Dodaj do ulubionych

kleszcze i Frontline

18.05.06, 08:33
witam,
jakis czas temu robilam rozeznanie na forum w sprawie preparatow
antykleszczowych:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=39748724&a=40062653
kupilam sabunol i pies zlapal 1 kleszcza. spanikowalam i kupilam frontline. i
tu pies zlapal 5 kleszczy a kilka dni temu znow 2. jeden z tych ostatnich
siedzial od poniedzialku bo wtedy ostatni raz bylam z psem w lesie. znalazlam
go dzis rano tj w czwartek.
jak to jest?
kleszcz mial odpasc po tak wspanialym preparacie.... P. Jozwik bardzo
negatywnie wyrazila sie nt preparatow kupowanych w sklepach zoologicznych:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=40184501
po frontline jest jeszcze gorzej niz po sabunolu. dodam ze spiskalam zgodnie
z instrukcja, nia kapalam psa przed zabiegiem ani po, byl spsikany na
poczatku maja wiec jakies 2 tyg temu, preparat nie jest przeterminowany,
wazny do konca roku 2006 itd. Jak to jest naprawde?
Obserwuj wątek
    • dorcik_wk Re: kleszcze i Frontline 18.05.06, 08:41
      Nie sugeruj się nazwą. Ja stosuję jeszcze inny, bo właśnie na mojego psa
      frontline nie działał.
      Może i na Twojego nie działa, więc metodą prób i błędów musisz sprawdzić, który
      z preparatów na pupila będzie działał.
      Poza tym pamiętaj, ze kropelki nie dają 100% pewności. Ja stosuję kropelki
      Expot i obrożę Preventic i żadnego kleszcza jeszcze nie mieliśmy :-)

      Powodzenia w testowaniu.
      • titu_titu Re: kleszcze i Frontline 18.05.06, 09:22
        Kleszcz nie wbija się natychmiast, tylko musi sobie wyszukać odpowiednie
        miejsce, mógł więc wędrować jakiś czas po psie zanim się wbił. Frontline nie
        jest preparatem kontaktowym, co znaczy że nie wystarczy aby kleszcz "dotknął"
        go tylko by od razu zginąć. Musi wwiercić się w psa by się tą trucizną zatruć.
        Bardzo często wcale nie odpada, tylko zostaje w skórze martwy. Śmierć następuje
        do 48h od wkłucia, jeśli dobrze pamiętam. Tak więc kleszcze po Frontlinie się
        raczej wbijają i będziesz je znajdować, jednak giną najdalej po dwóch dniach.
        Poniedziałek - czwartek, tyle to mogło właśnie trwać.
    • mamonka01 Re: kleszcze i Frontline 18.05.06, 10:27
      Przez długie lata stosowałam Frontline no i zrezygnowałam z tych samych powodów
      co ty.Przestał działać (zmieniłam na Adwantix). Po prostu kleszcze uodporniły
      sie na ten specyfik. Owady to takie bestie, które potrafią się szybko
      przystosować(karaluchy szczególnie szybko uodparniają się na kolejne trutki), a
      frontlline ostatnio był dosyć popularnym środkiem antykleszczowym polecanym
      przez weterynarzy.
    • agaciora Re: kleszcze i Frontline 18.05.06, 10:43
      Jeżeli chodzi o działanie preparatów przeciwkleszczowych, to one nie
      odstraszają kleszczy (nie ma jeszcze takiego środka)!!!! Obecność nawet wbitego
      kleszcza nie powinna więc specjalnie dziwić i nie oznacza, że środek nie
      działa. Preparaty przeciwkleszczowe mają za zadanie spowodować, że kleszcz po
      kontakcie z preparatem (skóra, krew) w ciągu 24 godzin odpadnie lub zginie. To
      wystarczy, ponieważ kleszcz musi pić krew przez conajmniej 24 godziny, aby
      przenieść chorobę.

      A jeżeli chodzi o skuteczność frontlinu:
      Kleszcze bardzo szybko przystosowują sie do nowych warunków środowiskowych (a
      więc szybko uodparniają się na warunki niekorzystne). W zwiazku z tym, że
      frontline był (i chyba nadal jest) najbardziej znanym i najczęśniej stosowanym
      preparatem, a do tego jest najdlużej na rynku, możliwe że klescze już się na
      niego zdołały uodpornić. Dlatego jest możliwość, że preparat ten nie zadziała
      skutecznie i nie zabije kleszcza w odpowiednim czasie. (Znam przypadki babeszji
      u psów stosujących frontline - co potwierdza jego nieskuteczność).
      Sabunol (nie wiem jak Expot i inne środki) zawiera permetrynę a więc ma całkiem
      inny skład niż frontline i jeszcze działa na kleszcze, ale też pewnie do czasu.

      Agata
      www.emi.xt.pl
    • anna.jozwik Re: kleszcze i Frontline 18.05.06, 15:01
      Środki do ochrony przeciw kleszczom zawierają substancje czynne, które co
      prawda dla ssaków nie są mocno toksyczne, ale za to dla bezkręgowców, czyli
      właśnie dla pcheł, kleszczy, ale takze np. dla pszczół i dla ryb są
      substancjami wybitnie toksycznymi, wręcz trujacymi, dlatego też preparaty te
      zosatły zaszeregowane do lekarstw które mogą byc sprzedawane wylącznie w
      obrocie lekarsko-weterynaryjnym. Oznacza to, że sklepy zoologiczne mają zakaz
      handlowania takimi preparatami, jako że są to leki sprzedawane wyłącznie
      lekarzom weteryanrii. Mimo tego zakazu, większosć sklepów zoologicznych takie
      specyfiki posiada, nie wiadomo jak i skad zdobyte (hurtownie sprzedaja je
      wyłącznie lecznicom weterynaryjnym). To a propos moich negatywnych opinii o
      takich preparatach sprzedawanych w sklepach zoologicznych.
      Wracajac do tematu. Moje przedmówczynie jak najbardziej mają rację, owady
      niestety mogą nabywać oporności na stosowane preparaty. Dlatego też takie
      preparaty przeciwpchelne i przeciwkleszczowe trzeba zmieniac dość często.
      Przynam szczerze, że nie znam ŻADNEGO preparatu, który gwarantowałby 100%
      skuteczność; właściciele zwierząt skarżą się na wszystkie dostępne środki.
      Dlatego też moim zdaniem najlepiej zastosować podwójną ochronę - założyć psu
      długodziałajacą obrożę oraz zakroplić kropelki/zastosować spray.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka