calma_e_fredda
01.05.06, 10:24
Witam. Mam problem z moim 2letnim, niekastrowanym kotem. Wszystko zaczęło się
jakieś 3 tygodnie temu, kiedy kot zniknął na 4 dni (kot spędza czas na
dworze, do domu przychodzi tylko na jedzenie). Wrócił bardzo wychudzony,
odwodniony i z widoczną trzecią powieką. Weterynarz podejrzewał białaczkę,
zostały więc zrobione badania krwi. Oto wtniki:
l.erytrocytów 7,6
l.leukocytów 8,8
hemoglobina 12,4
limfocyty 23
hematokryt 36,8
monocyty 2
MCV 48
MCH 16,3
MCHC 33,7
kwasochłonne 17
pałeczki 9
segmenty 49
OB po 1 godz -
płytki krwi 443
krwinki: lekka hemoliza
AIAT 30
AspAT 20
AP 10
glukoza 87
kreatynina 1,1
mocznik 134,6
FeLV ujemny
FIV ujemny
Białaczka została więc wykluczona, a z powodu wysokiego poziomu mocznika
wterynarz stwierdził, że kot się pewnie czymś zatruł. Kot dostaje antybiotyk,
niestety nie wiem jaki. Miał potworną biegunkę, ale teraz załatwia się już
normalnie. Badanie kału na pasożyty nic nie wykryło.
Wczoraj i dziś kot wymiotował, jest osowiały i nie przybiera na wadze. Już
nie wiem co robić, bo niedługo wyjeżdżam i nie ma kto się nim zajmować. W tej
chwili nie dostaje żadnych leków. Jest tak, że jednego dnia jest ożywiony, a
następnego osowiały i tylko śpi. Z apetytem i piciem też jest różnie, tzn
czasami aż miauczy jak poczuje coś dobrego, a czasami nawet na ulubione
jedzenie nie spojrzy.
Stąd moja prośba, może któryś z wterynarzy na forum postawi inną diagnozę? Z
góry dziękuję za odpowiedź.