Dodaj do ulubionych

Knajpy zwane kultowymi

IP: miech:* / 192.168.11.* 08.11.03, 18:39
Lokale gastronomiczno-rozrywkowe nazwane tutaj 'knajpami' maja
to do siebie, ze chce sie w nich bywac lub nie. Tak wiec knajpa
kultowa mozemy chyba nazwac takie miejsce, do ktorego ciagnie
nie tylko nasza osobe, ale i wiele innych niekoniecznie nam
podobnych. A z jakich to powodow chcemy tam bywac? O
wlasnie ... Tu pojawia sie wiele slow, ktorych trudno uzyc
pojedynczo. I stad jedno-"kultowa". Na takie okreslenie lokal
musi jednak popracowac przez jakis czas. Nie mozna
nazwac "knajpa kultowa" tego co otwarlo swoje drzwi dwa, trzy
tygodnie temu i wala tam tlumy, bo jest to cos nowego,
swierzego i warto tam pojsc by to zobaczyc, lub w gorszej
wersji by byc tam zauwazonym. Tak wiec na poczatek- nie
mieszajmy "knajpy kultowej" z "knajpa modna" i "knajpa
snobiarska".
Obserwuj wątek
    • Gość: perfect Re: Knajpy zwane kultowymi IP: sala:* / 192.168.2.* 14.11.03, 09:39
      a mnie zastanawia czemu tu incognito nie ma na przykład.
      • Gość: gitowiec Re: Knajpy zwane kultowymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 12:19
        Hobbit był git.
        • Gość: fan? Re: Knajpy zwane kultowymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 12:58
          Hobbit :-)
    • Gość: pablik Re: Knajpy zwane kultowymi IP: *.podchorazych.katowice.pl 14.11.03, 14:02
      Kultowe lokale - chronologicznie powiem: Mega, Strahol, Hipnoza. No moznaby
      jeszcze dyskutowac ile ma znaczyć knajpa. Niemniej choć teraz tak często nie
      bywam tam, jak kiedyś, to za kultowe je mam. "Niejeden litr piwa razem wypity,
      niejeden wieczór wspólnie spędzony... ach, ach, ach... kiedy był ten czas...
      ach, ach, ach... ilu było nas... ach, ach, ach to miał byc ostatni raz..."
    • Gość: Waldek panie Jarosławie... muszę sprostować... IP: *.ssnet.pl / 192.168.7.* 15.11.03, 10:05
      Przy całym uwielbieniu dla pana tekstów muszę niestety zgłosić
      że znalazłem małe uchybienie... Mianowicie "Leśniczówka", wbrew
      pozorom, znajduje się w Chorzowie... Ale cóż to wobec absolutu.
      Rzeczywiście Leśniczówka miała swój czar. Młody jestem i okres
      działania tego przybytku, o którym chcę wspomnieć, zapewne nie
      pokrywa sie z okresem o którym drogi autorze wspominasz ale
      miejsce to na prawdę miało swój czar. Niech wystarczy fakt iż
      sama wyprawa do "Lasu" poprzez nocne, parkowe aleje była żeczą
      magiczną magiczną (no bo będąc młodym szczawikiem człowiek
      samochodu nie posiada ni taryfy nie używa)... Wspaniały temat
      panie Jarosławie! Liczę na kontynuowanie tego wątku...

      A do listy dorzuciłbym jeszcze dość młody ale już
      kultowy "Zanzibar" ( dla bywalców Zanzik"). Niestety tu też
      okres, który stworzył "kultowość" tego miejsca, już też minął...
    • Gość: tomek Re: Knajpy zwane kultowymi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.03, 22:33
      jezeli chodzi o WunderBar, trochę bym się nie zgodził z Pana
      opinią na temat Pani Kierowniczki, która moim zdaniem jest
      osobą nadzbyt pewną siebie i tego że w Katowicach dla
      WunderBaru nie ma konkurencji, oczywiście jest czarująco miła
      ale tylko dla gości, którzy wyglądają na takich co mają kasę.
      Jedyne co mnie zaskoczyło w tej knajpie to kelnerki, wciąż
      uśmiechnięte, pomimo że muszą nosić te okropne ubrania...i
      gdzie tu dbałość o każdy szczegół. pozdrawiam tomek
    • Gość: maciej Re: Knajpy zwane kultowymi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 14:49
      A co z knajpką "Omam" nigdzie tak miło nie siedzi się przy
      piwku a i pohuśtać się można
    • Gość: Kika Re: Knajpy zwane kultowymi IP: *.katowice.pik-net.pl 17.11.03, 15:17
      Fakt Hobbit był git.
      A mi osobiściew zestawieniu tym brakuje knajpy o nazwie Marcello a teraz Bob ,
      nie bywam tam już wprawdzie ,ale swego czasu .....
      No ale rozumiem że dla pana Autora, tego typu lokale nie istnieja (nie wiem jak
      teraz ale "swego czasu" to tam było b. b. tanie piwo ) :))
      • sirrysiek Kultowe... 22.11.03, 15:33
        Faktycznie leśniczówka jest w Chorzowie! :-) Nie da sie ukryć,
        że miejsc kultowych jest znacznie mniej....Ostatnio zauważyłem,
        że poszczególne knajpy zaczynają być przypisywane jakimś grupom,
        subkulturom... To jeden z powodów dla których owe lokale
        przestają być kultowe...ktoś nie pokaże się gdzieś, żeby nie
        zostać mimowolnie przypisanym do danej subkultury....Dlatego ja
        chowam się po mniejszych lokalach... z klimatem i bez
        przebieranek :-). Patrz: Chorzowska Szuflada :-D
        • Gość: gitowiec Re: Kultowe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 15:44
          Omam dobry !
          • Gość: pytający Re: Kultowe... IP: 195.116.198.* 23.11.03, 17:03
            Do tęskniących za HOBBITEM - co się w ogóle z im stało..?
            I jeśli chodzi o Omam - o co chodzi z tym huśtaniem?

            a jeśli chodzi o fajne knajpy, to kiedyś(zaznaczam, ze jeszcze
            przed zmianą wystroju)takową było NIEBO..Jakkolwiek wystrój
            jest niczego sobie, ale jego zmiana wpłynęła na to, iż lokal
            całkowicie stracił swój niegdysiejszy klimat..a szkoda..
            • Gość: maciej Re: Kultowe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:13
              w "Omamie" jest jeden stolik przy którym zamiast krzesła jest huśtawka
    • Gość: Michal Re: Knajpy zwane kultowymi IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 04:02
      najlepsza knajpa byla Parea na Sobieskiego. ciemno, brundo ale co za atmosfera,
      jacy ludzie. nie wiem czemu ja zamkneli (chyba nie bylo kasy) ale pamietam ze
      ciezko mi bylo znalezc cos rownie dobrego - do tej pory szukam :)
      • Gość: tonjo Re: Knajpy zwane kultowymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 15:59
        kojarza ten lokal,mysmy nazywali go kryptą
    • Gość: up Re: Knajpy zwane kultowymi IP: 80.48.246.* 04.12.03, 22:01
      • aralski Re: Knajpy zwane kultowymi 05.12.03, 04:18
        a gdzie sa kurna knajpy tyskie: Jazzowa (Kloster Pub), Tatralna itp, lub sp
        Bluesowa
    • Gość: maximus Re: Knajpy zwane kultowymi IP: 62.233.185.* 08.12.03, 10:00
      ja chodze a raczej chodzilem kilka razy w tygodniu do hipnozy. W weekendy
      spotykalismy sie tam wieksza paczka znajomych (10-15 osob) Naprawde fajna
      knajpa. Niestety jakis czas temu zrezygnowalismy z jej odwiedzania z bardzo
      prozaicznego powodu. Gdy do jednej z dwoch ubikacji musisz stac w kolejce 15
      minut, sciskajac mocno kolana, zamowienie kolejnego piwa nie nalezy do
      przyjemnosci lecz jest obarczone wielkim ryzykiem, ze nastepnym razem mozesz
      sie poprostu zlac w spodnie niedoczekawszy swojej kolejki. Poza tym polowe
      imprezy spedza sie w kolejce do kibla. koszmar.
    • 44czterycztery Re: Knajpy zwane kultowymi 08.12.03, 19:01
      Ja trochę nie na temat, bo samem gorol i o przeszłości będzie
      Był taki lokalik 'Piekiełko' w Zabrzu. Nazwa oddawała atmosferę - stoliczki pod
      ścianami, można było się zasłonić - coś jak baldachim; Wino dziewczyna i ,
      prawdziwe 'Piekiełko'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka