12.03.07, 07:43
W sobotę moją jamnisiowatą potrącił samochód. Bałam się podejść do niej,
leżała bez ruchu na środku ulicy, ale po chwili podniosła łepek, ŻYJE!!!.
Szybko do Weta. Oględziny, zastrzyki. Lekaż stwierdził stłuczenie tyłu z
prawej strony, opuchliznę.
Ale żyje. Uf.
Obserwuj wątek
    • nioma Re: T... 12.03.07, 08:39
      ciesze sie.
      zycze duzo, duzo zdrowia.
      moja koteczka rok temu spadla z balkonu - tez sie balam ja dotknac
      na szczescie nic sie nie stalo poza stluczeniem.
      • tymulek Re: T... 12.03.07, 08:52
        to teraz kup sobie smycz!! albo zacznij uzywac jesli masz!!
        Nauczka dla Ciebie szkoda ze to pies cierpi, naprawde w tym momencie nie umiem
        Tobie wspolczuc
        A pieska podrap kolo uszka od wrednej Aski
    • agatka43 Re: T... 12.03.07, 09:57
      Zawsze jest na smyczy, jak chodzimy na spacer poza działką.
      Jak wjechałam na działkę, wypuściłam ją i miałam zamknąć bramę ale ona była
      szybsza i pobiegła obszczekać rowerzystów...
      A poza tym dzięki za dobre słowa pociechy.
      • tymulek Re: T... 12.03.07, 10:40
        tymbardziej ze wiesz ze obszczekuje rowerzystow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka