Dodaj do ulubionych

PROSZĘ O POMOC

27.05.09, 22:39
Mam wrażenie że mój dwu dniowy kotek nie chce jeść, ma problem aby
znaleść "cycka" kotki więc mu w tym pomagam, w pierwszym dniu zassał
się i chwilke jadł, dzisiaj już mu to nie wychodzi nawet jak
podstawiam go do karmienia. :( Jak dużo je taki maluch? i w jakich
odstępach czasu? Proszę o odpowiedz i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: 27.05.09, 22:48
      Czy kiedy włożysz mu mały palec do pyszczka to zasysa?

      Jaka była waga urodzeniowa, jaka jest dziś?
    • kontik_71 Re: 27.05.09, 23:03
      Matka ma w ogole mleko? Jest to jedyny maluch czy jest ich wiecej?
      takie maluchy w sumie maja tylko dla stany- jedzenie i spanie...
    • siva140 Re: PROSZĘ O POM 27.05.09, 23:29
      Niestety nie ważyłam malucha gdy się urodził, nie mam jak tego
      zrobić nawet :-/ nie wiem czy matka ma mleko a maluch jak na razie
      śpi i nie chce ssać palca. Przed chwilką maluch się załatwił to
      chyba może co kolwiek dzisiaj zjadł prawda? Kotek jest jeden
      niestety pozostałe dwa nie przeżyły. Ale czy wie ktoś może co ile
      takie maluchy jedzą? co 2 - 3 h czy w innych odstępach czasu?
      • rianka Re: PROSZĘ O POM 27.05.09, 23:31
        Radzę życzliwie - jak najszybciej wysterylizować kotkę.
      • semi-dolce Re: PROSZĘ O POM 27.05.09, 23:40
        Jedzą tak często, jak chcą. Maluch powinien byc stale przy mamie i mieć do niej
        swobodny dostęp.

        To sprawdź czy mama ma mleko i koniecznie sprawdź czy zasysa palec.

        Jak wygladała kupa kociaka? Gesta i ciemna czy rzadsza i żółta?

        Nie masz wagi kuchennej by sprawdzić? Ani nikogo w poblizu, kto ma? Sasiad na
        przykład?
        • siva140 Re: PROSZĘ O POM 27.05.09, 23:46
          na szczęście sąsiadka jeszcze nie spała, pożyczyła mi wage maluch
          wazy prawie 65 gram. To dobra waga czy waży za mało? Palca teraz
          ssać nie chce, a kupka była jasna i rzadka.
          • semi-dolce Re: PROSZĘ O POM 28.05.09, 00:07
            Widzisz jak dobrze mieć sasiadów? ;)

            Tyle że to jest bardzo niska waga (średnia waga urodzeniowa kota dachowca (nie wiem jaki jest twój) to 90-100 gram), ona pewnie spadła od urodzeniowej już, ale i tak to mało (bo maksymalny dopuszczalny spadek to 10%). Popróbuj z tym palcem kiedy kociak będzie obudzony, jesli nie będzie zasysał bedzie trzeba karmić strzykawką. Kociak powinien byc stale przy mamie, dokarmianie odpowiednim preparatem (np. mleko dla kociąt royal canin, ewentualnie mixol, ale royal moim zdaniem lepszy) co 2 godziny przez pierwszy tydzień (dzień i noc), potem co jakies 4. Waż go codziennie o podobnej porze, żeby zobaczyć czy rośnie. Do jutra może jeszcze odrobine spaść na wadze, potem powinien zacząć odbijać.

            Kupa jasna i rzadka jest kupą po mleku, czyli cos jednak zjadł.
            • siva140 Re: PROSZĘ O POM 28.05.09, 00:32
              Malec jest strasznie słaby :( niestety do jutra chyba nie przeżyje
              coś mi się wydaje, tamte kotki przy porodzie zmarły. Przykładam go
              do kotki "cyca" ale nawet nie chce do pyszczka go wziąć, jest z nim
              coraz gorzej :( Wczoraj zjadł pare razy na dobe dzisiaj nie chciał
              prawie nic, kotka miała pokarm ale niestety nic to nie dało skoro
              maluch jest strasznie słaby. Dziękuje za wszystkie porady, jeśli
              maluch jutro z samego rana bedzie jeszcze żyć od razu pojade kupic
              mu mleko dla kociąt i postaram się go nakarmić. Żałuje tylko że
              dzisiaj juz tego nie zrobiłam :(
              • majenkir Re: PROSZĘ O POM 28.05.09, 01:59
                Odciagnij troche mleka i podaj zakraplaczem.
    • salma75 Re: Wysterylizuj! 28.05.09, 09:33
      Wysterylizuj czym prędzej kotkę. Skoro dwa poprzednie kociaki nie żyją, a i z
      tym nie jest dobrze, być może maluchy miały jakąś wadę wrodzoną...
      Dlaczego ta kotka rodzi?
      • siva140 Re: 28.05.09, 10:38
        Niestety maluch zmarł dziś w nocy :( był coraz słabszy. Nie chciał
        nawet ssać mleka. Kotka dostawała tabletki ale chyba musiała
        wymiotować i zwrócić leki, bo po marcowaniu miała brzuszek. Kotka ma
        jakos 7-8 lat wcześniej gdy się kociła miała zdrowe maluchy i się
        ładnie bez problemów chowały. Nie wiem czemu tym razem maluchom coś
        było :(
        • salma75 Re: 28.05.09, 10:48
          Dlaczego jej nie wysteryzlizujesz?
          Najprawdopodobniej tabletki spowodowały wady wrodzone kociąt. Ta sytuacja może
          się powtórzyć! Poza tym horomony, które serwujesz kici są dla nie bardzo
          szkodliwe. Grozi jej m.in. rak sutka.
          Sterylizacja jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem w tej sytuacji.

        • wladziac Re: 28.05.09, 10:53
          wysterylizuj kotke bo za chwilę dostanie ropomacicza po tak długim
          okresie podawania tabletek i ona też zejdzie z tego świata,miot był
          nieudany bo prawdopodobnie kiedy już była w ciąży dostała tabletkę i
          nie rób tego więcej jeżeli nie pilnujesz kotki po podaniu tabletki
          trzeba zaglądnąć do paszczki a ona widocznie wcześniejszą wypluła
          stąd była ciężarna o czym nie wiedziałaś i podałaś następną,kotka w
          tym wieku po iluś tam ciążach powinna odpoczywać od rodzenia i wiesz
          to jest nieludzkie,masz ją pod swoją opieką czy nie?jeżeli tak to
          dowiedz się jak najlepiej to robić
        • semi-dolce Re: 28.05.09, 11:46
          Zawieź kociaka do lecznicy na sekcję to sie dowiesz co mu było i dlaczego.

          A kotkę faktycznie wysterylizuj.
          • siva140 Re: 28.05.09, 12:07
            Macie racje, wysterylizuje kotke, bo nie chce aby taka sytuacja się
            powtórzyła :( Ale możecie mi powiedzieć na czym to polega? i czy
            kotke bedzie to bolało?
            • salma75 Re: 28.05.09, 12:13
              To operacja polegająca na usunięciu wewnętrznych narządów rozrodczych - macicy i
              jajników.
              Nic kota nie bedzie bolało, bo dostanie leki przeciwbólowe po zabiegu.
              Skąd jesteś, może doradzimy jakiś dobry gabinet weterynaryjny?
            • semi-dolce Re: 28.05.09, 12:30
              Polega na wycięciu jajników i macicy. Nie boli bo w pełnej narkozie. No potem,
              przez kilka dni może pobolewać (ale pewnie mniej niż poród za porodem).
              • siva140 Re: 28.05.09, 12:49
                Jestem z Nowej Rudy, to malutkie miasteczko na dolnym śląsku. Na
                szczęście jest w nowej rudzie dobry weterynarz więc bez problemu
                bedzie mógł przeprowadzić zabieg, a mam do niego zaufanie bo
                operował kiedyś mojego psiaka (wycinanie torbiela), z Reksem po
                operacji było wszystko wporządku i szybko wrócił do zdrowia więc z
                kotką na pewno tak samo bedzie, dzisiaj nawet podjade do niego i
                spytam kiedy mógł by wysterylizować kotke. Dziękuje Wam za wszystkie
                rady. Jedynie szkoda mi malucha który niestety nie przeżył :( Gdybym
                chociaż wcześniej zareagowała to może unikło by się takiej sytuacji.

                Pozdrawiam
                • kontik_71 Re: 28.05.09, 13:06
                  Watpie abys byla w stanie uratowac malucha. Gdyby byl starszy to bylaby
                  jakas szansa, ale nie w tym wieku... natura jest bezwzgledna i
                  eliminuje osobniki slabe i chore. Maly byl najprawdopodobniej chory i
                  pewnie i tak by nie przezyl. Wiec lepiej, ze nie cierpial dlugo...
                  A ze to smutne to calkiem inna kwestia :/
          • majenkir Re: 28.05.09, 13:53
            semi-dolce napisała:
            > Zawieź kociaka do lecznicy na sekcję to sie dowiesz co mu było i
            dlaczego.

            Z calym szacunkiem Semi, ale - co to zmieni?
            Lepiej ta kase przeznaczyc na sterylke, to i takich "przygod" w
            przyszlosci nie bedzie....
            • semi-dolce Re: 28.05.09, 18:40
              Nie no, nic nie zmieni, ale to jedyny sposób żeby się dowiedzieć, co się stało,
              jeśli ktoś chce oczywiście. Nie ma musu. Ja bym zawiozła bom ciekawska, nawet w
              takiej sytuacji.
    • etta2 Re: 28.05.09, 20:38

      Przemyśl sprawę, poradź się weta. Gromada nawiedzonych miłośniczek
      sterylki nie powinna, ale jak zwykle - swoje 3 gr musi wtrącić.
      Kociaki umarły, współczuję ci. Ale kotka jest ledwo kilka dni po
      porodzie. Nie jestem weterynarzem, ale nie wydaje mi się, by w tym
      momencie sterylka była właściwa, niech kotka trochę odetchnie po
      porodzie i utracie małych. Niech nabierze sił do operacji, bo
      tym jest sterylka. Poradź się weta, do którego masz zaufanie, a nie
      forumowych, nawiedzonych ciotek.
      • kontik_71 Re: 28.05.09, 20:48
        A ktos powiedzial, ze sterylizacja ma byc zrobiona teraz?
        • etta2 Re: 28.05.09, 20:54
          "Wysterylizuj czym prędzej kotkę.

          Radzę życzliwie - jak najszybciej wysterylizować kotkę."

          Przecież to są wpisy z forum. Nie wymysliłam sobie, można sprawdzić.
          Litościwie nie podaję autorów....
          • salma75 Re: 28.05.09, 20:57
            Żaden rozsądny wet nie będzie ciachał kotki tuż po porodzie.
            I nie sądze by ktoś miał na myśli zabieg jutro czy pojutrze.
          • kontik_71 Re: 28.05.09, 22:03
            "jak najszybciej" nie oznacza teraz, zaraz... ale jak sie czegos nie
            chce rozumiec t osie nie rozumie, prawda?
          • minniemouse Re: 29.05.09, 09:29
            ""Wysterylizuj czym prędzej kotkę.

            Radzę życzliwie - jak najszybciej wysterylizować kotkę." ""

            ""Przecież to są wpisy z forum. Nie wymysliłam sobie, można
            sprawdzić.
            > Litościwie nie podaję autorów....""


            Toz to trzeba byc naprawde bezmozgowcem zeby zrozumiec to w ten
            sposob ze kotka ma byc poddana zabiegowi juz! teraz! natychmiast!!
            jutro z rana!!!

            inteligentny czlowiek wie ze chodzi to ze jak tylko kotka dojdzie
            do siebie po porodzie i weterynarz oceni ze juz mozna poddac ja
            zabiegowi to wtedy. chodzi po prostu o to zeby nie przekladac tego
            z miesiaca na miesiac, roku na rok ryzykujac kolejna ciaze i kolejne
            kociaki. zywe czy niezywe.
            trzeba tez miec nie po kolei zeby krytykowac "nawiedzenie
            zwolenniczek sterylki" w swietle takich zdarzen jak tutaj.

            Minnie
    • salma75 Re: 28.05.09, 20:55
      Etta, weź głęboki oddech i przeczytaj wątek jeszcze raz.
      Gdzie ktoś doradził natychmiastową sterylkę?
      • etta2 Re: 28.05.09, 21:07
        Nie truj, przecież przytoczyłam treść postów. Głupio się zrobiło?
        Wcale mnie to nie dziwi. Jeśli się mówi "jak najszybciej" to oznacza
        już, natychmiast.
        • rianka Re: 29.05.09, 23:35
          Etta, Tobie chyba trzeba pisać dużymi literami i wszystko dosłownie?
          Jak najszybciej, czyli jak to tylko będzie możliwe... A o tym
          zadecyduje weterynarz a nie ja ani Ty. Dotarło? Czy dalej będziesz mi
          wmawiać co autor (czyli ja) ma na myśli?
      • etta2 Re: 28.05.09, 21:09
        "Wysterylizuj czym prędzej kotkę."

        A to Twój wpis....nie dziwię się, że się go wstydzisz. Dziwię się,
        że otwierasz dzioba i atakujesz.
        • salma75 Re: 28.05.09, 21:16
          Nie ma co, odzywki na dennym poziomie to Twoja specjalność :/.
          Bredzisz kobieto. Nadinterpretujesz.
          Orientujesz się może jak szybko kotka może znowu w ciąże zajść?
          Ja tak. I wiem, że trzeba ją poddać zabiegowi jak tylko dojdzie do siebie po
          porodzie.
          Mam nadzieję, że autorka wątku to rozsądna osoba i posłucha naszych rad.
          Z Tobą zaś kończę dyskusję, bo mi czasu szkoda.
          • mmk9 Re: 28.05.09, 21:24
            Owszem, kotka potrafi marcować kilka dni po porodzie, jesli stracila
            kocięta.
          • etta2 Re: 28.05.09, 21:28
            "...I wiem, że trzeba ją poddać zabiegowi jak tylko dojdzie do
            siebie po porodzie. "

            A jednak przyznajesz mi rację, bo przecież o tym piszę. Nie
            natychmiast, nie jak najszybciej, nie biegiem....ale jak kotka
            będzie na zabieg gotowa. Czy to trudno zrozumieć, że piszemy o
            tym samym??????
            Lubisz, gdy twoje na wierzchu? Gdy "robisz za
            specjalistkę"? Gdy nikt nie ośmieli się mieć inne zdanie, które za
            chwilę popierasz atakując jednocześnie autora?
            Jak widać, miłośnicy zwierząt - to często wrogowie ludzi....przykre
            to, ale prawdziwe.
            • kontik_71 Re: 28.05.09, 22:05
              Ty to chyba lekko szurnieta jestes, co? Nie mozna dojsc do innego
              wniosku czytajac twoje wpisy... tragedia
              • marzenia11 Re: 28.05.09, 23:31
                O rany, kontik , po co takie określenia?!! Przeczytałam teraz cały wątek spodziewając się po porannej informacji o śmierci maleństwa debaty nt. sterylizacji. Naprawdę "natychmiast", "jak najszybciej" pisane osobie, ktora ma niewiele wiedzy i doswiadczenia z kotami, może być zrozumiane, że ma to zrobić od razu. Zresztą sama napisała, że jeszcze dziś pójdzie do weta i zapyta o tą sterylkę.Skrótów myślowych należy używać wobec osób orientujących się w temacie na podobnym poziomie - wtedy są jasne.
                • rianka Re: 29.05.09, 23:42
                  marzenia11 napisała:

                  > Naprawdę "natychmiast", "jak najszybciej" pisane osobie, ktora ma
                  niewiele wied
                  > zy i doswiadczenia z kotami, może być zrozumiane, że ma to zrobić
                  od razu.

                  Spokojnie ;) Pójdzie do weterynarza i wszystko się wyjaśni.
        • mist3 Re: 28.05.09, 21:19
          Poczytaj sobie o sterylizacji:
          web.archive.org/web/20060930080448/www.vetserwis.pl/alfabet.html
          To jest strona archiwalna, ale świetna.
          Wypytaj swojego weterynarza czy ma jakiekolwiek doświadczenie w
          sterylizacji, ale obawiam się że nie jest on najwyższej jakości
          skoro dopuszcza do tak długiego podawania hormonów!
          Znajdź dobrego weterynarza u siebie, który zbada kotkę i powie ci,
          kiedy może zostać wysterylizowana i który zrobi to dobrze.
          Jest to operacja - ale tak naprawdę my przeżywamy to bardziej niż
          nasze koty.
          • siva140 Re: 28.05.09, 23:35
            Spokojnie, proszę się nie spierać bo to nic nie da ;) Kotka nie
            dostawała tabletek przez cały czas tylko podczas marcowania co roku,
            oprócz tego okresu nie było problemu i kotka nie miała malutkich,
            więc tabletek nie dostawała. Dzisiaj byłam u weterynarza,
            przedstawiłam mu zaistniałą sytuacje, gdy kotka dojdzie do siebie po
            porodzie dopiero w tedy bedzie poddana zabiegowi, na pewno nie
            wcześniej bo zależy mi na zdrowiu zwierzaka.

            Pozdrawiam wszystkich serdecznie
            • mist3 Re: 29.05.09, 20:47
              kotka może mieć ruję i zajść w ciążę przez cały rok - tak więc mity
              o 'marcowaniu' należałoby już dawno włożyć między bajki.
              Najprawdopodobniej kotka zaszła w ciążę przed marcem, potem podano
              jej hormony i efekt gotowy. Dobrze jednak, że weterynarz zna się na
              sterylizacji i jest odpowiedzialny na tyle, by poczekać aż kotka
              dojdzie do siebie.
              Daj znać przed zabiegiem - potrzymamy kciuki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka