22.05.03, 14:41
Mam sluzbowego psa, jest to duzy pies - kundel - łagodny i przyjazny.
Zauwazylam ze na kleszcze. Chcialabym mu je usunac ale nie mam pojecia jak,
zastanawiam sie czy wogole on mi na to pozwoli i czy to bedzie bolalo bo
jesli tak to obawiam sie ze moze mnie uszkodzic. Dlatego zwracam sie z prosba
o udzielenie mi informacji jak usunac te nieszczesne kleszcze szybko i
bezbolesnie.
Obserwuj wątek
    • lena.15 Re: kleszcze 22.05.03, 20:50
      joj, z kleszczemi nie ma zartow...
      najlepiej usuwac kleszcza przy pomocy pinsety
      nawet takiej "zwyklej", powiedzmy kosmetycznej
      niektorzy radza sobie palcami, ale czasem trudno
      dobrze uchwycic
      podstawowa zasada to nie wyrywac gada, tylko go
      wykrecac, przy czym wazne by krecic w kierunku
      przeciwnym do ruch wskazowek zegara
      wczesniej go niczym nie natluszczaj, bo to ino
      utrudnia
      wazne by wykrecic go w calosci, razem z glowa
      do zrobienia :)
      a to wazne, bo te cholery moga roznosic niebezpieczne
      choroby,gdy sie wpija
      powodzenia
      • klaus1 Re: kleszcze 23.05.03, 07:18
        POTWIERDZAM.

        kleszce usuwamy pensetą taką jak do brwi, nie powinno to boleć jeżeli nie
        złapiesz przy okazji zbyt duzo kłaków do okoła ;), złapać trzeba tuz przy samej
        skorze i zdecydowanym szybkim ruchem (koniecznie z połobrotem) wyrwać,
        pies może się denerwowoać zwłaszcza gdy jest nieprzyzwyczajony do tego typu
        zabiegów, najlepiej "uspić jego czujność" jakimś smakołykiem i wypieścić trochę
        przed zabiegiem przygotowując sobie miejsce wokół kleszcza (zwłaszcz jak ma
        długą sierść), samo miejsce wokół kleszcza może trochę boleć (infekcja,
        miejscowe stany zapalne, zarumienienie wystepuje prawie zawsze), po zabiegu
        warto przetrzec to przynajmniej mydłem.

        • klaus1 DO EKSPERTA : Czy istnieje skuteczny środek... 23.05.03, 07:30
          ...na kleszcze?

          Czy mozna skutecznie zabezpieczyć psa?

          Jesteśmy z moim retriverkiem b. aktywni, park musi być zaliczony kazdego dnia,
          weekend jezioro i las, stosowałem do tej pory rózne obroże, od ponad roku
          frontline (krople w kark, podaje lekarz) w okresie letnim co miesiąc, pies nie
          jest kompany dwa dni przed i po podaniu (później juz pływa), wyciągam z niego 2-
          4 kleszczy na tydzień, pcheł ani śladu...
          jek groźna jest borelioza i czy mozna psa zaszczepić?
          • monikaaleksandra Re: DO EKSPERTA : Czy istnieje skuteczny środek.. 23.05.03, 09:04
            Kleszcze - najlepiej po prostu zabezpieczyć psa przed tymi pajęczakami - bardzo
            skuteczny jest specjalny preparat w ampułce, który weterynarz rozprowadza
            punktowo na skórze psa w kilku miejscach. Niestety, kosztuje ok. 20 zł i jest
            skuteczny tylko 4-6 tygodni, więc w sezonie trzeba wydać ok. 80 zł.
            Mój pies w tamtym roku przynosił mnóstwo kleszczy i najłatwiej radziłam sobie z
            nimi zwyczajnie delikatnie je WYKRĘCAJĄC ze skóry psa. Łapałam odwłok i
            delikatnie obracałam kleszczem w prawą stronę, kilka, kilkanaście razy. Kleszcz
            zawsze wychodził CAŁY z głową, mój pies jest raczej spokojny, wiec nie było
            problemów.
            Teraz kupuję psu ten preparat (działą też na pchły) i jestem bardzo zadowolona.
            Choć mieszkam blisko lasu, pies ani raz nie przyniósł jeszcze w tym roku
            kleszcza.
          • monikaaleksandra Re: DO EKSPERTA : Czy istnieje skuteczny środek.. 23.05.03, 09:06
            I jeszcze jedno - mój weterynarz mówił, że po aplikacji preparatu na skórę nie
            wolno psa kąpać przez DWA TYGODNIE, więc zapewne dotyczy to także pływania.
            Inaczej prepeparat po prostu zmywa się ze skóry i nie ma żadnego efektu.
            • klaus1 CZYTAJ POSTY NA KTÓRE ODPOWIADASZ 23.05.03, 09:54
              jeżeli ta ampułka to frontline to jest nieskuteczna!!! no chyba ze to jakis
              inny nowy wynalazek
              jeden uwaga to te kleszcze po zabezpieczeniu frontlinem są jakieś
              takie "sflaczałe" ale są, a ja się pytam o coś co jest naprawdę skuteczne!!!
              • lena.15 Re: CZYTAJ POSTY NA KTÓRE ODPOWIADASZ 23.05.03, 14:57
                zdaje sie niestety, ze jedynie 100 zabezpieczenie
                to siedziec w domu
    • millka26 Re: kleszcze 23.05.03, 10:10
      Dziekuje bardzo za odpowiedzi musze jakos pozbyc sie tego paskudztwa, mam
      nadzieje, ze nie zostane pogryziona przez mojego pupilka. Sluzbowy pies to
      jednak nie domowy przyjaciel ale jestem dobrej mysli.
      Pozdrawiam
    • adam.pietron Re: kleszcze 23.05.03, 11:45
      Jeśli kleszcze sa sflaczałe to na tym polega działanie preparatu frontline –
      producent nie zastrzega sobie 100% skuteczności – z resztą przy obecnej ilości
      kleszczy także w dużych miastach nie ma takiego środka.
      Kleszcz musi w końcu trochę poocierać się o włosy pokryte zabójczym dla niego
      środkiem , a sam środek musi zadziałać w jego ciele – więc może się wpiąć ale
      nie powinno już mu starczyć czasu na żerowanie.
      NIE MA PREPARATU W 100% ZABEZPIECZAJĄCEGO PRZED KLESZCZAMI!!!
      A ponieważ obserwuje narastająca odporność na wszelkie prepraty przeciw
      kleszczowe – sugeruje by w tym roku łączyć działanie naskórnych preparatów
      przeciwkleszczowych z zakładaniem dobrych przeciwkleszczowych obróżek – sam
      frontline już niestety nie starcza.
      Pozdrawiam
      • klaus1 CZY TO JEST BEZPIECZNE? 23.05.03, 12:54
        adam.pietron napisał:

        > A ponieważ obserwuje narastająca odporność na wszelkie prepraty przeciw
        > kleszczowe – sugeruje by w tym roku łączyć działanie naskórnych preparató
        > w
        > przeciwkleszczowych z zakładaniem dobrych przeciwkleszczowych obróżek – s
        > am
        > frontline już niestety nie starcza.
        > Pozdrawiam

        O ile pamietam to na takich antyprepelentach (chyba tak to się nazywa?) jak
        obróżka, która kupiłem kiedyś było napisane aby nie stosować jednocześnie z
        innymi, w świetle powyższej rady, proszę wyjaśnić o co tu chodzi, czy są one
        powleczone jakimś preparatem którego "przedawkowanie" może być szkodliwe, czy
        może różne środki mogą się wzajemnie znosić i zmniejszać skuteczność,
        ponawiam moje pytanie o boreliozę i ewentualne inne świństwa jakie mogą
        przenosić kleszcze, czy te "sflaczałe" tez maja szansę zarazić i jak rozpoznać
        pierwsze symptomy poważnego zakażenia???
    • hepik1 Re: kleszcze 24.05.03, 15:27
      Zabrzmi jak reklama ale zapewniam,że nie mam żadnego w tym interesu-mam
      dobermankę -trzy lata temu zakupiłem obroże firmy Bayer,dla mnie wydawało się
      wtedy b.drogiej(ok.50zł)O ile sobie przypominam to przez cały sezon usunąlęm
      2,3 kleszcze.W następnym roku założyłem tę obrożę ponownie ,dla spóbowania i z
      oszczędności(mimo ,że gwarancja mówi o 7 miesiącach działania) i o dziwo znowu
      podobny efekt.W tym roku kupiłem już nową,trochę się zagapiłem i usuwałem do
      tego czasu 5 kleszczy.Od założenia ani jednego.Zaznaczam,że mam duży
      ogród,gdzie pies przebywa kilka godzin dziennie plus spacery po lesie.
    • adam.pietron Re: kleszcze 25.05.03, 16:40
      Zazwyczaj repelenty zawarte w środkach przeciwkleszczowych są bardzo nisko
      toksyczne dla zwierząt kręgowych odwrotnie niż dla zwierząt bezkręgowych –
      kleszcz, pchła i inne.
      Środki bezpieczeństwa są tak daleko posunięte u producentów dobrych obroży ze
      nawet zjedzenie nie powinno wywołać ostrej toksykozy.
      U swoich pacjentów którym poleciłem łączenie obroży z preparatami naskórnymi
      nie stwierdziłem niepożądanych reakcji – a biorąc pod uwagę stopień
      zakleszczenia niektórych dzielnic chociażby Warszawy lepiej zdwoić ochronę
      Co do paskudztw przenoszonych przez kleszcze ważniejsza od boreliozy w
      przypadku psów jest babeszjoza choroba nie występująca u ludzi w Polsce a
      doprowadzająca do zniszczenia krwinek czerwonych ( pasożyt wewnątrzkomórkowy)
      i bardzo ostrej anemii połączonej z uszkodzeniem narządów miąższowych – nerki,
      wątroba – objawy to apatia , gorączka powyżej 40,0 st i krwiomocz (
      najbardziej charakterystyczne)
      Co do boreliozy , rzadko można zaobserwować fazę rumieniową jak u ludzi –
      zazwyczaj pierwszym symptomem dla właściciela są apatia , bóle mięśniowe i
      kulawizny.
      Co do innych chorób – zdarzają się przypadki odkleszczowego zapalenia opon
      mózgowych i mózgu – rzadko, a także takich chorób ( niezmiernie rzadko ) jak
      hemobartonelloza i erlichioza.
      Najbardziej jednak groźną i w odpowiednim momencie nie rozpoznaną – śmiertelną
      jest babeszjoza.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka