Dodaj do ulubionych

moje przedszkole

18.09.10, 23:35
Dla wszyskich zainteresowanych moimi kotkami:
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2429429,2,5,P1060373.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2429425,2,2,P1060378.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2429427,2,4,P1060271.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2429428,2,4,P1060283.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2429426,2,3,Kopia-P1060227.html
Usiłowałam wkleić linki do zdjęć na fotoforum. Robię to po raz pierwszy i mam nadzieję , że mi się udało.
pozdr.
b.
Obserwuj wątek
      • barbasia3 Re: moje przedszkole 19.09.10, 00:40
        O dzięki smile o to właśnie mi chodziło, a nie wiedziałam jak to zrobić.

        Powoli dochodzę do siebie po szoku poporodowym wink. Byłam dzisiaj z Tajfunami u weta.
        Ważą od 0,5 do 0,75, dwie kotki pręguska i czarnulka, reszta kocurków. zostały odpchlone i odrobaczone. A propos pcheł. Wczoraj początkowo miałam koty w łazience. Później jak towarzystwa przybywało, przeniosłam je do pokoju córki. I to był duży błąd, bo kociaki miały mnóstwo pcheł. Podłoga i nie tylko, zasypane pchlimi trupami. jak przywrócić ten pokój do użytkowania?Czy pranie w 40st, wystarczy, czym myć podłogę półki etc.

        pozdr.b.
        • ewik1976 Re: moje przedszkole 19.09.10, 00:46
          Ja tam bym wyprała i wyszorowała co się da. Tak dla bezpieczeństwa. Inwazji pcheł nikomu nie życzę, raz przeżyłam i wystarczy smile
          A tygrysy są cudne smile Oby domki się szybo znalazły.
            • wladziac Re: moje przedszkole 19.09.10, 08:37
              piękne kociaki i jakie już duże,podziwiam że kotce udało się je tak pięknie odchować w warunkach polowych,naprawdę szczęście że są zdrowe,powodzenia w szukaniu domków,trzymam kciuki za wszystkie kociaki i życzę cierpliwości bo to trochę potrwa,ogłaszaj na różnych forach niekoniecznie zwierzęcych
              • barbasia3 Re: moje przedszkole 19.09.10, 10:44
                wladziac napisała:

                > piękne kociaki i jakie już duże,podziwiam że kotce udało się je tak pięknie odc
                > hować w warunkach polowych,naprawdę szczęście że są zdrowe,

                No kurcze, jest max zdziwiona tym , że one takie zdrowe i duże. Znajdowałam już w ogrodzie kociaki i zawsze były to straszne biedy. Poza tym były dużo mniejsze. Gdyby nie to, że widziałam jak je prowadziła myślałbym, że zostały podrzucone. Chociaż teraz jak się nad tym zastanawiam, to może ona do kogoś należała i jak ten ktoś jak się zorientował, że ma tyle kociaków to je poprostu wyrzucił. Tego dnia straszliwie lało sama chyba nie wybrałaby takiego dnia na przeprowadzkę.
                U mnie kotka pojawiła się wczesną wiosną, chyba w marcu. Była w ciąży, chciałam ją złapać na sterylkę aborcyjną, ale nie pozwalała podejść do siebie. Póżniej miałam robiony ogród , kręcili się robotnicy. Nie pokazywała się do lipca. Jak ją zobaczyłam to znowu była w ciąży i myślałam,że jest na tzw. ostatnich nogach tak była gruba, ale brzuch rósł jeszcze przez miesiąc. Nie wiem co się stało z jej poprzednim, miotem w okolicy nie widziałam kociaków. Jest strasznie zdeterminowana, jeżeli chodzi małe. Zaczyna mnie to trochę martwić. Mam wrażenie ,że ciągle je przelicza. Jak nie ma któregoś w zasięgu wzroku, strasznie rozpacza i szuka, a kociaki przecież już są dosyć duże. Nie jest z nimi cały czas. Wchodzi i wychodzi , załatwia się na dworze, śpi z małymi. Dzisiaj o godz.6 rano, koniecznie chciała wyjść , chyba się wysiusiać. Położyłam się spać i wpuściłam ją dopiero po 2,5 h , była strasznie spanikowana, pobiegła do małych - przeliczyła, ale długo dochodziła do siebie. Ona w ciągu dnia spędza z nimi , niewiele czasu, ale musi miec możliwość natychmiastowego sprawdzenia i przeliczenia małych. Z drugiej strony denerwuje się jak z nimi jest za długo, zaczyna płakać i podgryzać maluchy. Co chwilę wpuszczamy i wypuszczamy ją do i z pokoju maluchów. Martwi mnie to, jutro idę do pracy w domu będę o 17 sad

                • barbasia3 Re: moje przedszkole 19.09.10, 11:14
                  No wymiękam !! Kotka strasznie marudziła , nie wiedziałam o co jej chodzi i dałam na odczepnego kawałek surowego mięsa, a ona poleciała z tym do maluchów shock
                  Chyba doszła do wniosku, że źle je karmię. Kurcze zaczynam już podejrzewac,że ona już wie co ja knuje - jakieś domki dla maluchów. Zrobiła się taka podejrzliwa wink
                      • barbasia3 Re: moje przedszkole 19.09.10, 13:39
                        Macarthur rozglądaj się , rozglądaj, każdy domek na wagę złota.
                        Myślę ,że kotki mogłyby iść do nawet dzisiaj. Skończyły 7 tydzień, są zdrowe, szaleją, w ogóle nie przejmując się swoją przewrażliwioną mamuśką. Pokój córki wygląda jakby przeszło tornado. Tylko co mamuśka zrobi jak zobaczy, że jakiegoś tajfuna brakuje???????????
            • barbasia3 Re: moje przedszkole 19.09.10, 09:53
              Macathur jesteś kochany !!
              Nie ukrywam ,że jestem pełna obaw. Wiedziałam ,że kotka przyprowadzi małe i o domki pytałam się już wcześniej. Niestety działki były źródłem kociaków już parę razy i na znajomych i rodzinę już nie mam co liczyć. Wiszę na telefonie , rozsyłam maile, rozwieszam ogłoszenia. No, zobaczymy.
              Ja nie mogę zatrzymać żadnego. Mam dwa koty w domu. Dwa kocury dokarmiam przy kompostowniku, ona była trzecia i teraz walczę z mężem aby zatrzymająć ją w domu.
    • barbasia3 Dzięki macarthur!!! 21.09.10, 16:40
      Czarna koteczka jedzie do Warszawy smile Chętnie pojechałaby z jakimś swoim braciszkiem, byłoby weselej w czasie podróży. Może ktoś z Warszawy ma ochotę na fajnego pręguska. Zachęcam smile smile
      pozdrawiam
      b.
      • barbasia3 Re: moje przedszkole 21.09.10, 21:31
        Mamuśka była dzisiaj u weta. Dostała ostatni zastrzyk Zylexisu i niestety kolejny antybiotyk. Jest trochę lepiej, ale ciągle charczy. Musi szybko się wykurować , bo w przyszłym tygodniu umówiona jestem na sterylkę. Jak wprowadziła się do domu to na taras zaczął przychodzić, domniemamy ojciec dzieci. Boję się, że za chwilę będzie w kolejnej ciąży.
        Generalnie mam małe urwanie głowy. Za wrzucenie zapchlonych kociaków do pokoju pełnego maskotek, otwartych półek, książek etc powinnam dostać Nobla w kategorii głupota roku. Od niedzieli sprzątam ten pokój. Pocieszające jest to, że przed świętami nie będę musiała sprzątać wink. Kociaki wylądowały w łazience. Mamuśka oczywiście niezadowolona. Ostentacyjnie wchodzi do pokoju i je woła.
        Pozdr.
        b.
        • macarthur Re: moje przedszkole 22.09.10, 14:32
          może ktoś ma możliwość wzięcia tej gromadki w Warszawie na DT to wtedy można by pojechać samochodem do Poznania w Warszawie łatwiej byłoby o domki, według mojej wiedzy ta kociarnia dla barbasi3 jest trudna do utrzymania
          • daad Re: moje przedszkole 22.09.10, 14:43
            Barbasiu3 ja mogę Cię wesprzeć finansowo, bo przecież wydatek nieziemski tyle kotów na raz. Napisz tutaj na forum nr konta a na pewno Ci coś przyśle a może i inni forumowicze będą mieli możliwość jakiegoś wsparcia.
            • barbasia3 Re: moje przedszkole 22.09.10, 21:01
              Dzieki Daad i Macarthur za wasze wsparcie i za to, że pamiętacie o moich kotach. Rzeczywiście padło mi trochę psyche. Od piątku dzwonię, mailuję, czy załatwiam sprawę służbową , czy prywatną to zostawiam ogłoszenia i NIKT, zupełnie NIKT nie zadzwonił. Mąż, cierpliwy człowiek , ale już dość ostentacyjnie wyraża swoje niezadowolenie . W towarzystwie kocim też sytuacja nieciekawa. Mamuśka sterroryzowała domowników. Kotka nie wychodzi spod szafy. Kocur wyprowadził się na ogród, a tam zadomowił się TŻ Mamuśki i ciągle dochodzi do syków i awantur. Kociaki stłoczone w łazience. Ehhhh!!
              Finansowo, jakość sobie radzę. Dużego wsparcia finansowego udziela mi 12letnia córka wink, która wszystkie swoje zaskórniaki wydaje na zwierzęta. Leczenie kotki było drogie, ale to już chyba ostatni antybiotyk. Później idzie na sterylkę i tu, udało mi się załatwić sfinansowanie zabiegu przez jedną z poznańskich fundacji. Maluchy nie jedzą za dużo, bo ciągle są na cycu. Pozostałe koty i tak karmiłam, a Mamuśka z wołowinki i drobiu, niestety musiała przejść na puszki i purine, jak reszta towarzystwa. I to ją pewnie też stresuje wink
              Jeżeli mogłbym mieć jaką prośbę to proszę, o intensywne szukanie domków. Ponieważ nie wyrabiam się czasowo może znalazłby się ktoś kto poogłaszałby kotki w internecie. Kompletnie nie mam czasu zająć się tym.
              b.
              • ewik1976 Re: moje przedszkole 23.09.10, 20:45
                Barbasiu, fotki są, tylko jak możesz wyślij mi jakiś tekst o kociakach do ogłoszenia. Na miau dziewczyna za niewielką odpłatnością ogłasza kociaki:
                forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=117559&p=6445097#p6445097
                Mogę to wziąć na siebie, ładnie opracować graficznie, opłacić, tylko dostarcz mi proszę półprodukty smile
                    • barbasia3 Re: moje przedszkole 26.09.10, 05:56
                      Przyznam się szczerze ,że sytuacja zaczyna mnie przerastac.
                      Najpierw walka o kotkę, później niespodziewanie taki zrzut kociaków. Odsunęłam na później mnóstwo spraw zawodowych, domowych. Niestety codzienność zaczyna się dobijać. rodzina wyjachała , a ja usiłuje nadrobić zaległości pracowe.
                      Opieka nad taką gromadką jest mega trudna, z powodu układu mojego domu. Nie mam piwnicy, garaż to pomieszczenie bez okna. Kociaki są w domu. Parter to praktycznie jedno pomieszczenie , z dwoma kotami i wyjściem na ogród. Na piętro prowadzą ażurowe schody. A piętro jest na galeryjce.
                      I niestety w piątek zdarzył się wypadek. córka otwierała drzwi, jeden z kociaków zwiał i spadł z pierwszego piętra. córka wpadła w taką histerię,że nie mogłam jej uspokoić, To cud,że nic się nie stało małemu. Niestety muszę, szukać małym innego DT. Nie mogę narażać kociaków na takie niebezpieczeństwo , a dziecka na takie stresy.
                      Ewik chętnie skorzystam ,z Twojej propozycji wysyłam maila na gazetowego.
                      Pozdr.
                      b.
                      P.S Niestety tylko jeden kocurek znalazł narazie dom.
    • barbasia3 Prośba o pomoc dla .......... macarthura 27.09.10, 20:38
      Dzisiaj 4 kociaki pojechały przed chwilą do ....... Warszawy, do macarthura. Z powodów o których pisałam na forum nie byłam w stanie zająć się taką gromadką. Macarthur zaooferował mi pomoc. To niezwykły facet,!!!! Dwa kotki już podobno mają dom. Dwa zostaną u niego na tymczasie.
      Błagam, proszę, dziewczyny z Warszawy pomóżcie jemu!!!

      ja ciągle szukam DT dla mojego kociaka, nie jest u mnie bezpieczny. W tej chwili siedzi zamknięty z Mamuśką ale ona wkrótce idzie na sterylkę.
    • barbasia3 Re: moje przedszkole 01.10.10, 10:06
      Właśnie zawiozłam, Mamuśkę na sterylkę. Boje sie o nią, laktacja, możliwa ciąża, była już ładnie doleczona, ale jeszcze chrypiała. Ale nie było wyjścia baaaardzo źle znosiła rozłąkę z dziećmi. Myślę , że po sterylce wyciszy się trochę. Być może , że wróci do domu bez ostatniego swojego dziecka. Jestem umówiona z dziewczyną w sprawie adopcji.
      pozdr
      Trzymajcie kciku za mamuśkę!!!!!
                  • macarthur Re: moje przedszkole 01.10.10, 18:34
                    teraz na pierwszym planie jest życie kotki ale dobre wieści z rynku adopcji dzięki świetnej formule ogłoszenia barbasi3
                    mam dwie sensowne oferty na pozostałe kocurki które co prawda są jeszcze do dogrania
                    do poniedziałku się wiele wyjaśni,
                    trzymajcie kciuki i łapki za kotkę ale nie zapominajcie o kocurkach
                    • kotapsota Re: moje przedszkole 01.10.10, 19:33
                      Trzymam łapki za naszą koleżankę Mamuśkę i Jej maluchy oraz za Was, Duzismile)
                      kolega Misio-WielkiePaski
                      PS. Moja Duża w kółko tu zagląda, zapomniała nawet wydać mi kolację. Ale rozumiem, ona w kółko kogoś ratuje, jak nie koty, to jeże, albo ptaki. Nawet myszy moje zabiera. Co za zwyczaje!
                        • barbasia3 Re: moje przedszkole 01.10.10, 22:48
                          Ufff , mam nadzieję , że będzie dobrze (puk, puk w niemalowane). Godzinę temu kotka znalazła się w domu. Siedzi zamknięta i popłakuje , ale jest w niezłym stanie. Te drgawki to może być jakiś objaw neurologiczny (słowa weta). Weta martwi też ta ciągła sapka i tu hioptezy są różne . Podobno dobrze byłoby zrobić tzw profil koci(droga sprawasad ) , ale po tym jak dojdzie do siebie spróbujemy sterydów, bo alergia jest jedną z hipotez. Wracając do sterylki. Kicia nie była w ciąży, miała robione tzw cięcie boczne z wewnętrznym szwem i nie ma kołnierza, i kubraczka.
                          Ciągle jeszcze prosimy o kciuki.
                            • barbasia3 Re: moje przedszkole 02.10.10, 18:24
                              Witam,
                              wygląda na to ,że wszystko będzie dobrzesmile
                              Kotka dużo śpi, w przerwach szuka dzieci , ale nie jest to taki rozpaczliwiec jak przez ten cały tydzień. Odpoczywamy wink. Dziękujemy za kciuki !!!!!!

                              Co do adopcji. To niewiarygodne , ale z ogłoszeń catangel zero odzewu. Wczoraj wydałam kocurka, ale domek był z innego źródła. Kociak poszedł do bardzo fajnej dziewczyny. Dzisiaj rano dostałam zdjęcia i wyglądał na baaardzo zadowolonego smile
                              U macarthura są jeszcze dwa kocurki. Ponawiam moja prośbę do warszawianek . Dziewczyny pytajcie o domki!!! Sytuacja nie jest łatwa sad
                              pozdr
                              b.
                                • macarthur Re: moje przedszkole 04.10.10, 00:11
                                  dzisiaj kotka o godz. 14.35 wsiadła do pociągu relacji Warszawa-Poznań w niezwykle barwnych okolicznościach dzięki E-dita z zaprzyjażnionego forum miau która powoli staje się naszym koordynatorem transportu, fachowo to się nazywa kierownik spedycji,
                                  co się z nią dalej stało to mam nadzieję napisze nam Barbasia3 jak troszczkę ochłonie z wrażeń
                                  smile
                                  a to zdjęcia pumy zrobione przed wyjazdem

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ci/rb/aexa/1VGk5ZgTbXf3yuKPeX.jpg
                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ci/rb/aexa/3ewDgKRdD3aDqcqJAX.jpg
                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ci/rb/aexa/c3mzk1Zhran3TJdkwX.jpg
                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ci/rb/aexa/6xjy5HAKLw4vkf2KjX.jpg

                                  niestety plany adopcyjne pozostałych tygrysków rozwiały się we mgle
                                  tak więc ponownie przeliczyliśmy szkraby i wyszło stan: sztuk dwa

                                  w tej sytuacji od Poniedziałku czyli od jutra zaczynamy rundę trzecią w szukaniu domków

                                    • macarthur Re: moje przedszkole 04.10.10, 19:38
                                      na zdjęciach jest Smutas ale po odejściu Lidera do nowego domku grupa się wyrównała i Smutas już toczył równe boje z Pumą i Ksero a po odejściu Pumy Smutas tworzy idelany "zaprzęg" z Ksero tak że będę za wszelką cenę chciał ich wyadoptować w parze chyba że nie będzie takiej możliwości,po prostu nie wyobrażam sobie rozdzielenia tej dwójki która w tej chwili tworzy swoisty team do tańca i do różańca
                                      smile
      • wiesia.and.company Re: Mamuśka 05.11.10, 19:39
        Cieszę się, że Twoja córeczka jest taka prozwierzęca. W domu odebrała dobre wychowanie smile
        List to świetny pomysł, przyniósł rezultat. Brawo! Oby i do mamusi-kotusi szczęście się uśmiechnęło (nie chcę zapeszać...) smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka