justyna_ka1
29.08.06, 21:33
W styczniu 2004 r. Łezka została w bardzo ciężkim stanie podrzucona mi pod
drzwi w kartonie. Została wyleczona, zaszczepiona, odrobaczona i
wysterylizowana. Po roku mieszkania u mnie znalazła dom, lecz po półtorej
roku - wróciła. Jej poprzedni właściciele stwierdzili, że już jej nie chcą,
bo kot miauczy i leni się (traci sierść), co moim zdaniem jest naturalne.
Kotka potrzebuje odrobiny zainteresowania, lubi być głaskana, potrzebuje
ciepła. Uwielbia się bawić.
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/12b5dd2c0e416f41.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f5ab44e5b15efbbe.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ffc8642b869b9534.html