Dodaj do ulubionych

obserwacja psa, który ugryzł dziecko.

08.08.06, 12:10
Mam pytanko, 29 lipca pies znajomych ugryzł moje dziecko, z dzieckiem
oczywiście pojechałam do szpitala, pies jest na obserwacji od 5 sierpnia i tu
moje pytanie, czy weterynarz powiadamia sam sanepid, o tym, że piesek jest
obserwowany, czy właściciel musi dowieść zaświadczenie sam?? I jak to wogóle
wygląda od strony właściciela psa i opiekuna dziecka, czy coś jeszcze
powinniśmy zrobić?? Może nieskładnie napisałam, ale dopóki nie skończy się
obserwacja psa, będę się martwić o moją córkę, ale proszę o odpowiedź. Z góry
bardzo dziękuję.
Obserwuj wątek
    • blue.berry Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 08.08.06, 14:14
      obserwacja psa ktory pogryl czlowieka trwa ok 14-16 dni. jesli pies ma aktualne
      szczepienie na wscieklizne to polega to na tym ze wlasciciel chyba 3-krotnie
      zglasza sie z psem do weterynarza.
      jesli pies ma szczepienia to nie powinnas sie martwic. ryzyko wscieklizny nie
      istnieje. za to absolutnie coreczka powinna dostac zastrzyk przeciwtezcowy i
      antybiotyk (bo ugryzienia bardzo brzydko sie goja). jesli bylyscie w szpitalu
      to tak pewnie sie stalo.
      szczerze mowiac nie wiem po co wogole powiadamia sie sanepid? no chyba ze pies
      nie ejst szczepiony i okaze sie ze ma wscieklizne (co jest bardzo malo
      prawdopodobne - wtedy chyba jest taka koniecznosc ale zapewno zobligowany jest
      do tego weterynarz)

      czy cos jeszcze powinniscie zrobic - mysle ze najwazniejsze jest aby ustalic
      dlaczego pies pogryzl dziecko. byc moze jest to kwestia jakis bledow w
      wychowaniu i zlej socjalizacji. wtedy takiego psa warto poddac szkoleniu lub
      pracy z behawiorysta.
      wazne jest tez aby madrze w tym momencie postepowac z corka - zeby na bazie
      takiego pokryzienia nie wybudowala sie fobia i lek przed psami. nie ulatwi jej
      to zycia. byc moze warto (jesli widzisz ze taki problem moze sie pojawic)
      umowic sie na jakies sesje z ludzmi prowadzacymi dogoterapie zeby dziecko mialo
      kontakt z przyjaznymi psami.

      pozdrawiam
    • mamonka01 Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 08.08.06, 16:19
      Nie martw sie na zapas. Jeżeli pies jest szczepiony to wpis o szczepieniu jest w
      rejestrze u weterynarza który go szczepił. Jak rozumiem pies ma zaświadczenie o
      odbytym szczepieniu. (psy szczepione na wściekliznę regularnie mają odporność
      do dwóch lat od ostatniego szczepienia.)
      Psy chowane w domach i mieszkaniach,te które nie włóczą się samopas po lasach i
      są pod stałą opieką włąściciela raczej nie mają szans na kontakt z wścieklizną.
      To, że pies czasem ugryzie to naturalne. Ma zęby więc gryzie. Od tego jest
      właściciel aby dopilnował psa, zwłaszcza wtedy gdy w okolicy jest dziecko. Nie
      wszystkie psy tolerują dzieci.Nie wszystkie dzieci potrafią się bawić z psami :((
      • karinka21 Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 08.08.06, 20:27
        Dziękuję Wam bardzo, pies był szczepiony w zeszłym roku w maju, jest to pies,
        który pilnuje domu w budzie, nigdy nikogo nie ugryzł, dlatego się wystraszyłam,
        córeczka ma komplet szczepień, dlatego nie trzeba było dawać żadnych
        zastrzyków, ranki już się prawie zagoiły, ale córka nadal zbliża się do psów,
        nic ją nie nauczyło ugryzienie, natomiast ja zaczęłam mieć lęki w stosunku do
        tych zwierząt. Pozdrawiam, i mam nadzieję, że pies okaże się zdrowy, bo mimo,
        że wścieklizna zdarza się bardzo rzadko, to jednak się zdarza.
        • dradam2 Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 08.08.06, 21:42
          ten posting i nastepne w watku :

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=40205230&a=40262659
          Ostatnio jakies dziecko zmarlo w Polsce z powodu zakazenia wscieklizna.

          Pozdrawiam


          dradam 1/2
          • karinka21 Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 09.08.06, 06:30
            dziękuję za link, czyli teraz nasuwa mi się pytanie. Skoro pies jest
            obserwowany, ugryzienie nastąpiło 29 lipca, to czy w tej chwili mogę być
            spokojna, jeśli weterynarz stwierdził, że pies nie ma objawów wścieklizny? I
            nie wiedziałam, że ze szczepieniem mogą się wiązać takie straszne konsekwencje,
            bo lekarz się nas pytał w szpitalu, czy koniecznie chcemy, aby dziecko było
            kłute, my się nie zgodziliśmy, i mam nadzieję, że była to dobra decyzja, a z
            drugiej strony śmierć tej dziewczynki, to ja już jako matka mam najgorsze myśli.
            Pozdrawiam serdecznie
            • dradam2 Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 09.08.06, 17:19
              W USA/Kanadzie ( gdzie wscieklizna wystepuje czesciej niz w Europie) uwaza sie,
              ze jak nie ma u zwierzecia objawow wscieklizny w 10 dni to mozna zrezygnowac ze
              szczepienia pogryzionego czlowieka.

              www.cdc.gov/mmwr/preview/mmwrhtml/00056176.htm
              Nie wiem jak jest w Polsce. O ile jest mi wiadomo to surowicy w Polsce nie ma,
              ale moge sie mylic.

              Moze to byc jeden z czynnikow w podjeciu decyzji.

              Pozdrawiam


              dradam 1/2
              • karinka21 Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 09.08.06, 21:01
                Mam przed sobą zaświadczenie, że pies został poddany obserwacji w dn. 5.08,
                drugi termin 10.08. a trzeci 16.08. Mam także oczywiście pieczątkę i numer
                telefonu weterynarza, tylko dziwne, bo wszędzie piszecie o 15-dniowej
                obserwacji psa, a ja tu mam trzy terminy i nie bardzo wiem, dlaczego psa dowożą
                w tych terminach, a nie jest cały czas pod obserwacją.
                Przepraszam za zanudzanie, ale tu chodzi o moje dziecko.
                • dradam2 reguly CDC 09.08.06, 21:24
                  uzywane w Kanadzie i USA ( a USA ma ponad 40 tys. przypadkow pogryzien rocznie ,
                  podejrzanych o wscieklizne !) mowia, ze gdy zwierze ma sie dobrze w 10 dni po
                  pogryzieniu czlowieka to nie szczepi sie pacjenta .

                  Nie wiem jak pracuja w Polsce weterynarze, ale u nas bada sie zwierze w 10 tym
                  dniu i po klopocie. Chyba, ze istnieja przeslanki ktore nakazuja inny protokol.
                  Na przyklad zwierze , pod opieka wiarygodnego wlasciciela, zachowuje sie
                  nietypowo. Wtedy regula jest uspienie zwierzaka i badanie mozgu ( a takze
                  rdzenia), ASAP. Ale to inna broszka.

                  Oczywiscie nie dotyczy to wilkow,ktore jest trudno zlapac wlasnie w 10tym dniu i
                  dowiezc do weta. :=))))

                  Pozdrawiam


                  dradam 1/2
                • blue.berry Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 09.08.06, 21:37
                  masz 3 terminy poniewaz pies nie jest stale pod obserwacja. jest dowozony do
                  weterynarza na kontrole wlasnie 3-krotnie. co pięć dni. dotyczy to napewno psow
                  szczepionych i z ustalonym wlascicielem. termin 'obeserwacja' nie oznacza
                  stalej 24 godzinnej obserwacji tylko kontrole i badanie psa.

                  jesli pies jest szczepiony, nie biega samotnie po lesie, nie byl pogryziony i
                  jest po pozytywnych badaniach to naprawde nie ma sie co martwic:)
                  • dradam2 Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 09.08.06, 21:46
                    blue.berry napisała:
                    (...)
                    >
                    > jesli pies jest szczepiony

                    BYL szczepiony w okreslonym czasie. Szczepienie 4 lata temu nie zapobiega
                    wsciekliznie na przyklad.

                    > nie biega samotnie po lesie

                    A co to ma wspolnego z szansa na zakazenie ? A jak biega z suczka to jest OK
                    (sorki ) ?



                    >nie byl pogryziony

                    Moj roti sie lubi gryzc z innymi psami i kojotami. Czy to cos zlego ?


                    >jest po pozytywnych badaniach to naprawde nie ma sie co martwic:)


                    Badanie powinno byc NEGATYWNE !

                    To znaczy wykluczajace obecnosc objawow choroby.

                    Pozdrawiam


                    dradam 1/2
                    • blue.berry Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 09.08.06, 22:43
                      sorry wyrazam sie dzisiaj dosc nieprecyzyjnie.
                      mowiac "byl szczepiony" mam na mysli polskie prawo ktore wymaga szczepienia co
                      rok. powinnam napisac - jesli byl szczepiony w przeciagu roku (szczepionka daje
                      ochrone na dwa lata)

                      przyklad z lasem byl lopatologiczny. pies ktory biega po lesie ma wieksze
                      szanse na spotkanie wscieklego lisa niz pies ktory mieszka w miescie.
                      wscieklizna nie bierze sie z powietrza:)
                      gryzienie z psami - przyklad podobny - wirus wścieklizny przechodzi ze śliny
                      wściekłego zwierzęcia do mięśni jego ofiary.
                      to zwykle proste rozumowanie. nie widze powodu by je podwazac.

                      co do badania - znow chyba wyrazilam sie malo precyzjnie. słowo "pozytywnie"
                      uzylam jakos synonim slowa "dobre, poprawne". i tyle.

                      po prostu uwazam ze w przypadku pogryzienia przez psa ktory w przeciagu roku,
                      dwoch byl szczepiony, nie byl pogryziony ani skaleczony przez inne zwierze, nie
                      biega luzem samotnie ryzyko wystapienia wscieklizny jest minimalne. i nie ma
                      sie co denerowac. szczegolnie jesli dopelnione wszelkie formalnosci.
                      • dradam2 Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 09.08.06, 23:51
                        blue.berry napisała:

                        > sorry wyrazam sie dzisiaj dosc nieprecyzyjnie.


                        Z tym sie zgadzam...

                        >
                        > przyklad z lasem byl lopatologiczny. pies ktory biega po lesie ma wieksze
                        > szanse na spotkanie wscieklego lisa niz pies ktory mieszka w miescie.
                        > wscieklizna nie bierze sie z powietrza:)
                        > gryzienie z psami - przyklad podobny - wirus wścieklizny przechodzi ze śliny
                        > wściekłego zwierzęcia do mięśni jego ofiary.
                        > to zwykle proste rozumowanie. nie widze powodu by je podwazac.


                        Czy potrafisz zajsc "troche w ciaze " ?
                        Jezeli nie potrafisz byc "troche w ciazy", to Twoj przyklad jest nietrafny.
                        Bo zwierze albo jest zarazone, albo nie jest. Jezeli jest (bo nie potrafi
                        zwalczyc zakazenia, bedac po szczepieniu) - to musi (ewentualnie) umrzec .

                        Wiec nie moze "byc troche zakazone".



                        Pozdrawiam :=)))


                        dradam 1/2
                        • karinka21 Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 10.08.06, 09:04
                          czyli szczepienie nie chroni do końca przed zakażeniem?? Jest jeszcze jedna
                          sprawa, po ugryzieniu (ugryzienie było w sobotę) poszli do weterynarza, nie
                          powiadamiając, że pies ugryzł dziecko, zaszczepili go przeciwko wściekliźnie,
                          to teraz ten pies może nie mieć objawów?? Czy u psów jest inaczej, niż u ludzi
                          i taka szczepionka już nie działa?? Dopiero po moich interwencjach zawieźli psa
                          na obserwację.
                          • anna.jozwik Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 10.08.06, 14:07
                            karinka21 napisała:

                            > czyli szczepienie nie chroni do końca przed zakażeniem??

                            Nigdy nie ma 100% pewnosci, czy zwierzę nabędzie odpowiedniej odporności po
                            szczepieniu, bo w populacji zawsze znajdzie sie kilka procent osobników, które
                            z niewiadomych względów odpornosci poszczepiennej nie nabierają. Abstrahując od
                            innych bardziej prozaicznych faktów typu: jest naklejka w książeczce szczepień,
                            ale szczepienia nie było; lub szczepionka była przeterminowana lub była
                            niewłaściwie przechowywana, lub pies w dniu szczepienia dostawał jakieś leki
                            niwelujące szczepienie lub... dużo innych czynników ma wpływ na to czy pies
                            nabierze czy nie nabierze odpornosci po szczepieniu. Dlatego też obserwacja
                            dotyczy WSZYSTKICH psów które pogryzły człowieka bez względu na fakt czy
                            zostały zaszczepione czy też nie. Już o tym pisałam.
                            Odpowiadając na poprzednie pytanie: 15-dniowa obserwacja nie musi polegać na
                            tym, że zwierzę jest zamykane w klatce na 15 dni. Może właśnie polegać na
                            doprowadzaniu psa co 5 dni do lecznicy na wizyty kontrolne.

                            Jest jeszcze jedna
                            > sprawa, po ugryzieniu (ugryzienie było w sobotę) poszli do weterynarza, nie
                            > powiadamiając, że pies ugryzł dziecko, zaszczepili go przeciwko wściekliźnie,
                            > to teraz ten pies może nie mieć objawów?? Czy u psów jest inaczej, niż u
                            ludzi > i taka szczepionka już nie działa?? Dopiero po moich interwencjach
                            zawieźli psa> na obserwację.

                            To było bardzo brzydkie oszustwo z ich strony, to zatajenie faktu pogryzienia
                            dziecka przez psa :( W przeciwnym wypadku pies na pewno nie dostałby tego
                            szczepienia w trakcie obserwacji, ponieważ w trakcie obserwacji pies nie może
                            dostawać ŻADNYCH leków ani żadnych szczepionek. Natomiast jeśli ten ułamek
                            procenta prawdopodobieństwa sprawiłby, że pies byłby istotnie chory na
                            wśiekliznę, to teraz juz żadne szczepienie by mu nie pomogło. Padłby i tak.
                            Natomiast zupełnie inna sytuacja jest, jeśłi chodzi o ludzi: człowiek dostałby
                            szczepienie lub surowicę w krótkim czasie po ekspozycji, w trakcie okresu
                            inkubacji choroby, który w przypadku wścieklizny jest akurat bardzo długi.
                            Wówczas podanie szczepionki ma sens, ponieważ szybko narastajaca odporność
                            potrafi "stłumić chorobę w zarodku", tzn. nie dopuścić do zaatakowania układu
                            nerwowego, bo to jest właśnie miejsce docelowe dla wirusa, a zanim tam
                            odpowiednia dawka wirusa trafi musi upłynąc dużo czasu (miesiące).
                            Wracajac do psa: podanie szczepionki, gdy układ nerwowy już dawno jest
                            zaatakowany a choroba zdążyła sie już wyinkubowac i rozwinąć jest bez sensu, bo
                            na to już dawno za późno.
                            Mam nadzieję, że jasno wytłumaczyłam; w razie wątpliwości proszę pytać śmiało.
                        • blue.berry Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 10.08.06, 09:11
                          > Bo zwierze albo jest zarazone, albo nie jest

                          no wlasnie . a skad to zarazenie sie moze wziasc? poprosze o oswiecienie od
                          naszego speca od wscieklizny.

                          > to musi (ewentualnie) umrzec .

                          to musi czy ewentualnie?

                          :)
                          • dradam2 materialy CDC 10.08.06, 18:08
                            Cala ta informacja jest zawarta w materialach dolinkowanych do mojej wypowiedzi.
                            W szczegolnosci materialach Centre of Control of Disease and Prevention.

                            Sa to materialy zebrane/opracowane w kraju,ktory ma najwieksze doswiadczenie w
                            skutecznym leczeniu wscieklizny.


                            Pozdrawiam


                            dradam 1/2

    • anna.jozwik Re: obserwacja psa, który ugryzł dziecko. 09.08.06, 13:05
      Sanepid jest (a przynajmniej powinien być) informowany o każdym pogryzieniu
      człowieka przez zwierzę, jako że każde takie pogryzienie traktuje się jako
      potencjalną ekspozycję na zakażenie wirusem wścieklizny. Sanepid jest
      powiadamiany przez szpital (przychodnię zdrowia, lecznicę) do której trafił
      pogryziony człowiek, mają to obowiązek zrobić lekarze z danej jednostki.
      Każde zwierzę, które pogryzło człowieka, POWINNO zostać poddane 15-dniowej
      obserwacji w kierunku wścieklizny - i nie ma tu znaczenia fakt, czy było
      szczepione czy nie. Fakt szczepienia pozwala tylko ocenic prawdopodobieństwo
      wystąpienia wścieklizny u danego zwierzęcia, a zatem i ryzyko dla człowieka.
      Sanepid upomina sie u właściciela zwierzęcia o zaświadczenie od lekarza
      weterynarii o tym, że zwierzę zostało poddane obserwacji. Czasami takze dzwoni
      do lecznicy weterynaryjnej, gdzie prowadzona jest obserwacja, aby upewnić się
      czy obserwacja rzeczywiscie jest prowadzona, ponieważ niektórzy nieuczciwi
      właściciele "zapominają" doprowadzic swoje zwierzę na obserwację.
      Osoba poszkodowana również może uzyskać informację od lekarza weterynarii, czy
      zwierzę wykazuje jakieś niepokojące objawy, czy też takich objawów brak.
      Jeśli w ciągu 15 dni obserwacji nie wystąpią żadne objawy wskazujace na
      wściekliznę, choroba ta jest wykluczona, a człowiek nie musi być szczepiony.
      • blue.berry a propo sanepidu 09.08.06, 13:24
        jakis czas temu zostalam pogryziona przez psa (potraconego przez samochod
        podczas prob udzielenia pomocy). tak sobie teraz mysle ze nie wydaje mi sie aby
        szpital w ktorym udzielano mi pierwszej pomocy powiadomil o tym sanepid - do
        tego potrzebowalby jakichs informacji typu miejscowosc gdzie to sie wydarzylo,
        moze namiar do weterynarz itp (na nocny dyzur trafilam w warszawie, pogryzienie
        trafilo sie na trasie w malej miejscowosci). a oprocz moich danych o nic
        takiego nie pytał. jakie dane powiniem miec lekarz by zglosic przypadek
        pogryzienia?

        swoja droga przepraszam z podanie blednych info o sanepidzie. bylam przekonana
        ze zglasza to weterynarz i to jedynie wtedy kiedy zachodzi obawa o wscieklizne
        lub taka jest rozpoznana.
        pozdrawiam
        • anna.jozwik Re: a propo sanepidu 09.08.06, 14:13
          Zazwyczaj procedura jest taka. Do szpitala trafia pogryziona przez zwierzę
          osoba. Lekarz zgłasza fakt pogryzienia do sanepidu (potrzebne są imię i
          nazwisko osoby pogryzionej i jej adres oraz imię i nazwisko właściciela psa i
          jego adres), sanepid dzwoni do właściciela psa z pytaniem czy pies został
          poddany obserwacji, jeśłi nie, powiadamia go, żeby jak najszybciej zgłosił się
          z psem na obserwację. Oczywiscie potrzebne tu są dane zwierzęcia i właściciela
          zwierzęcia - to juz musi niestety ustalić właściciel. Jeśłi mamy taką sytuację,
          że zwierzę jest bezdomne lub tez jest to zwierzę błąkające się, a właściciel
          nieznany - to osoba pogryziona w swoim dobrze pojętym interesie powinna z
          pomocą np. straży miejsciej złapać zwierzę i doprowadzic je do lecznicy na
          obserwację. Jeśłi to sie nie udało, bo. np. zwierze było dzikie i uciekło, to
          osoba pogryziona musi zostać zaszczepiona.
          Jeśłi zwierzę udało sie doprowadzić na obserwacje i przeżyło bez żadnych
          niepokojacych objawów 15 dni, osoba pogryziona nie musi być poddawana
          szczepieniu.
          Czasami sama odbieram takie telefony z Sanepidu: czy pan Iksiński zamieszkały
          tu i tu zgłosił się do Was na obserwację z psem takim a takim? Dużo częściej z
          takimi pytaniami dzwonią jednak osoby pogryzione, czemu się nie dziwię.
          • blue.berry Re: a propo sanepidu 09.08.06, 15:00
            dziekuje bardzo za odpowiedz

            w moim przypadku bylo tak ze zatrzymalismy sie by pomoc psu. w czasie prob
            pomocy pies mnie pogryzl. w miedzyczasie udalo nam sie sciagnac weterynarza,
            ktory nie byl najszczesliwszy ze musi przyjechac do psa z wypadku. gdyby pies
            mnie nie pogryzl to by chyba wogole sie nie zainteresowal. ale pogryzl i w
            sumie na szczescie. bo przez to musial byc zabrany do lecznicy, zostaly mu
            podane srodki przeciwbolowe. i musial zostac pod obserwacja. ja oczywiscie
            kontakt na weterynarza mialam i on an mnie. piesek niestety nie przezyl, ale
            znalazla sie wlascicielka (z ksiazeczka i szczepieniem). dodatkowo byly tez
            zrobione badania na okolicznosc wscieklizy.

            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka