igge
02.04.08, 23:23
Właśnie psiaki wróciły z wieczornego spaceru, na którym spotkały
sarenkę. Najpierw było słychać trzask gałązek, one tak się
podekscytowały a potem drogę przeszła nie przebiegła nam sarna.
Wyglądała na totalnie nieprzestraszoną. Dobrze, że psy na smyczy bo
na 100% pobiegłyby za nią. Niedawno zwiały za ogromnym dzikiem i
tylko jeden wrócił w miarę szybko na wołanie. Na początku nie
spuszczaliśmy ich ze smyczy, teraz często biegają luzem i mam
niejasne poczucie winy, że straszą zwierzaki leśne chociaż na
szczęście na razie żadnego jeszcze nie upolowały. Ptaki też je
bardzo interesują. Nie wiem może powinnam je zawsze trzymać na
lince.Z drugiej strony wszyscy, których w lesie spotykamy puszczają
psy luzem...