jil2
05.01.09, 09:06
No i przymroziło. Nie żeby Castorowi specjalnie to przeszkadzało - w domu nie
jest fajnie! na polu jest fajnie!!!, ale od wczoraj ćwiczy bieganie na trzech
łapach, bo co chwila któraś jest w górze - przypuszczam, że mu te łapki
marzną. Poprzedniemu psu smarowałam łapki olejem, ale mizerny to dawało efekt
bo zanim doszliśmy na dwór wszystkie łapki były dokładnie oblizane ;-)
Pytanie brzmi: "czy i w jaki sposób zabezpieczacie łapki przed zimnem?"
Oczywiście nie mówię o mrozie rzędu -4, a o takim od -10.
Podpowiecie coś?