ann_marie 28.10.03, 11:09 Podajcie proszę adresy szkółek jeździeckich w Poznaniu. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
azja35 Re: szkółki - Poznań 30.10.03, 11:08 Zależy czego chcesz sie uczyć i na jakim poziomie. Jazde klasyczną, angielskim stylem, czy western? Kiedyś nie było kłopotów w Poznaniu, teraz mało szkólek i wiele stajni z hotelami dla koni. Spróbuj u Jurka Łukomskiego, na Rancho ( Strzeszyn, ul. Beskidzka 164) Uwaga - sa tam 3 stajnie: 2 na Biskupinskiej ( Pony i Stajnia Witka Krygiera ), Rancho jest dalej, przez las. Odpowiedz Link
dakard Re: szkółki - Poznań 30.10.03, 11:58 Ja ze swojej strony polecam stajnie pod Poznaniem. Jaszkowo, Krajkowo, Rogalin ze szczególnym naciskiem na Rogalin!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
fioletka Re: szkółki - Poznań 12.11.03, 19:54 No nie wiem, czy na Rancho można się nauczyć jeździć. Mnie tam tak wspaniale uczyli, że przez pół roku jeździłam na lonży (raz w tygodniu) i prawie na każdych zajęciach spadałam, bo konie się bez przerwy płoszyły albo brykały. Jak już w końcu spuścili mnie z lonży, to się strasznie bałam (czego???), bo jak już człowieka przyzwyczają, to potem trudno jeździć samemu. Pan Jurek jest bardzo niemiły: wielokrotnie na mnie krzyczał z błahych powodów (może dlatego, że byłam wtedy 11 letnim knajdrem, którego krzyczenie nie uraził). Raz zdarzyło mi się, że (co prawda nie pan Jurek, ale Grzegorz) uderzył mojego konia palcatem po zadzie, dlatego, że chciałam zmienić kierunek jazdy na zakręcie, a nie na prostej (gdzie się znajdowałam, jak była komenda zmienić kierunek), mój koń zaczął strzelać barany, spadłam, popłakałam się, a pan Jurek zaczął kolejny raz na mnie krzyczeć, że mam natychmiast wsiadać na tego konia... Moja nauka nie posuwała się za bardzo do przodu, bo nikt się tym tam za bardzo nie przejmował. To wszystko działo się ok. 5 lat temu i musiało mną dosyć wstrząsnąć, skoro pamiętam ze szczegółami. Dodam jeszcze, że mojego kolegę, który zaczynał jeździć ze mną wsadzono tam na szalejącego konia i złamał sobie rękę, po czym do dzisiaj nie wsiadł na konia. Mam nadzieję, że zmieniło się tam na lepsze, skoro polecasz tę stajnię Ja polecam: "Lajkonik" na ulicy Mateckiego (na tyłach os. Marysieński, przy torach) Znajdują się tam co prawda same koniki polskie (jeden wielkopolski, ale do woltyżerki), ale właścicielka jest bardzo sympatyczna, poza tym większość jazd (zdecydowana) odbywa się w terenie. A na ląży ma się tam ok 3,4 lekcji. Poza tym pani Ewa uczy zupełnie nietypowych rzeczy, jak zaplatanie warkoczyków (końmi w parach), zsiadanie i wsiadanie na konia w biegu, można próbować jazdy po damsku, a poza tym nauczyć się jazdy na oklep lub w pasie woltyżerskim. Można też pomagać w prowadzeniu zajęć dla dzieci lub w hipoterapii. Pozdrawiam Fioletka Odpowiedz Link
lalamido2 Re: szkółki - Poznań 03.12.03, 14:41 Stajnia w Gruszczynie (panstwo Stołowscy)pod lasem, tej z przodu u P. Gibasa nie znam Liljówka w Stęszewku Reszta co znam to pensjonaty (akurat z tej strony Poznania) podobno w Lusowie jest całkiem OK też słyszałam wiele pochlebnych opinii o Rogalinie tylko nie wiem której stajni to dotyczyło (bo sa dwie) Rancho na podstawie osobistych doswiadczeń odradzam (chociaz to było parę lat temu) A jak jest na Woli? Odpowiedz Link
dakard Re: szkółki - Poznań 30.12.03, 14:00 W Rogalinie nie ma dwóch stajni. Jedna jest w Rogalinie a druga w Rogalinku. Darek lalamido2 napisała: > Stajnia w Gruszczynie (panstwo Stołowscy)pod lasem, tej z przodu u P. Gibasa > nie znam > Liljówka w Stęszewku > Reszta co znam to pensjonaty (akurat z tej strony Poznania) > podobno w Lusowie jest całkiem OK > też słyszałam wiele pochlebnych opinii o Rogalinie tylko nie wiem której stajni > > to dotyczyło (bo sa dwie) > > Rancho na podstawie osobistych doswiadczeń odradzam (chociaz to było parę lat > temu) > > A jak jest na Woli? Odpowiedz Link