Dodaj do ulubionych

Choroba sieroca u kotka:(

06.05.03, 23:13
Mój 3 miesięczny kotek uwielbia ssać własny sutek!!! Robi to kilka razy
dziennie ( szczególnie w nocy) i głośno przy tym mlaska! Czasami ugniata
sobie brzuszek łapkami. Czy tego mozna go jakoś oduczyć? Weterynarz
powiedział że to choroba sieroca i trzeba kotka zajmować czymś innym gdy ma
ochotę to robić! Ale w nocy to raczej niemożliwe, poza tym to mlaskanie i
mruczenie nie daje m spac!!!

Czy inne koty też tak robią???

Pozdr.
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: Choroba sieroca u kotka:( 07.05.03, 15:05
      Witam!
      Kup mu pluszowa zabawkę, może na nią przeniesie swoje zabiegi. A swoją drogą,
      jeśli przeszkadza Ci mruczenie i mlaskanie małego kotka w nocy, może nie
      powinieneś mieć kota? Z wiekiem kot będzie robił więcej rzeczy, które mogą Ci
      przeszkadzać. Poczytaj forum, to i "zwierzeta".
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • a_za Re: Choroba sieroca u kotka:( 14.05.03, 11:48
        jul-kot napisał:

        > Witam!
        > Kup mu pluszowa zabawkę, może na nią przeniesie swoje zabiegi. A swoją drogą,
        > jeśli przeszkadza Ci mruczenie i mlaskanie małego kotka w nocy, może nie
        > powinieneś mieć kota? Z wiekiem kot będzie robił więcej rzeczy, które mogą Ci
        > przeszkadzać. Poczytaj forum, to i "zwierzeta".
        > Pozdrawiam, Juliusz.

        To nie do końca prawda. Nie wiem jak to jest u Procka. Ja swoją kicię bardzo
        kocham, ale śpimy osobno. Od pierwszego dnia. W nocy ma dostęp do dużego
        przedpokoju, łazienki i kuchni. W przedpokoju ma posłanie z którego korzysta
        tylko w nocy. Ok. godziny dwunastej kładzie się na swoich kocykach,
        poduszeczkach i co tam jeszcze ma i gdy ktoś się kręci o tej porze po domu
        patrzy z wielkim wyrzutem. Nawet jak wcześniej zaśnie w pokoju, w którym śpię,
        to jak się położę i zgaszę światło, ona idzie "do siebie", sama, nie przeganiam
        jej. Natomiast w dzień bardzo często ucinamy sobie razem drzemkę, ona leży na
        mojej piersi i dusi mnie jak zmora, mruczy i udeptuje w sen wplatają mi się
        dialogi z Klanu i jest bardzo przyjemnie, natomiast w nocy budzi mnie każdy
        najlżejszy odgłos, "włos mi rzednie, twarz mi blednie" i robię się bardzo
        agresywna, więc żeby nie krzyczeć na niewinne zwierzątko (nocne przecież) od
        samego początku wprowadziłam seperację. To jest mój drugi kot. Z pierwszym
        spałam. To znaczy on spał, na mojej głowie, ciamkał moje ucho i czesał mnie
        pazurkami. Zasypiałam w chwilach spokoju, by za moment zbudzić się z obłędem w
        oku
        • janiolka Re: Choroba sieroca u kotka:( 15.05.03, 15:03
          a_za napisa?a:

          > To nie do kon´ca prawda. Nie wiem jak to jest u Procka. Ja swoja˛ kicie˛
          bardzo kocham, ale s´pimy osobno. Od pierwszego dnia. W nocy ma
          doste˛p do duz˙ego przedpokoju, ?azienki i kuchni. W przedpokoju ma
          pos?anie z którego korzysta tylko w nocy. Ok. godziny dwunastej k?adzie
          sie˛ na swoich kocykach, poduszeczkach i co tam jeszcze ma i gdy ktos´
          sie˛ kre˛ci o tej porze po domu patrzy z wielkim wyrzutem. Nawet jak
          wczes´niej zas´nie w pokoju, w którym s´pie˛, to jak sie˛ po?oz˙e˛ i
          zgasze˛ s´wiat?o, ona idzie "do siebie", sama, nie przeganiam jej. (...)

          ja bym sie nie obawiala, ze mozna w nocy kotka przygniesc. gdy byloby jej
          niewygodnie zaczalby sie rozpychac. zastanowilabym sie nad wzieciem go
          do lozka, zeby czul ze ktos jest blisko niego. moja kotka miala bardzo
          brzydkie ranki na ciele, ktore notorycznie rozdrapywala. sposobem nad
          powstrzymaniem odruchowego drapania bylo wlasnie w nocu glaskanie
          jej po brzuszku. ciepla dlon uspokaja. moze bys tego sprobowala? wiem,
          ze to troche klopotliwe, ale czego sie nie robi dla swego pupilka :)
          powodzenia
    • adam.pietron Re: Choroba sieroca u kotka:( 11.05.03, 17:36
      Juliuszu zgadzam się z Tobą w tym przypadku w całej rozciągłości.
      Pozdrawiam Ekspert
      • janiolka Re: Choroba sieroca u kotka:( 15.05.03, 15:05
        adam.pietron napisa?:

        > Juliuszu zgadzam sie˛ z Toba˛ w tym przypadku w ca?ej rozcia˛g?os´ci.
        > Pozdrawiam Ekspert

        przepraszam, ale taka uwaga u eksperta jest cokolwiek nie na mniejscu.
        nawet pan nie probuje zastanowic sie nad przyczyna problemu.
        • pierans Re: Choroba sieroca u kotka:( 22.05.03, 16:23
          I kto to jest Juliusz?
        • adam.pietron Re: Choroba sieroca u kotka:( 23.05.03, 11:52
          Biorąc po swój dach zwierzę należy zastanowić się nad tym , że to nie pluszowa
          zabawka którą wyłącza się na noc by spokojnie spać , czasem nasz podopieczny
          jest chory , tęsni za mamą lub rodzeństwem a czasem po prostu z miłości chodzi
          nam po głowie lub zabiera całą poduszkę ( patrz moja suka).
          Jeśli więc ktoś pisze że jego kot który potrzebuje więcej ciepła niż inne , a
          do tego lubi possać sobie róg podkoszulki piszę że on nie daje mu spać to może
          rzeczywiście powinien zastanowić się nad posiadaniem zwierzęcia?
          Zwierzę to nie ozdoba domu albo przedmiot do chwalenia się przed znajomymi a
          bardzo poważny obowiązek !!! Obowiązek który ma prawo czasem nie dać spać !!!

          PS poza tym zgadzam się także z radą jula-kota który pisze o pluszowej zabawce
          ta może pomóc
          • janiolka Re: Choroba sieroca u kotka:( 23.05.03, 13:53
            no i tak trzeba bylo od razu odpowiedziec.

            moi rodzice mieli taki obowiazek co spac nie dawal nikomu, w dodatku
            jesli sie ja zignorowalo to skutki byly troche makabryczne. tez kociaczek,
            tez z choroba sieroca, ale do ssania wybieral ucho. jesli ktos mial za
            twardy sen to budzil sie z otwarta rana!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka