Dodaj do ulubionych

Lambrie u kota

28.07.08, 09:47
już wiemy czemu nasza "przybłęda" jest taka chudziutka - przeszedł
strasznie duzo badań a na koniec okazało się ze ma lambrie - dziś
jadę po leki ale mamy w domu drugiego kota i rozumiem, że oba
powinny przejśc kuracje? a czy my domownicy też powinniśmy brać
jakieś leki?
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Lambrie u kota 28.07.08, 11:18
      Dobrze byłoby przebadać i siebie i drugiego kota albo tylko siebie a drugiego
      kota profilaktycznie odrobaczyć ale czy tak czy siak proponowałbym po
      odrobaczeniu ponowić badania kału.
      A jak czuje się drugi kotek?
      Pozdrawiam - Ava
      • madalenka25 Re: Lambrie u kota 28.07.08, 11:58
        Dziękuje za pamięć :-) doszedł do siebie i rozrabia że miło
        patrzeć :-)
    • madalenka25 mój Rufi umiera 06.08.08, 22:41
      mój Rufi umiera :( ma codziennie kroplówki, zastrzyki i jak się okazało po
      badaniach uszkodzona wątrobę - dlatego go ktoś wyrzucił z domu bo nie chciał go
      leczyć :( gdyby od razu był leczony to miałby szansę - leży teraz u mnie na
      kolanach i patrzy tymi swoimi wielkimi, zielonymi oczami a ja jestem bezradna do
      piątku powinno przyjść przesilenie, dziś miał strasznie wysoka temperaturę i tak
      mruczy cichutko - czekanie do piątku to jak czekanie na wyrok :( chyba czuje że
      chcemy mu pomóc i sam daje łapkę do podłączenia kroplówki i dzielnie znosi
      zastrzyki, nawet jak golili mu brzuszek do usg to poddał sie bez oporu, wątroba
      jest duża aż widac ogromne krwinki, ma za mało czerwonych krwinek i bardzo
      przekroczona normę aspat i alat (tak sie to chyba nazywa)i zrobił sie żołty

      ciągle mamy nadzieję, że to lambrie uszkodziły wątrobę i jest szansa a nie FIP -
      odseparowaliśmy drugiego kota i czekamy a mi serce pęka :-(
      • avasawaszkiewicz Re: mój Rufi umiera 07.08.08, 10:14
        Bardzo mi przykro z powodu takich informacji które jak grom z jasnego nieba.
        Czy możesz mi powiedzieć jakie dokładnie są wartości aspatu i alatu? (czyli
        enzymów wątrobowych) i ogólnie krwi.
        Z Twojego opisu sądzę, że sprawa jest BARDZO poważna.
        Piszesz --> "ciągle mamy nadzieję, że to lambrie uszkodziły wątrobę" - owszem z
        badań wynika choć nie jest to wcale udowodnione, że pasożyty te mogą bytować w
        pęcherzyku żółciowym czy też przewodach żółciowych a co za tym idzie powodować
        ich uszkodzenie. Z drugiej jednak strony to właśnie stany zapalne dróg
        żółciowych sprzyjają szerzeniu się gardiozy (trudno więc powiedzieć co było
        pierwsze jajko czy kura).
        Wątpię jednak aby problem pasożytniczy choć to zależy od patogenności pasożyta
        sam przyczynił się do takiego stanu zwierzęcia.
        Z kolei poruszany tu problem FIP-u jest niestety dość prawdopodobny :(. A w
        jakim kot jest mniej więcej wieku? Czy podczas badania usg widoczny był jakiś
        płyn a jamie otrzewnowej? Czy lekarz wspomniał coś o zmienionych nerkach,
        śledzionie, wątrobie czy innych narządach - pytam konkretnie o tzw ziarniniaki
        (wiemy przecież, że przy wysokich wartościach enzymów wątrobowych narząd ten ma
        prawo być znacznie powiększony) ale czy nic nie zdziwiło lekarza wykonującego usg?
        A jak z przyjmowaniem pokarmów czy ma łaknienie? Czy po kroplówkach choć troszkę
        poprawił się stan kota?
        Wiem, że przechodzicie teraz katusze ale trzeba kotu dać szansę. Widzę, że
        robicie dla niego co się da i za to w jego imieniu serdecznie DZIĘKUJĘ.
        Wzruszające jest jak z Wami współpracuje to rzadkość u kotów. A jak w tym
        wszystkim czuje się drugi kot?
        3 - majcie się dzielnie jesteśmy z Wami i z całej siły trzymamy kciuki - Ava
        • madalenka25 Re: mój Rufi umiera 07.08.08, 11:24
          nie ma płynu w jamie otrzewnowej, ma za mało czerwonych krwinek,
          skacząca temperaturę, nie chce pić ale troszkę je, mocz jest prawie
          pomarańczowy, nie potrafię podać konkretnych liczb ale przez łzy
          widziałam coś koło 115,145 - nie wiem który jest który - nie wiem jaki
          jest wiek kota bo go znalazła córka i przyniosła dwa miesiące temu,
          był mały, chudy i zakochałam się w nim od razu :-) weterynarz ocenia
          go na ponad rok, bo ma stałe żeby i był kastrowany - ktoś go wyrzucił
          z domu:-(( nerki, śledziona ok ma tylko bardzo zmieniona wątrobę- dziś
          widziałam jest bardzo powiększona i ma ogromne krwinki, kot jest żółty
          i ma dziwny wysięk z ucha i jedna źrenica jest mała a piękne zielone
          oczy są żółte ale też piękne

          bardzo boje się o drugiego kota - są wprawdzie odizolowane, miały inne
          kuwety ale podjadały sobie z misek i tłukły się regularnie- Rufi teraz
          tylko śpi a Lafi siedzi u niego pod drzwiami i płacze i drapie i robi
          wszystko by tam wejść
    • madalenka25 umarł wczoraj 08.08.08, 09:52
      na moich rękach - płakał i tulił się jak małe dziecko i zasnął :-((
      • avasawaszkiewicz Re: umarł wczoraj 08.08.08, 10:10
        Jest mi bardzo przykro i gorąco Ci współczuję. Jesteśmy z Tobą w Twoich
        cierpieniach. Cieszę się, że umarł wśród ludzi, którzy go kochali, że nie był
        sam bo to jest chyba w życiu najważniejsze. Za to wielkie dzięki.
        Trzymajcie się dzielnie - Ava
      • basset2 Re: umarł wczoraj 08.08.08, 11:35
        magdalenko...okropnie mi przykro...przeczytałam na miau...
        trzymaj sie dzielnie...
        Rufik przekroczył TM czując że jest kochany...
        • baremi Re: umarł wczoraj 08.08.08, 15:37
          Dałaś mu na koniec swoją miłość i opiekę. Myślę, że to ważne.
          Rok temu w lipcu też znalazlam kocurka, którego ktoś ciężko chorego po prostu wywiózł z domu. Był młody, najwyżej 1,5 roku. Znalazłam go na trawniku prawie nic nie ważącego, konającego. Z moją vet walczyłyśmy prawie tydzień chcąc go ratować, ale było za późno, nie dało się nic zrobić.
          Jednak cieszę się, że umarł w moim domu, na poduszce, tulony przeze mnie, a nie gdzieś na ulicy, opuszczony i samotny.
          Pozdrawiam Cię serdecznie.
      • magdaksp Re: umarł wczoraj 08.08.08, 21:51
        strasznie ci współczuje bo doskonale cie rozumiem,w marcu tez straciliśmy
        kota-zmarł na FIP.
        • merolik Re: umarł wczoraj 08.08.08, 22:10
          Bardzo Ci współczuję.

          Dobrze, że umierał czując Twoją miłość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka