Dodaj do ulubionych

pilnie szukam kontaktu z welniasta - znalazła nasz

06.01.09, 23:31
ego kota i nie odpowiada na emaile. dzieciaki rozpoznały go na zdjęciach,
zresztą mamy nasze zdjęcia i to jest nasz kocur - Seth. Szukaliśmy go od
sierpnia, jego najmilsza pani czyli moja córka, mino, ze zmieniliśmy adres i
wyprowadziliśmy się do nieporętu została w gimnazjum i codziennie szukała go
na tarchominie. kilkanaście dni temu znaleźliśmy ogloszenie znalazł się czarny
kot na tarchominie i to nasz kocik. Tylko, ze do tej pory nie dostaliśmy
odpowiedzi na emaile i dlatego apel - może ktoś zna te osobę - kontakt do nas
to luona6@gazeta.pl adres osoby, która znalazła kota to welnasta@gazeta.pl A
może ona sama czasem tu zaglada? jeśli ktoś zna ją bliżej to prosze dac jej
znać że pilnie poszukujemy kontaktu z nią
aga i dzieciaki
Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: pilnie szukam kontaktu z welniasta - znalazła 07.01.09, 00:05
      jej prawidlowy e-mail to welniasta@gazeta.pl
      swego czasu pośredniczyłam między igge (to Pani córka?) a welniastą, gdyż igge szukała kota a welniasta go znalazła. Podobno (później pytałam emailowo) to jednak nie był ten kot. Czy to chodzi o tę samą sprawę?
      W każdym razie proszę sprawdzić, bo może wysyłacie emaile na błędny adres i stąd brak reakcji. pozdrawiam i powodzenia
    • poolato Re: pilnie szukam kontaktu z welniasta - znalazła 07.01.09, 11:28
      Luona6. Welniasta to mój sąsiad z osiedla który znalazł czarnego kotka (19
      września przy ul. Trąby). Być może nie śledzi już poprzedniego wątku na Gazecie
      którego mu podlinkowałam i stąd brak reakcji na maile. W każdym razie ja mam na
      niego namiary tel. Na tę chwilę nie wiem, czy kotek ma nowego opiekuna.

      A skąd masz zdjęcie tego znalezionego kotka, i pewność że to wasze kocię (no
      super by było) Proszę Cię o kontakt ( poolato@gazeta.pl ), to ponowię kontakt z
      tym człowiekiem w sprawie zdajdki.
      • poolato Luona6 ... 07.01.09, 12:22
        Zadzwoniłam sama, to znalezione zwierzątko to jednak była na pewno kotka, nie
        kocurek. Mam nadzieję że znajdziecie waszą kicię, szukajcie go też przez fora
        internetowe.
        • igge Re: Luona6 ... 07.01.09, 15:25
          ojej, szkoda jeśli to była kotka (mój mąż nie wie nic o płci
          zwierzaka bo od razu widać było, że to nie jest nasza Nala, kocisko
          było wielkie a nasza maleńka). Nie mam nic wspólnego z założycielką
          wątku. Nie jestem córką nikogo kto umie korzystać z
          internetu :))))))) i w ogóle sama mam córkę, której spełnieniem
          marzeń była Nala, czarna młoda koteczka, która nam zaginęła po
          kolejnej ucieczce na spacer po okolicy. Ucieszyłam się strasznie, że
          kocio znalazł wreszcie właścicielkę bo pan, u którego mąż oglądał go
          bardzo chciał sie go pozbyć bo nie mógł przez niego otwierać okien.
          My go nie wzieliśmy bo my też otwieramy okna i drzwi, mąż ma alergię
          i długo trwało zanim zdecydowaliśmy się na Nalę, i przede wszystkim
          tęsknimy za Nalą, i bardzo się boimy, że na naszym osiedlu mieszkają
          osoby, które krzywdzą koty i nie jesteśmy w stanie zaryzykować
          zniknięcia kolejnego ulubieńca a zabezpieczenie drzwi jest
          niewykonalne, mieszkamy w domku w lesie, nasze koty na pewno same
          się nie zgubiły ani dobrowolnie nie zmieniły właścicielki. Aha,
          dziękuję jeszcze raz wszystkim osobom, które nam bezinteresownie
          pomagały: Wełniastej, marzenii, poolato - ciepło się robi na
          serduchu, że zupełnie obce osoby były tak kochane, żeby troszczyć
          się o naszą kicię. Dziękujemy.
        • luona6 Re: Luona6 ... 07.01.09, 20:29
          więc tak. nasz kot był wykastrowany, to nie była kotka, ale łatwo się wtedy
          pomylić. przed zniknięciem ważył około 5-6kg. rozpoznaliśmy go na zdjęciach.
          które welnisata umieścił nw linku, możemy zresztą też przesłać ci zdjęcia. to na
          pewno nasz kot, na 300 procent. słuchajcie, to jest bardzo ważny kot dla nas, bo
          przyszedł do nas, jak moja córka miała wypadek. lao potwornie za nim tęski, on
          sie jej śni po nocach. nie macie pojęcia co my wyprawialiśmy, żeby go znaleźć.
          zresztą poolato ,ja zaraz postarm się przesłac ci zdjęcia seta - on maił takie
          krzywe łapki z przodu, lekko odchylone i specyficznie chodził, bo miał
          dysplazję, przytulał obejmując łapkami z szyję i na tych zdjęciach welniastej
          jest na pewno on, i o boże juz nie wiem, jak mam go opisać, był duży, reagował
          na set, secik, i takie cmokanie, jak na chomika i postaram ci się wysłac zdjęcia
          z mojego emaila, ewentualnie jak mi się uda to umieszcze je na tych portalach
          foto mój emil zaczyna sie od agnieszka sprawdź pocztę, pozdrawiam, aha jeśli
          welniasta gdzieś juz oddał seta, to my tej osobie zawieziemy maluch tak
          wychowanego jak set naprawdę uwierz mi to nasz kot, nie kotka, zresztą moze uda
          się go spotkać z lao, ona go rozpozna, to ona go wybrała (jego rodzinka potem
          został otruta, jak sie dowiedzielśmy po paru tygodniach)
        • marzenia11 poolato :)) 07.01.09, 21:32
          ... może umożliw luonie kontakt z wełniastą? Może to naprawdę ich kot, czemu tego nie sprawdzić? Sama wiem jak to jest jak się rozpozna zaginionego ukochanego kota. Jak nasz Rydzyk polazł sobie na długo i po 2 tygodniach szukania ktoś go rozpoznał na zdjęciu to chcieliśmy iść szybciej niż mogliśmy poruszać nogami.. Tak to jest :) dajcie znać jak to się wszystko skończyło, trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie
          • luona6 marzenia11 07.01.09, 23:18
            och dzieki marzenia11..to tak miło:)..staram się umieścić te zdjecia setha,
            które zrobiła welniasta i te, które my mamy, ale muszę czekac na linka do
            portalu foto, to czekam..jutro je prześlę sami porównacie..pozdrowienia dla Was
            i Waszych kocich przyjaciół
            • luona6 zdjęcia 08.01.09, 09:41
              kochani no sami porównajcie
              to jest link, jaki umieściła wełnaista w ogłoszeniu o kocie
              tinylink.pl/dcwf
              a to są nasze zdjecia kota
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a695845b4051ee4b.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/363343ec3e4a0fb4.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d68fc0483b8e3821.html
              na razie tyle, bo muszę znaleźć resztę
              • luona6 Re: zdjęcia 08.01.09, 09:44
                uuupss
                dobra, jeszcze raz link wełnistej
                picasaweb.google.pl/red2000.robert/Kot?authkey=VUeX1Yl6Ytc#
                • luona6 i jeszcze kilka innych zdjeć 08.01.09, 10:21
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1ba98adf2ae4d19c.html
                  - seth siedzi z nasza kociczką Zahirą

                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94014f122efc1991.html
                  - obok nasza mała dzidzia, teraz ma już trzy latka


                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d5e637d0be77f385.html
                  - tutaj Seth ganiał sie z Setką(takie imię, bo ją wychował) i z Zahirą, one za
                  monitor, a on, że za gruby, to udawał,że wcale nie po to tam sterczy, zeby je
                  gonić, ale jak tylko któraś wysadziła nos..a Setka z żałości zaczęła tracić sierść..

                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bf9d1c92afcc8dce.html
                  - a tak Seth wchodził na półki, z jednej na drugą, bo inaczej regał by sie
                  przewrócił...he..he

                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/16a79a472cb9
                  - a tutaj to właśnie wracał złowienia rybek z akwarium i został uwieczniony,
                  żeby się nie wypierał...zresztą widzicie, jaką ma niewyraźną minę..:)

                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/11ba4341ef50d51e.html
                  - ha, to było dobre, Seth zobaczył ogromne pudełko tekturowe, a on po prostu
                  uwielbiał ppudełka, nawet malutkie, ale takie duże, fajne, no, to było coś,
                  usiadł, moje, nie zejdę, no, cóz, dodam, że tam w środku było piwo...wyciagnij
                  teraz pudełko od kota, a raczej spod dużego kota..
                  • igge Re: i jeszcze kilka innych zdjeć 08.01.09, 12:45
                    wiesz co, strasznie pragnę, żebyście znaleźli swojego kiciora, my
                    też mamy podobne wspomnienia związane z Nalą choć staramy się o niej
                    zapomnieć. Dziecko dostało pod choinkę rysunkową złotą rybkę i
                    zgadnij jakie miało życzenie? Oczywiście Nala. Każdy je ma tylko
                    zaliczam je do nierealizowalnych. ja już tego żalu i niepewności i
                    strasznych przypuszczeń nie chcę więcej nigdy przechodzić i dlatego
                    absolutny koniec z kotami w naszym domu bo to już 4 ukochany kot,
                    który w końcu przepadł. To jest powód dla którego wolałabym mieszkać
                    w bloku. W bloku koty nie giną.
                    • luona6 igge 08.01.09, 14:44
                      nie zapominajcie Nali... Dajcie sobie rok, tak, jak my i szukajcie, szukajcie..
                      Wiesz, my nawet rozlewalismy walerianę w ulubionych miejscach kota..po prostu
                      szukaj intensywnie przez rok. jeśli jej wtedy nie znajdziesz to opowiedz małej i
                      sobie historię, w którą ja wierzę. oto ona:
                      każdy kot pojawia się w życiu człowieka, kiedy człowiek tego potrzebuje - nawet
                      jeśli sam jeszcze tego nie wie.Zawsze wie, jak to zrobić, żebyś go przyjął pod
                      dach, choć na początku wcale tego kota nie chcesz, albo nie możesz mieć.
                      Zadomawia sie u Ciebie, jest obok, chroni i pomaga. Taka mała, futrzasta
                      witaminka szczęścia. A pewnego dnia odchodzi. Znika. I są tylko dwa miejsca na
                      Ziemi, gdzie mógł pójść. Jedno - to inny człowiek, który teraz potrzebuje go
                      tak, jak kiedyś Ty. A drugie to kocie Niebo. Kot wchodzi do kociego nieba,
                      rozgląda się, wybiera najlepsze miejsca, przeciąga kości, drzemie, robi
                      niii...c, mleko i papu to tak same sobie się pojawiają. I pewnego dnia budzi
                      się, patrzy przed siebie, przeciera łapką chmurkę, spogląda na ziemię, a tam Ty.
                      I złazi nasze kocisko z parapetu lub czegoś niebiańskeigo. Idzie do Kota Kotów i
                      jego Księżniczki i mówi - "wiesz, to ile mi tych żyć zostało?". Kot Kotów mruży
                      jedno oko i mruczy - "wystarczająco. Wracaj". A Ty?..Daj sobie rok. Jeśli nie
                      wróci, to poczekaj jeszcze kilka dni. Sama zobaczysz, Nala wreszcie wyjrzy z
                      Nieba i postanowi wrócic. Bo tak naprawdę to koty strasznie sie tam nudzą. A
                      jeśli trafiła do kogoś, to przyśle ci przyjaciela.
                      Wierzę w tę historie, bo popatrz, jak zachowują sie dwa koty. jeśli jeden
                      zdechnie, to drugi tak po prostu czeka na niego i przyjmuje go z powrotem, jakby
                      go znał.
                      pozdrawima cię serdecznie
                      aga
                      • luona6 Re: igge 08.01.09, 14:52
                        i wiesz co ..nasza Zahira też kiedyś nam zniknęła w bloku. Boże, jak my sie o
                        nią balismy. Szukaliśmy jej trzy dni i nagle okazało się, że ona siedziała w
                        fotelu sąsiada i bała sie wyjść...tak naprawdę to kot może zawsze odejść.
                        rozwieś ogłoszenia, gadaj z ludźmi spotykanymi na ulicy, najlepiej ogłoszenia ze
                        zdjęciem, jeśli w pobliżu jest szkoła, poproś, żeby pozwolili ci wywiesic
                        zdjęcie i podaj albo swój adres albo nr tel, bo często niestety ludzie nie
                        korzystaja z netu...albo adres zaprzyjaźnionego sklepu zoo, gdzie mogą zostawić
                        wiadomość.i najważniejsze, opisz jej cechę charakterystyczną, tak, jak np
                        wielkie oczy lub coś w tym stylu... My tak znaleźliśmy Zahirę..A Seth...no cóż,
                        napisałaś, że duży, możesz zerknąć na zdjęcia?
                        moze to on...
                        • poolato kocia sprawa 08.01.09, 15:19
                          Luona66, witaj,
                          zdjęcia dostałam, wysłałam Ci @.
                          • igge Re: kocia sprawa 08.01.09, 16:14
                            Luona66, witaj...jak małż wróci z dziećmi poproszę go, żeby obejrzał
                            fotki, tylko on widział kotka. A nasza zaginęła we wrześniu i nie
                            miała absolutnie żadnych fizycznych cech szczególnych, bardzo
                            przeciętny, nieefektowny wygląd, wet, która ją przygarnęła nie
                            potrafiła odróżnić jej od siostry, miała za to wyjątkowo niezwykły
                            charakter i mnóstwo odwagi. A zdjęć praktycznie nie mam. Została
                            tylko książeczka ze szczepieniami
                            • igge Re: kocia sprawa 08.01.09, 17:10
                              Luona, mąż widział zdjęcia, mówi, że bardzo prawdopodobne, że to ten
                              sam ale on nie ma fotograficznej pamięci i na sto procent nie wie
                              czy to ten. Był duży grubawy i czarny i tyle. Kurczę, mogę tylko
                              spróbować odszukać czy nie zaplątał mi się stary mail z telefonem
                              ale to oglądanie kici i kontakt przekazywany był przez łańcuch ludzi
                              i odszukanie kontaktu może być trudne. Pozdrawiam
                              • luona6 jedziemy go zobaczyc 09.01.09, 19:25
                                już jutro, o matko, jak sie cieszę..:)Jeśli to on no, to po prostu super dzięki
                                pooolato za numer do welnaistej. jutro napisze, jak to sie skończyło..buziaki i
                                uściski dla was kochani, kochane...trochę sie boję, a najgorsze, że oni się
                                przyzwyczaili i tak mi trochę dziwnie... zaproponowałam jednego z naszych małych
                                na wymianę, on jest tak wychowywany jak Seth, ale nie chcą..ale jesli będą
                                chcieli, to zawsze mogą mieć z nim kontakt. I wiecie, troszkę sie denerwuję, że
                                to moze być nie on. Tylko jakiś identycznie, identyczny kot. no, to do jutra. Na
                                szczęście mam dużo pracy, bo bym nie zasnęła, do jutra pa pa
                                • poolato Re: jedziemy go zobaczyc 09.01.09, 21:30
                                  :-) No to trzymam kciuki, żeby to okazał się jednak kocurek, Wasz Seth.
                                  • luona6 Seth jest juz z nami 10.01.09, 19:08
                                    od razu w przedpokoju już wiedzeliśmy, że to nasz ukochany Seth. A wełniasta i
                                    jej rodzinka są przesympatyczni i kochani. Przez cały czas opiekowali się Sethem
                                    i doprowadzili go do normy po głodówce, jaką przeszedł. I dla nich
                                    najserdeczniejsze podziękowania i dla kochanej poolato, która pomogła się z nimi
                                    skontaktować i która tak naprawdę doprowadziła nas do niego. I igge i marzenai11
                                    wielkie podziękowania za wsparcie. Kochani, jesteśmy tak szczęśliwi. Są jeszcze
                                    na świecie wspaniali ludzie. Wszystkim zagininym kotom życzymy spotkania z kimś
                                    takim, jak welniasta i poolato. pozdrawiamy
                                    aga, junior, natka, lao, gaja i zahira z setką
                                    no i Seth
                                    (chodzi po domu i ogląda...:)
                                    • rezurekcja jaka mila wiadomosc! 10.01.09, 20:11
                                      ciesze sie z Wami.
                                      • macarthur Re: jaka mila wiadomosc! 10.01.09, 20:55
                                        gratuluję wytrwałośći i szczęśliwego zakończenia
                                        • poolato Re: jaka mila wiadomosc! 10.01.09, 23:00
                                          Aga, bardzo się cieszę, że to był Secik, i kociarstwo, urocze zresztą, znowu
                                          jest w komplecie :) Pozdrawiam Cię, i dziękuję, że Wasza rodzina tak wytrwale
                                          szukała Setha. To budujące.
                                          A Wełniasta z rodziną to rzeczywiście wielcy ludzie, którzy nie przeszli
                                          obojętnie obok bezradnego zwierzaka.
                                          • marzenia11 Re: jaka mila wiadomosc! 10.01.09, 23:07
                                            Też się cieszę :)) jednocześnie myślę sobie, jak pusto i może smutno wełniastym bez futra, z którym się pewnie już trochę zdążyli związać..
                                            • luona6 a propo futra 10.01.09, 23:35
                                              to welniasta na razie nie moze mieć kota, ale Seth będzie u nich miał częste
                                              odwiedziny, a oni nas też odwiedzać będą.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka