Dodaj do ulubionych

psi strach przed spacerem

06.02.06, 15:06
Mam 20lat, mieszkam z rodzicami w miescie, ktore wlasciwie jest w lesie:) Mamy
dwie suczki, mame Bone i jej corke-Koke [7lat]. Od zeszlego Sylwestra nie za
bardzo usmiecha jej sie chodzic ze mna na spacery:( Czasem bylo lepiej czasem
gorzej ale teraz w ogole nie chce ze mna wyjsc za brame! To nie jest kwestia
sypania chodnikow sola [jest to u nas zakazane- teren WPN], bo i latem robi mi
numery! Nigdy nie przytrafilo jej sie nic zlego ze mna na spacerze!
Najdziwniejsze jest to, ze kiedy zabieram ja samochodem na spacer wszystko
jest ok, a kiedy chce ja wziac pieszo poprostu sie zapiera [to owczarek
niemiecki wiec sila nic nie zdzialam]Pies ma ewidentne problemy z psychika
[dosc dlugie [okolo 30min] fazy gonienia ogona-wtedy jest w amoku, nie reaguje
na nic, dostrzega tylko ogon], jest bardzo "uczuciowa", jak wychodzi z moja
mama na spacer, to cala ulica wie, ze Kokcia idzie, tak spiewa. Kiedy idziemy
we dwojke [ja i mama] jest ok.

Nie mamy pojecia co moze byc przyczyna jej leku przed spacerem ze mna:(((
Bardzo mnie to dreczy. Prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • gagik.geworgian Re: psi strach przed spacerem 06.02.06, 18:29
      Witam.
      Moim zdaniem, niestety na jednym ze spacerów, najprawdopodobniej w okolicach
      Sylwestra musiało suczkę cos wyatraszyć, bardzo możliwe że wystrzał jakiejś
      petardy. Należy pamiętać, że pies słyszy dżwięki nawet bardzo odległe duzo
      lepiej niz człowiek, chociażby dlatego, że posiada duże małżowiny uszne ,
      którymi może poruszać. Zatem jakis nagły wybuch, hałas , który nam się wydał
      niczym niezwykłym mógł ja wystraszyć. Jeśli suka ma możliwość wychodznia na
      dwór bez Was, to możliwe też , że spotakała ją inna przykrość np coś jej spadło
      na głowę niespodziewanie (np sopel, lód, snieg) z dachu czy z drzewa.
      Teraz sunia poza domem w jego okolicach czuje się zagrożona, trzeba zatem robić
      wszystko by dodać jej pewności siebie i by nie czula sie tak zagrożona.
      Warto zatem na spacerze zająć jej uwagę zabawą i zabierać ze sobą na spacer
      różne zabawki, którymi chętnie się bawi. Warto zabierać też smakołyki i co
      jakiś czas np , gdy zrobi coś co nam się podoba dać jej smakołyk , pogłaskać i
      pochwalić. Warto też zachowywać się spokojnie , nasze zdenerwowanie, czy
      irytacja, nawet najlepiej skrywane zawsze przez psa zostana odgadnięte.
      Warto w czasie spaceru utrzymywać z psem częsty kontakt wzrokowy , ale niezbyt
      natarczywy oraz należy dużo do niej mówić niskim i ciepłym tonem głosu -
      chwalić ją i mówić jaka to jest wspaniała i dzielna.
      Myślę, że warto zaznajomić się z sytsemem tzw sygnałów uspokajających , które
      świetnie zostały opisane w książce pani Turid Rugaas. Czy wiecie , że
      mruganie , oblizywanie się, czy kucanie przy psie, gdy doniego mówimy, działa
      na niego uspokajająco?
      Z czasem na pewno nie od razu, jeśli okażecie suczce cierpliwość powinna coraz
      pewniej czuć się na spacerach i chętniej na nie chodzić. Trasy spacerów powinny
      też byc początkowo niezbyt długie, tak by psa bardzo nie stresować, ale z
      czasem stopniowo wydłużane.
      Bieganie za własnym ogonem jest częsta przypadłością owczarków niemieckich.
      Jest to choroba psychiczna, która powinna byc leczona w ciągu miesiąca od jej
      wystąpienia, gdyż po tym czasie się ona utrwala i właściwie leczenie jest bez
      szans.
      Pozdrawiam serdecznie i w razie wątpliwości, czy problemów służę radą - Gagik
      • malamro Re: psi strach przed spacerem 07.02.06, 17:41
        Dziekuje bardzo za odpowiedz.

        Zdarzaly sie spacery na ktorych suczka wystraszyla sie odglosu petard ale nie
        zdarzalo sie to tylko jak wychodzila ze mna. Bylo to przyczyna nie wychodzenia
        nawet na ogordek w czasie Sylwestrowym. Teraz, chodzi z moja mama na dlugie
        spacery, praktycznie wszedzie, chociaz lubi stale trasy, widac ze wtedy czuje
        sie pewnie. Rowniez kiedy ja im towarzysze jest wszystko ok [moja funkcja na
        spacerze jest rzucanie patyczkow co Kokunia bardzo lubi, wiec jak tylko zauwazy
        patyczek zaprasza mnie do zabawy, nie robi tak w stosunku do mamy bo ona nie
        rzuca] Nie rozumiem dlaczego tylko ze mna nie chce wychodzic? Starszemu psu jest
        wszystko jedno ale ona ewidentnie boi sie wyjsc ze mna za plot:( natomiast jesli
        opuszcza obejscie w samochodzie jest wszystko ok, potem na spacerze rowniez!
        Dodam, ze suczka ma chora trzustke, bierze leki i moze to ma tez wplyw na jakies
        leki? moze kiedy sie zle czuje nie chce wychodzic? no tak ale dlaczego tylko ze mna?
        Naprawde bardzo mnie to trapi i przede wszystkim smuci.
        Ps. do wszystkich rad zamieszczonych przez pania stosujemy sie juz od dluzszego
        czasu. Nie wiedzialam natomiest o oblizywaniu sie i mruganiu;)
        Suczka goni ogon od lat szczeniecych... czy sa jakies powazne konsekwencje
        takiej choroby psychicznej?
        Dodam, ze piesek jest z nami od urodzenia.
        • gagik.geworgian Re: psi strach przed spacerem 07.02.06, 19:51
          Witam.
          Jeśli kojarzycie, że wsytraszyła sie odgłosu petard , to wiadomo już , że to
          najpewniej jest przyczyną jej lęku przed wychodzeniem na dwór.
          To, że wyxhodzi z Mamą a boi się z Tobą oznacza , moim zdaniem, że sunia tylko
          przy mamie czuje się bezpiecznie, a z Toba juz nie.
          Poczucie bezpieczeństwa u psa jest związane z zaufaniem i hierarchią w stadzie.
          Pies czuje sie bezpiecznie przy przewodniku stada , któremu ufa bezgranicznie i
          uważa, że z nim nic złego mu się stać nie może.
          Jeśli dodoatkowo, to Mama głównie karmi psa, to pozycja przewodnika jest tym
          silniejsza, gdyż jest nie tylko przewodniczką , ale też dostarczycielka pokarmu.
          Ciebie zaś może uważać za równego sobie lub , że zajmujesz pozycję nizszą od
          niej, a zatem może nie czuć sie bezpiecznie przy tobie i brak jej zaufania, ze
          przy tobie nic jej nie grozi.
          To, że nie boi sie wychodzić , gdy ma jechać samochodem, oznacza zapewne , że w
          samochodzie czuje sie bezpieczna, może dlatego, że jest osłonięta i ma dach nad
          sobą - troche tak jaby byla w domu.
          Co do chorej trzustki, to zgaduje , że sunia ma niewydolność trzustki, a zatem
          leki, które dostaje to zapewne enzymy pomagajace w trawieniu, a jeśli tak, to
          nie mają one wpływu na zachowanie psa.
          Co do ganiania ogona, to jest to juz utrwalona choroba, która może sie nasilać
          np w sytuacjach stresowych. Powiedzmy , że to już będzie wpisane w jej zyciorys.
          To , co możesz zrobić , to spróbować ustalić swoją pozycję w hierachii i ją
          wzmocnić. Warto poczytać książki o hierarchii stadnej psów np "Zapomniany język
          psów" .Zachęcam tez do lektury książki, o ktorej wcześniej wspominałem.
          Postarać się spędzać z sunią dużo czasu , bawic się z nią , postarać się , by
          czuła się bezpieczniej w Twoim towarzystwie.
          Pozdrawiam serdecznie - Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka