szkodliwe i można je podawać częściej.
Zamierzam w przyszłym tygodniu jechać do weta (cel - ustalenie szczegółów
dotyczących sterylizacji) i mam pytanie - czy prosić o pastę, czy rzeczywiście
tak częste podawanie nie zaszkodzi kotu?
Czym, oprócz dyskomfortu (wylizywanie) dla kota oraz dla właściciela
(zmartwienie, że mała ma robaki) grozi 'posiadanie' przez niego robaków? Czy
uszkadzają one jakieś narządy wewnętrzne?
I jeszcze jedno - w sklepie zoologicznym zobaczyłam coś takiego 'ziołowy
środek odrobaczający dla kota' - dodaje się go do pokarmu i ma ponoć pomóc.
Czy ktoś ( ekspertów - lekarzy lub forumowiczów) spotkał się z taką
substancją? Czy jest to coś warte?
Bardzo dziękuję za odpowiedź i pomoc.