Dodaj do ulubionych

Pierwsze dni z kotami

06.08.07, 12:45
Hej, od dwóch dni mamy z mężem dwa kociaki (8 tygodniowe) dotąd czytaliśmy na
forach o samych pozytywach posiadania kotów, a jednak od tych dwóch dni
jesteśmy trochę załamani bo nie dotarło do nas że są pewne ograniczenia gdy
kot pojawia się w domu. Pierwsze to problem ze spożywanniem posiłków przy
ławie w dużym pokoju, jedno z nas musi teraz pilnować jak chcemy coś dać na
stół bo inaczej byłoby zjedzone albo polizane, to samo jak się siedzi na
rogówce z talerzem itp. Stresuję się jak to będzie w przyszłości gdy będę
chciała coś przygotować w kuchni na obiad (jest otwarta - nie mamy drzwi) -
czy będę się w kółko oganiać od kotków ? Jestesmy początkującymi kociarzami
i podłamaliśmy się na wstępie :( W razie niepowodzenia we wspólnym mieszkaniu
mamy dla nich przygotowany inny dom (znajoma je weźmie)tylko trochę żal je
oddawać. Proszę napiszcie jak funkcjonujecie na codzień ze swoimi kotami, czy
później są bardziej stateczne jak dorosną i przestają się wciskać
nieoczekiwanie wszędzie ? Poprostu zastanawiamy się czy dać sobie i im
szansę, czy lepiej od razu oddać je znajomej. Czy Wy też mieliście podobne
rozterki na początku ?
Obserwuj wątek
    • annb Re: Pierwsze dni z kotami 06.08.07, 12:49
      alpino1 moje nie wchodzą, nie liżą
      nie sprawdzają
      bedzie dobrze
      po roku....jak dorosną
      niektore nigdy nie dorastają i jest zabawnie
      • misia007 Re: Pierwsze dni z kotami 06.08.07, 12:58
        Spokojnie, przeciez to jeszcze dzieci, kocie dzieci.Poznaja swiat,wszystko je
        interesuje.Oczywiscie,ze z tego wyrosna.Moje kompletnie nie interesuja sie tym
        co jemy.Poczatki sa trudne,bo to dla Was cos kompletnie nowego ale zapewniam
        warto sie troche pomeczyc.
        • alpino1 Re: Pierwsze dni z kotami 06.08.07, 13:32
          Jestem bardzo wdzięczna za słowa otuchy :)))
        • sun_of_the_beach Re: Pierwsze dni z kotami 06.08.07, 14:05
          No ja tam nie wiem, jak z tym dorastaniem... U mnie na porządku dziennym - niezależnie od wieku - wywalanie kubła, włażenie na stół, wsadzanie nosa do talerza, porywanie produktów ze stołu, jarzyn z koszyka itp. Do ciekawszych akcji należało m. in. wypijanie kawy i czerwonego wina (wystarczyło się odwrócić), wspólne akcje z psem - kot strąca ze stołu 1,5 kg schabu, pies zaczajony pod stołem konsumuje i ani myśli podzielić się z łowcą. Kot znajomej wyłowił z wanny 3 karpie wigilijne (całkiem dorosły kot). Ale przecież do cholery na tym polega urok tych futrzaków, czyż nie???
          • misia007 Re: Pierwsze dni z kotami 06.08.07, 14:16
            O uroku zycia z kotami napisano juz tomy wiec sie nie bede powtarzac ale to co
            wyprawiaja twoje koty, nijak sie ma do tego i ja bym to nazwala raczej rozpasaniem.
            • ddb2 Re: Pierwsze dni z kotami 06.08.07, 14:34
              Alpino, czy to nie ciebie spotkalam w sobote z kociakami u weta?
              Jeden z nich byl do wymiany, bo okazal sie kotkiem, a mial byc kicia. Udalo sie
              wymienic?
              • alpino1 Re: Pierwsze dni z kotami 06.08.07, 15:22
                Nie, dopiero się wybieram się z kotami do weta :)
            • sun_of_the_beach Re: Pierwsze dni z kotami 06.08.07, 14:40
              misia007 napisała:

              to co
              > wyprawiaja twoje koty, nijak sie ma do tego i ja bym to nazwala raczej rozpasa
              > niem.

              Nie prawda! To się nazywa bezstresowe wychowanie. Trochę poprawności politycznej proszę! (:P)
              • misia007 Re: Pierwsze dni z kotami 06.08.07, 14:54
                bez obrazy, to raczej brak wychowania.
                • mist3 Re: Pierwsze dni z kotami 08.08.07, 11:54
                  poczytaj też tutaj o kotkach:
                  forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
                  a co do wchodzenia na stół. Moja od małego była uczona, że na stół w dużym
                  pokoju (tam jemy z racji maciupeńkiej kuchni) się nie wchodzi. Za każdym razem
                  jak próbowała wejść, była ściągana z głośnym powiedzeniem 'nie wolno'. Pani
                  Sumińska bodajże pisze w swojej książce, żeby imienia kota używać tylko przy
                  chwaleniu a przy karceniu mówić np. ej albo coś takiego. I muszę powiedzieć, że
                  u nas się sprawdza. Moją kotkę trzeba było uczyć pewnych zachowań długo,
                  cierpliwie i konsekwentnie i spadło to na moje barki. Ale w końcu do niej dotarło.
                  Nie chodzi o to, że się kotki brzydzę, bo jest cudowna i czyściutka. Ale gubi
                  sierść, a jak przychodzą goście niekoniecznie muszą być zachwyceni kocimi
                  włoskami na obrusie ;)
                  Myślę więc, że konsekwencją i cierpliwością zdziałacie cuda. Ważne żeby kot
                  wiedział że nigdy nie może na stół wchodzić. Nie można raz pozwolić a potem nie,
                  bo robimy kotkom mętlik w głowie i działamy sami sobie na szkodę.
    • asiaczekr Re: Pierwsze dni z kotami 08.08.07, 14:03
      Witam. Ja też zaczynam od nowa pierwsze dni z małym kotkiem. Moje 2 pozostałe
      koty raz są grzeczne a raz jak dadzą tak popalić to słabo się człowiekowi robi.
      Marna rozrabia na maxa, jest wszędzie. Uczę ją, żeby spała na swoim posłaniu a
      ona w nocy myk i już śpi między mną a mężem.Staram się nie karmić ją przy stole.
      Załatwia się do kuwety, za jakiś miesiąc zacznę ją uczyć wychodzenia na
      zewnątrz, na razie jest za malutka, a poza tym jeszcze izoluję ją od dorosłych
      kocurów i od psa. Tyfus z niej ale jaki kochany. Pozdrawiam i głowa do góry. Asiula
      • mawe1 Re: Pierwsze dni z kotami 08.08.07, 15:44
        Nie martw się. Wyrosną z tego. Tylko musicie się do nich odpowiednio zwracać jak
        chcą wejść na stół. Moja kicia jak próbowała wchodzić na stół to była
        zdejmowana i mówiliśmy do niej "nie wolno" stanowczym tonem. Teraz już nie
        próbuje wchodzić. Także na pewno się nauczą. Powodzenia. pozdrawiam.
    • agusja Re: Pierwsze dni z kotami 08.08.07, 23:42
      tak to juz jest z dzidziami;)Wystarczy ustalic zasady i sie stosowac
      do nich a koty jak podrosna przestana robic tego czego sobie nie
      zyczysz.Jak ktos tu juz napisal o 'nie wolno'na stol.Ja mam tez dwa
      koty i teraz maja juz 2 lata,nie robia praktycznie zadnych szkod ani
      psikusow.Jak byly male robily wiele:D Bardzo dreczyly konczyny
      podczas spania byly takie male i takie sprytne ze nawet jak nic nie
      wystawalo same sobie siegaly pod koldre;))Jeden z nich byl
      notorycznym kleptomanem obzartuchem i kradl wszystko co nadawalo sie
      do jedzenia.Raz zostawilismy olej w garnku na kuchence i wlazl tam i
      zlopał!potem byl caly tlusty i smierdzial hehe.Od tej pory nie
      przepada za olejem.Do tej pory natomiast uwielbia ogorki wiec
      dostaje plasterki codzien ale jak byl maly zjadl calego!!!
      zlodziejaszek.Z drugim kotem nie bylo za bardzo problemow nigdy.Nie
      interesowal sie nigdy jedzeniem czy to naszym czy nawet swoim(tadek
      niejadek)Ale pierwszy uwielbial krasc jedzenie od nas z talerzy czy
      jak mowilam skadkolwiek gdzie lezalo.Odwrociles sie i nie masz
      kotleta czy ziemniaka;)W pierwsze swieta z nami spedzone(mialy kilka
      miesiecy)jeden ukradl pieroga z kapusta i grzybami mojemu chlopakowi
      z talerza i ten ganial go po calym domu za tym pierogiem(pierogi
      wigilijne na wage zlota!)No i takie rozne przygody wlasnie.Taki urok
      posiadania malych kic w domu:DMaja teraz dwa lata i od pewnego czasu
      przesypiaja praktycznie cale dnie.ida spac kolo poludnia i wstaja
      wieczorem by zjesc pobawic sie poszalec.Aha chcialam dodac ze
      osobiscie nie mam nic przeciwko moim kotom chodzacym wszedzie.chodza
      po stolach(ale juz nie w trakcie posilkow ani tez nie zwracaja uwagi
      na nasze jedzenie)blatach kuchennych, meblach,w lazience tez lubia
      spedzac czas,gdzie chca wzasadzie.Nigdzie na wierzchu nie stoi nic
      wysokiego ani lekkiego,nie mamy kwiatow.Ogolnie->byle by koty mialy
      gdzie biegac;))

      pozdrawiam i zycze milych przygod:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka