lielos
05.06.03, 13:25
Jeden z moich trzech piesków, 7letnia suczka, taka wielkosci i postury
ratlerka od okolo dwoch lat ciagle kaszle! Nie myslcie sobie,ze o nia nie
dbam...Juz dano temu bylam z nia u weterynarza- kazal jej pic
Flegamine...Oczywiscie nie pomoglo. Strasznie kaszle, az sie boje, ze sie
udusi-najbarzdiej w nocy i nasila sie w zimie. Aktualnie mieszka z moja
babcia, starsza kobieta, ktora tez ja bardzo kocha i dba o nia. Miesiac temu
bylam tam na weekend majowy i sunia tak kaslala w nocy, ze rano od razu
polecialam z nia do weterynarza. Dowiedzialam sie, ze jest zatuczona (to
prawda, babcia ewidentnie ja przekarmila, wygladala jak tlusty, zmutowany
szczur, osadzony na cienkich lapkach z mala glowa) i serce nie wyrabia oraz
ze to taki wiek u suk. Dostala doraznie antybiotyk- 3 porcje co drugi dzien
jedna. I miala przejsc na diete. Przeszla oczywiscie, troszke schudla, ale
nieduzo, tak o jedna dziurke w obrozy. Dalej kaszle, moze troche mniej.
Co robic? Czy to prawda, ze u suczek w tym wieku to normalne???
Kaszel łamie mi serce!