rambekfenek
01.01.09, 18:25
Bardzo proszę o poradę bo nie wiem już co robić. 10 letni kocurek choruje od
2miesięcy ,leczony na zapalenie trzustki bez efektów.
Wymiotuje ,nie chce jeść,jest osowiały,traci na wadze, ginie w oczach.
Badania z końca pażdziernika były w normie,oprócz amylazy 2622 ina tej
podstawie byłkot leczony.Kilka razy dostawał antybiotyk, sterydy.Było wtedy
lepiej ale wracały wymioty żółcią,po kilka dni nie robił kupy ,mało jadł.Po
miesiącu amylaza spadła 2082,inne badania dobre. Kot był na dexamethasonie
przez miesiąc wtedy jadł, czuł się lepiej.Gdynie brał tabl. objawy wracały.Od
niedzieli jest na kroplówkach nic nie je nie pije, ginie w oczach.
Uparłam się na usg,wet.powiedział że jelita bardzo zagazowane ,ściana
dwunastnicy pogrubiona,trzustka obrzęknięta.Dręczy mnie czy to nie może być
ciało obce ale wet. wyklucza to.Zrobione miał też 2 dni temu rtg .DZiś mi
pokazał i zasugerował żę może to białaczka, jelita pogrubione ,zbite jakby w
kłąb.bez widocznego powietrza.
Zaproponował zwiadowczą laparotomię.Bardzo szkoda mi biednego kotka, tyle już
cierpi .Jesli by kot coś połknął jak mogłoby to wyglądać na rtg po 2
miesiącach tam bytowania.Pomóżcie co mam robić czy narażać kotka na dalsze
cierpienia?On nic nie je od 5 dni.Przecież to był okaz zdrowia do tej pory.