Dodaj do ulubionych

Jedno jąderko u goldena

23.09.07, 17:28
Mój golden retriever ma trzy miesiące. Wyczuwam jedno jadro. czekać czy iść
już do weterynarza? Proszę o poradę.
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Jedno jąderko u goldena 23.09.07, 21:12
      karol.pin napisał:

      > Mój golden retriever ma trzy miesiące. Wyczuwam jedno jadro.
      czekać czy iść
      > już do weterynarza? Proszę o poradę.

      Isc juz.
      www.vetserwis.pl/wneter_pies.html
      • grazyna.dlugokecka Re: Jedno jąderko u goldena 24.09.07, 10:03
        Słyszałam,że są sposoby aby jąderka znalazły się tam gdzie trzeba. Znajoma np.
        zastosowała masaż; jądra zeszły się ok. 4 miesiąca życia
        • grazyna.dlugokecka Re: Jedno jąderko u goldena 24.09.07, 14:58
          grazyna.dlugokecka napisała:

          > Słyszałam,że są sposoby aby jąderka znalazły się tam gdzie trzeba. Znajoma np.
          > zastosowała masaż; jądra zeszły się ok. 4 miesiąca życia

          Tak napisałam rano; ale teraz wczesnym popołudniem , po rozmowie z weterynarzem,
          podpowiadam pójście ( niezwłocznie) do wet; może trzeba będzie zastosować
          kurację hormonalną.
    • gin.gow Re: Jedno jąderko u goldena 24.09.07, 15:45
      Kuracje hormonalne to wyciąganie kasy od ludzi. Trzeba psa wykastrować
      • belfastowa Re: Jedno jąderko u goldena 25.09.07, 09:29
        Poddawanie wnętra kuracji hormonalnej to bzdura! Można tylko
        zaszkodzić.Jeżeli jądro jest w kanale pachwinowym może jeszcze zejść
        (również wskutek masażu, dodam, że jeżeli tak się stanie to i tak
        nie powinno się takiego psa wystawiać i rozmnażać, jeżeli jest
        rasowy, bo wada się dziedziczy).W przeciwnym wypadku, a zwłaszcza
        jak jest w jamie brzusznej należy je usunąć.Jest tam zbyt ciepło i
        takie jądro ma skłonności do nowotworzenia.Większość weterynarzy
        poleca przy tym całkowitą kastrację, czyli usunięcie również tego
        jądra, które jest w worku mosznowym.Pozdrawiam i polecam wizytę u
        weta.
        • karol.pin Re: Jedno jąderko u goldena 25.09.07, 09:45
          belfastowa napisała:

          > Poddawanie wnętra kuracji hormonalnej to bzdura! Można tylko
          > zaszkodzić.Jeżeli jądro jest w kanale pachwinowym może jeszcze zejść
          > (również wskutek masażu, dodam, że jeżeli tak się stanie to i tak
          > nie powinno się takiego psa wystawiać i rozmnażać, jeżeli jest
          > rasowy, bo wada się dziedziczy).W przeciwnym wypadku, a zwłaszcza
          > jak jest w jamie brzusznej należy je usunąć.Jest tam zbyt ciepło i
          > takie jądro ma skłonności do nowotworzenia.Większość weterynarzy
          > poleca przy tym całkowitą kastrację, czyli usunięcie również tego
          > jądra, które jest w worku mosznowym.Pozdrawiam i polecam wizytę u
          > weta.




          Wet po trzecim szczepieniu ( nosówka,choroba
          Rubartha,parwowiroza,Leptospiroza,Kaszel kennelowy) poleca zastosowanie WłAśNIE
          terapii hormonalnej! Kuracja ma trwać 6 tygodni; zastrzyki co 3 dni! I kto tu ma
          rację?!
    • belfastowa Re: Jedno jąderko u goldena 25.09.07, 10:16
      www.vetserwis.pl/wneter_pies.html - przeczytaj akapit o
      leczeniu hormonalnym.I oczywiście poczekaj na odpowiedź tutejszych
      ekspertów.Z tego co wiem leczenie hormonalne odchodzi w niepamięć,
      bo jest nieskuteczne i grozi poważnymi konsekwencjami.
      Mogę polecić Ci również lekturę wątku o wnętrostwiew na dogomanii.
    • belfastowa Re: Jedno jąderko u goldena 25.09.07, 10:22
      I jeszcze parę cytatów:
      "...Jej pies jest już po kuracji hormonalnej, która nie dała żadnych
      wyników, teraz wybierają się na konsultacje odnośnie operacji.
      Poszłam więc do swego weta i pytam o wszystko (...).Pytam, co myśli
      o leczeniu hormonalnym i co się dowiaduję... Że za granicą leczenie
      hormonalne w takich przypadkach jest prawnie zabronione, m.in. z
      tego względu, że jest to choroba genetyczna i takie psy nie powinny
      być używane do rozrodu, ponadto jest mało skuteczne a skutki uboczne
      mogą być poważne (w Polsce oczywiście żadnych wytycznych nie ma). A
      niektórzy polscy weterynarze te praktyki stosują, jak też i inne...
      bo... pieniądze nie śmierdzą...

      Jako że ja muszę wszystko sprawdzić, szukam w internecie i znajdują
      potwierdzenie jego słów:

      Możliwe jest także leczenie hormonalne tego schorzenia, ale
      niezwykle rzadko jest ono skuteczne i grozi poważnymi powikłaniami
      (zaburzenia w gospodarce hormonalnej, zahamowanie wzrostu). Ponadto
      jądro sprowadzone w ten sposób do moszny nadal może nowotworzyć w
      późniejszym wieku. Z tych względów ta metoda leczenia nie jest
      polecana.
      źródło www.vetserwis.pl/wneter_pies.html "
      • grazyna.dlugokecka Re: Jedno jąderko u goldena 25.09.07, 13:09

        Jestem bardzo ciekawa co na ten temat sądzą eksperci na tym forum.
        • kornelia.123 Re: Jedno jąderko u goldena 25.09.07, 14:00
          Problem,o którym mówicie niestety dotyczy mojego psa. Kupiłam psa rasowego (
          labrador retriever). Piesek ma 3.5 miesiąca.Nie wiedziałam,że trzeba sprawdzać
          psu jądra. Jestem przerażona bo nie wyczuwam jednego. ( z prawej strony).Do
          weterynarza mam dosyć daleko. Czytam, że leczenie hormonalne jest szkodliwe.A
          kastracja kojarzy mi się z okaleczeniem zwierzęcia. Jestem załamana. Co mam robić?!
          • gosc.wog Re: Jedno jąderko u goldena 25.09.07, 14:24
            kornelia.123 napisała:

            > Problem,o którym mówicie niestety dotyczy mojego psa. Kupiłam psa rasowego (
            > labrador retriever). Piesek ma 3.5 miesiąca.Nie wiedziałam,że trzeba sprawdzać
            > psu jądra. Jestem przerażona bo nie wyczuwam jednego. ( z prawej strony).Do
            > weterynarza mam dosyć daleko. Czytam, że leczenie hormonalne jest szkodliwe.A
            > kastracja kojarzy mi się z okaleczeniem zwierzęcia. Jestem załamana. Co mam rob
            > ić?!



            Psa trzeba wykastrować. Nie wolno dopuścić do rozmnażania się psów z wadą genetyczną
            • belfastowa Do kornelia.123 25.09.07, 16:20
              Kastracja to na pewno (zwłaszcza w tym przypadku) nie okaleczanie
              psa a umożliwienie mu długiego życia w dobrej formie).I jest ona tu
              wskazana właśnie ze względów zdrowotnych, nawet jeżeli uchronisz
              psiaka przed przypadkowym rozmnożeniem.A wnętrostwo zdarza się w
              najbardziej arystokratycznych psich rodzinach.
              • rezurekcja kastracja 25.09.07, 18:25
                Eh, gdyby naszego pierwszego psa wczesnie wykastrowano, pewnie
                zylby dluzej. Mial zabieg dopiero w wieku 11 lat. Operacja sie
                udala, ale pacjent umarl. Serce nie wytrzymalo, byl wtedy chyba
                juz za stary.
                Kastracja nie jest okaleczeniem. Jest zabiegiem leczniczym.
                Teraz mam drugiego psa, jest po kastracji ze wzgledu na prostate.
                Gdybym sie nie zdecydowala, nie wiem, czym by sie skonczylo, bo
                pies mial juz problemy z wyproznianiem.
                • kornelia.123 Re: kastracja 25.09.07, 19:33
                  Dziękuję wam za wsparcie.
                  Ale dlaczego jest mi tak smutno?
                  • rezurekcja Re: kastracja 25.09.07, 20:09
                    kornelia.123 napisała:

                    > Dziękuję wam za wsparcie.
                    > Ale dlaczego jest mi tak smutno?

                    Ja tez nie skakalam z radosci kiedy prowadzilam psa na operacje.
                    Ale wszystko przebieglo dobrze, zgoil sie ksiazkowo (jak na psie) i
                    teraz jest ok.
                    • kornelia.123 Prośba do Ekspertów 26.09.07, 09:13
                      Kochani Eksperci, bardzo zależy mi na Waszym zdaniu. Weterynarz,u którego
                      szczepię swojego psa ,zaleca podanie zastrzyków z hormonami i twierdzi,że w tym
                      wieku prawdopodobieństwo zejścia się jąder jest bardzo duże. Natomiast tu na
                      forum właściciele psów wprost odradzają terapię hormonalną. Jak mam postąpić?
                      Bardzo proszę ,pomóżcie mi w podjęciu decyzji. Kornelia.
                      • avasawaszkiewicz Re: Prośba do Ekspertów 26.09.07, 11:53
                        Napisałam Ci wywód na całą stronę, który właśnie CAŁY STRACIŁAM :( postaram się
                        pokrótce go streścić.

                        Zacznę od początku. Przede wszystkim najważniejsze jest gdzie dokładnie znajduje
                        się jądro i od tego uwarunkować można dalsze działania.
                        1) Jeśli jądro znajduje się w jamie brzusznej żadne metody poza kastracją nie
                        mają sensu - uważam, że wówczas pozostawienie jądra zarówno nie zstąpionego jak
                        i zstąpionego jest błędem w sztuce. Mimo prób hormonalnych mamy nieznaczną
                        szansę, że się uda.
                        2) Jeśli mamy do czynienia z wnętrostwem pachwinowym wówczas możemy dokonywać
                        prób wymasowywania jądra co może dać dobre rezultaty jeśli np powrózek jądra
                        jest za krótki bądź też kanał pachwinowy za wąski. Tutaj również niektórzy
                        polecają metodę hormonalną ,która owszem daje czasem pozytywne rezultaty ale
                        doniesienia nie mówią jednoznacznie, że bez tej terapii jądro to nie zstąpiło
                        by. Faktem jest, że metoda ta podlega dyskusji gdyż terapia hormonalna tak długa
                        i w tak młodym wieku na pewno nie obejdzie się bez echa.
                        Właściciele często jednak do niej prą gdyż chcą mieć poczucie, że zrobili
                        wszystko co się tylko dało aby uniknąć zabiegu chirurgicznego - (zwłaszcza, że
                        dla ludzi jądra to chyba jakiś fetysz i bardzo wzbraniają się kastrować swoje
                        psy). Pomijając już fakt, że owszem takie wizyty też są jakimś zarobkiem.
                        Ja osobiście tej metodzie jestem przeciwna jak z resztą wiele krajów w których
                        rygor w stosunku do psów hodowlanych jest wyższy niż w Polsce.
                        Oczywiście decyzja należy do właściciela - klient nasz Pan.
                        Uważam jednak, że najważniejsze jest zastanowienie się PO CO ?!?!?!?
                        Taki pies nie nadaje się już do rozrodu!!! Stąd też po co terapia hormonalna? No
                        chyba, że chcecie zafundować komuś (kto będzie miał psa po Waszym) takie same
                        "przyjemności", dylematy, problemy ale wówczas pomysłu g r a t u l u j ę ;).
                        Jeśli chcecie to zrobić po to aby psiak miał swoje amulety to musicie zdawać
                        sobie sprawę, że takie późno zstąpione jądro ma dużo większą szansa na
                        nowotworzenie niż jądro normalne (nie wspomnę już o tym, że procent dodatkowo
                        rośnie w przypadku terapii hormonalnej).
                        Sens widzę w wymasowywaniu jest to działanie mało ingerujące w prawidłową pracę
                        organizmu a w przypadku powodzenia skraca czas zabiegu i gojenia się rany po
                        zabiegu kastracji bo i tak jeśli Wam się uda psa nie należy rozmnażać!
                        Na Twoim miejscu poczekałabym do 6 miesiąca na rozwój sytuacji i wówczas podjęła
                        decyzję.
                        Pozdrawiam - Ava

                        PS z racji braku czasu nie przekazałam Ci wszystkiego co zawarłam w poprzednim
                        poście. W razie pytań czekam :).
                        • kornelia.123 Re: Prośba do Ekspertów 26.09.07, 12:28
                          To mi wystarcza. Dziękuję. Uspokoiłam się. Zrobię tak jak mi Pani poradziła.
                          • pierozek_monika Re: Prośba do Ekspertów 26.09.07, 15:04
                            grono posiadaczy psów kastratów jest tu na forum ( i nie tylko) dość duże i
                            jakby co, to pisz, będziemy odpowiadać na Twoje znaki zapytania.
                            • kornelia.123 Re: Prośba do Ekspertów 26.09.07, 15:30
                              pierozek_monika napisała:

                              > grono posiadaczy psów kastratów jest tu na forum ( i nie tylko) dość duże i
                              > jakby co, to pisz, będziemy odpowiadać na Twoje znaki zapytania.


                              Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Na pewno odezwę się. Zależy mi na tym, aby i psa
                              i siebie przygotować do zabiegu. Bo wiem już ( czytałam w internecie),że to
                              ważne aby pies był odpowiednio przygotowany do zabiegu. I jestem ciekawa jak Wy
                              i Wasze zwierzaki znieśliście to traumatyczne wydarzenie.
                              • karol.pin Re:Operacja 26.09.07, 15:35
                                Operacja czeka mojego psa. Dzięki wypowiedziom na tym forum nie poddam psa
                                leczeniu hormonalnemu, na które namawia mnie weterynarz.
                                A rady właścicieli psów po kastracji będą mile widziane.
                                • pierozek_monika Re:Operacja 27.09.07, 11:41
                                  kornelia.pin i karol.123,

                                  jeszcze trochę czasu macie do operacji, weterynarz na forum pewnie po niedzieli
                                  się odezwie i napisze kiedy jest najlepszy termin do wykonania zabiegu, ale nie
                                  sądzę, aby wcześniej niż 8 miesięcy. Jeszcze trochę pobiegają z jajkiem, a może
                                  i do tego czasu jednak się ujawni to brakujące?
    • ewitaminka1 Re: Jedno jąderko u goldena 28.09.07, 14:46
      ISC!!!!! szybko, moj sznaucerek tez ma 1, dowiedzialam sie o tym jak
      mial około 8 miesiecy i wtedy poiedzial mi lekarz ze jest z pozno na
      leczenie, bo mozna by bylo jakos wchlonac ta jedno jaderko ktore
      jest gdzies w brzuchu,a tak jest juz za pozno, mam znajoma ktorej
      tez piesek mial 1 i mial operacje majac 6 lat, niestety nie udalo
      sie mimo usuniecia piesek zdechł. martwie sie co bedzie z moim jak
      bedzie starszy tez moze byc roznie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka