kotka_i_myszka
26.07.07, 20:12
Na początku proszę Was o jedno, nie oceniajcie mnie, nie mieszajcie mnie z
błotem, bo...mi też nie jest lekko, z tą decyzją.Mój pies-Tosiek, ma 5
lat.Kocham go mimo wszytsko, ale wiem że jest zagrożeniem dla środowiska, dla
innych ludzi.Akceptuje tylko nas, nasza rodzine.Na innych szceka, warczy,
rzuca sie.Tak więc podjęłam decyzje o Jego uspieniu.Myslę że tak będzie lepiej
dla wszytkich, dla mnie, dla sąsiadów, a przede wszytskim dla psa.Wydaje mi
sie, że on sie męczy, męczy sie w świecie w którym wszytsko go pzreraża,
którego nie rozumie, gdzie musi "walczyć" nwet z wiatrem...Wiem, że źle go
wychowałam, jest niezasocjalizowalny(jakkolwiek pisze sie to słowo)i wiem że
jedynym słusznym wyjsciem będzie uśpienie.Tylko czy wet sie zgodzi??Co
zazwyczaj robi sie w takich sytuacjach??I jak to przebiega??