Dodaj do ulubionych

Przeterminowane leki

02.09.07, 23:53
Chcąc znaleźc lekarza cudotwórce, który uleczyłby mojego kota
trafiłam do pewnej małej lecznicy na pewnej małej o bardzo wonnej
nazwie ulicy na Mokotowie trafiłam na lekarza który mi przemówił do
mojej zakutej głowy i uzmysłowił sytuacje w jakiej był Stasiek i
jestem mu za to bardzo wdzięczna.Ponieważ kończyło mi się lekarstwo
które podawałam kotu, chciałam je kupic ale okazało się że nie mam
pięniędzy tylko karte.Kartą nie moglam zapłacic i wzruszyłam się
bardzo gdy pan doktór poszedł na zaplecze, pogrzebał i przyniósł
dwa kartoniki leku mówiąc że mogę zapłacic w niedzielę. Wyszłam
cała szczęśliwa. Szczęście trwało do momentu powrotu do domu,
zawsze sprawdzam datę ważności leków i nie tylko. Byłam
wstrząśnięta gdy daty nie było ponieważ została odcięta; przy
pomocy lupy (wzrok nie ten ) odczytałam resztki wskazywały na rok
2006.To samo stwierdziła moja córka i wnuczek.
Co powiedziec o takim lekarzu jak można dawac choremu tak ciężko
zwierzakowi przeterminowane , jak można tak postąpic? Ja chciałam
kupic i zapłacic za dobre lekarstwo bo akurat w tej chwili stac
mnie było na leczenie kota, piszę w tej chwili było mnie stac. Ale
ile jest biednych ludzi,emerytów którzy odejmują sobie od ust żeby
ratowac ulubieńca, są wdzięczne panu doktorowi że dostają jakieś
leki za darmo nie zwracają uwagi na takie duperele jak data i
zamiast leczyc tylko trują zwierzaki. Przepełnione są wdzięcznościa
dla pana "doktora" tak jak byłam ,że mi zaufał i dał lek. Jak
nazwac takiego lekarza czy wogóle można nazwac go lekarzem?. Z tego
co wiem lecznica cieszy się dobrą opinią, ale ja jeżeli będę miała
jeszcze kiedyś stworzenie nie pójdę tam i nie polecę znajomym.
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: Przeterminowane leki 03.09.07, 00:33
      Witam,
      Powinien był Cię uprzedzić i jakoś to skomentować, w końcu zapytać o
      zgodę. Ja czasem używam takie leki, bo leżą u nas dosyć długo, ale
      zawsze pytamy lekarza, czy jeszcze można je użyć.
      Oficjalnie wiadomo, że po terminie ważności leku nie używa się i
      nikogo do tego nie chciałbym namawiać.
      Ale z drugiej strony trwałość leków jest zwykle dłuższa, niż ta
      gwarantowana, a czasem lek jest potrzebny od zaraz ...
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • jolminol Re: Przeterminowane leki 03.09.07, 01:23
        Witaj
        Zgoda,powinien mnie poinformowac konkretnie chodziło o
        Phytophale,po co wiec obcina datę? i dlaczego kazał za nie zapłacic
        16 zł( w niedzielę) -1zł za tabletkę, tyle zapłaciłam za dobry lek
        ważny do 2008roku u mojego weta.Miałam jechac w niedzielę do niego
        i sprawę wyjaśnic ale musiałam zrobic cos innego. Gdybym nie
        zwróciła uwagi przede wszystkim na dziwnie wyglądajacy kartonik czy
        listek, pewnie bym sie nie zainteresowala datą,przynajmiej w
        piątek.Z pewnością można pomóc w ten sposób wielu osobom w leczeniu
        zwierząt ale nich robi to uczciwie.Ja sama zamierzam iśc dzisiaj do
        weta i dac mu leki jakie pozostały po Staśku szkoda je wyrzucic a
        komuś moga pomóc w trudnej sytuacji.Ale te leki są dobre. Mało tego
        jest ale zawsze..
        • avasawaszkiewicz Re: Przeterminowane leki 03.09.07, 11:03
          Jul-kot ma 100% rację. Co do trwałości leków to często ich skuteczność (przy
          zachowaniu bezpieczeństwa) jest dużo dłuższa choć nie można tego napisać.
          Ponadto lekarz powinien Cię uprzedzić jak jest i myślę ,że nie byłoby problemu i
          nie miałabyś wątpliwości co do zapłacenia nawet owych 16 złotych bo to jest ten
          sam lek o tej samej wartości farmakologicznej. Przykro mi, że tak wyszło.
          Uważam, jednak, że powinnaś do niego iść i mu NA SPOKOJNIE o tym swoim odkryciu
          powiedzieć (nie to żeby robić awanturę). Może następnym razem zachowa się jak
          "człowiek" :).
          Pozdrawiam - Ava
          • jolminol Re: Przeterminowane leki 03.09.07, 17:30
            Z całą pewnościa nie zrobię mu draki, porozmawiam z nim spokojnie.
            Ja za leki dla Staśka zapłaciłabym i 32zł i 50zł,gdyby tylko
            pomogły. Mógł mi powiedziec, że sa przeterminowane ale będą
            działały,że nie zaszkodzą, chociaż mój wet że nie działałyby. Teraz
            tak rzucam forsą bo mam jakieś zaskórniaki.Z emerytury nie byłabym
            w stanie leczyc kota.Zdaję sobie sprawę że ta forma pomocy ma duże
            znaczenie dla wielu osób. Wczoraj byłam bardzo emocjonalnie do tego
            nastawiona, jak pójde do niego oddac leki z pewością nie zrobię
            awantury, pod warunkiem,że i wet będzie miły ;)
            Dzięki Ava
            Gdybym podała ten lek Staskowi, gdyby poczuł się gorzej winiłaby
            weta o otrucie mojego kot.
            Jolka
          • jolminol Re: Przeterminowane leki 03.09.07, 17:34
            Nie wiem czy potrafię byc spokoja ;)
            • avasawaszkiewicz Re: Przeterminowane leki 05.09.07, 12:14
              Nie dziwię się :) samej też jest mi czasami trudno opanować emocję ale wiem, że
              właśnie spokój na ogół najbardziej deprymuje przeciwnika w dyskusji :).
              Pozdrawiam - Ava
              • jolminol Re: Przeterminowane leki 05.09.07, 12:36
                Wszystko załatwione, byłam zaniosłan leki. Na szczęście :) nie było
                pana doktora od którego dostałam leki. Powiedziałam co i jak
                podziękowałam, miły pan doktór z którym rozmawiałam powiedział że
                przekaże moje uwagi. Z miny wyglądało że jest trochę zaskoczony.
                Byłam spokojna, jestem tak spokojna że sama sobie się dziwię. Nic
                mnie nie rusza.
                Dzięki Ava
                Jolka
                Pusto smutno i nijako

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka