postmodern 13.02.02, 19:45 Czym dla was jest clubbing? Czy tylko sposobem na spędzanie wolnego czasu w weekendy? Czy może nawet sposobem na życie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: the bill Re: Clubbing........................................?! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.02.02, 19:57 a co to clubbing, mozesz pisa po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Clubbing........................................?! 14.02.02, 10:11 Wolę spędzać czas aktywnie i na świeżym, czystym powietrzu:) Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi Re: Clubbing........................................?! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 23:51 Nie bawi mnie to z racji .... może wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Clubbing........................................?! 15.02.02, 12:59 A może tu chodzi o bicie maczugą (kijem bejsbolowym?) po głowie? Też zresztą się nie piszę, ani jako bity, ani jako bijący:) Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysteric Re: Clubbing........................................?! IP: *.houston-08-09rs.tx.dial-access.att.net 15.02.02, 18:11 To club someone, Pobij kijem, pala, maczuga, clubbing to beat or strike with or as if with club inne znaczenie; to gather into a club-shaped mass. Nastepne: to hold like a club, inne zjednoczyc sie w wspolnym celu, np. gry w tenisa, pilki noznej. Inne wspierac wspolny fundusz finansowy. Tworzenie klubu tez jest clubbingiem czyli zjednaczac moze byc clubbingiem, wplacanie swojej czesci wspolnych wspolnych wydatkow jest tez clubbingiem czyli kontrybucja. Pytanie bylo niezbyt precyzyjne i w zaleznosci od tego kto z czym je utozsania z tym bedzie je kojarzyl. Wydaje sie najtrafniesze okreslenie przedstawil Fibin. Nie mysle zeby ludzie to lubieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi Re: Clubbing........................................?! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 21:33 clubbing - wieczorne włóczenie się od knajpy do knajpy i w każdej wypijanie co najmniej 1 piwa - to właściwe znaczenie słowa C kt. robi zawrotną karierę na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Clubbing........................................?! 15.02.02, 21:39 I to ma byc sposób na życie? O tempora, o mores! Toż to raczej sposób na powolną smierć i to w męczarniach:) To już chyba lepiej dostać bejsbolem po głowie, krótsza agonia! Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BadMad Re: Clubbing- Fibin, Mysteric IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.02, 20:06 Ja rozumiem, że dla jednych świeże powietrze jest najlepszą rozrywką czy też odpowiadanie na wsztskie posty jakie są na forum - bez względu na to czy się rozumie o czym się pisze czy nie - też może być rozrywką. Jak widać na przykładzie Mysterica nie wszystko też da się sprawdzić w słowniku. Dla mnie tak samo spędzanie aktywnie wolnego czasu to najlepsza i najwartościowsza rozrywka, a swoistą formę clubbingu przechodziłem parę lat temu - swoistą bo w Polsce nie ma warunków do uprawiania tegoż (najlepsze mi znane to Londyn, najbliższe Praga, możliwe do zaakceptownia - Ostrawa). Sprawę poznałem empirycznie i jest to jedna z przyjemniejszych rzeczy tylko, nie jak pisze Emi "włóczenie się od knajpy do knajpy i pociąganie piwka" tylko chodzenie od klubu do klubu i znajdowanie odpowiedniej nuty na dzisiejszą noc, rozmawianie z obcymi ludzmi i "tupanie". W celu poszerzenia horyzontów (Fibin, Mysteric) polecam może nie samo uprawianie clubbingu, ale np. film Human Traffic (Hmm.. Lulu - skąd oni wzięli w Angli taką pannę)- to jest włąśnie prawdziwy clubbing. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysteric Re: Clubbing- Fibin, Mysteric IP: *.houston-10rh15rt.tx.dial-access.att.net 18.02.02, 21:18 Prawidlowa terminologia to: Bar hopping a nie clubbing. Oczywiscie gdy sie sporo szmalu i czasu do znarnowania, mozna i tak. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BadMad Re: Clubbing- Fibin, Mysteric IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.02, 22:41 Gość portalu: Mysteric napisał(a): > Prawidlowa terminologia to: Bar hopping a nie clubbing. > Oczywiscie gdy sie sporo szmalu i czasu do znarnowania, mozna i tak. > Pozdrawiam. Jeśli to odpowiedź na mojego posta to chyba nie na temat, ale faktycznie to co napisał na temat clubbingu Emi to raczej Bar Hoppin` Pozdrowienia ps. Co do tego ma szmal??? Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Clubbing- Fibin, Mysteric 19.02.02, 13:46 A co bierzesz w trakcie clubbingu i w celu poszerzenie horyzontów? To z czystej ciekawości, bo i tak nie mam zamiaru próbować.Ale mam znajomych, którzy robią te rzeczy, które opisałeś (nawet jeżdżą w tym celu do Ostrawy) i twierdzą, że bez ćpania to nie to! Ja natomiat sporty uprawiam w dzień, a w nocy wolę spac:) I zero trujących używek:) Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BadMad Re: Clubbing- Fibin IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.02.02, 23:35 Co biorę - różnie - czasami nic, czasami coś tam (nazwy pewnie nic Ci nie powiedzą). I cieszę się, że mogę to robić i mogę mieć na ten temat swoje zdanie, jak uważam z mojej strony dość obiektywne, między innymi dlatego, że to poznałem. Kolego Fibin - wszystko jest dla ludzi i twoje ortodoksyjne poglądy tego nie zmienią. ps. Po się od razu tak denerwować i czepiać mojego nicka. Równie dobrze mogłem się podpisać GodInBed albo Marian Koniuszko. Nie musisz brać wszystkiego tak dosłownie, szczegónie takich pierdół (no chyba że koniecznie chcesz...) Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Clubbing- Fibin 21.02.02, 11:02 Moje poglądy wynikają z moich bardzo trudnych i przykrych doświadczeń, których zresztą nikomu nie życzę. Nie wszystko jest dla wszystkich. Ale wszystkich, a zwłaszcza swoich bliskich i znajomych staram się ostrzegać i chronić przed narkotykami, w tym również alkoholem. Masz oczywiście prawo wyboru, tylko proszę uważaj, bo pewnego dnia możesz sie obudzić po "tamtej" stronie, a stamtąd bardzo trudno wrócić, a często nie wraca się już w ogóle! Ja też kiedys nie chciałem słuchać, bo wiedziałem lepiej i bardzo tego żałuję. Ale czasu nie cofnę... Ktoś poruszył na tym forum sprawe nicków. Ja też uważam, że mogą one dużo powiedzieć o człowieku. Niektórzy zresztą zmieniają nicki jak rękawiczki... Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Clubbing- Fibin, Mysteric 19.02.02, 17:09 Muszę jeszcze dodać, że horyzonty poszerzam sobie głównie przez uprawianie sportu, lekturę dobrych książek i podróże w głąb siebie, czyli medytacje. I jestem pewien, że w górach, na czystym powietrzu, mozna spotkać co najmniej tak ciekawych ludzi jak podczas pobytu w dusznym, zadymionym klubie:) Jakie to szczęście, że mamy możliwość wyboru sposobu spędzania wolnego czasu, towarzystwa i tego, co w siebie pakujemy, nieprawdaż? PS BadMad, wybacz ciekawość, ale muszę zapytać: Zły i Szalony to jesteś na codzień, czy tylko po clubbingu? Bo moi znajomi wyglądają coraz gorzej:( Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Clubbing- Fibin, Mysteric 10.03.02, 17:11 Właśnie obejrzałem film Human Traffic i, delikatnie mówiąc, zrobiło mi się niedobrze, zwłaszcza po scenie, w której szef "wykorzystuje" Jipa. Jezeli nazywasz to poszerzaniem horyzontów, to - bez obrazy - bardzo Ci współczuje! A Lulu to podobała Ci się chyba po jakiejś większej dawce, czyż nie? Dałem kasetę do obejrzenia kumplowi, który wcziraj po raz kolejny pojechał do Pragi "poszerzać horyzonty". Ciekawe, jak zareaguje:) Pzdr:) Obejrzyj Trainspotting, tam lepiej widać, jak sie często kończy clubbing i w ogóle tzw. niewinna zabawa z narkotykami (z alkoholem również). Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BadMad Re: Clubbing- Fibin, Mysteric IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.03.02, 22:33 Sorry, ale Ty chyba nic nie rozumiesz (może raczej - pojmujesz rzeczy na swój sposób). A Trainspoting to zupełnie inna bajka i nie ten klimat. Pozdrowienia p.s. Nie rozumiem tylko po co ten cały sarkazm. Wyobraź sobie, że nie wszyscy ludzie lubią golonko, a pewnie i są tacy co mięsa w ogóle nie jedzą (takie niewinne wcinanie mięcha źle się kończy, no wiesz miażdżyca, nadwaga, wrzody, choroby serca, człowiek robi się nerwowy). Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Clubbing- Fibin, Mysteric 11.03.02, 09:42 Buddyści mówią, że nie widzimy świata takim, jaki jest, ale takim, jacy my jesteśmy:) A ja po prostu wolę golonko od narkotyków, choć, zachowując proporcje, jedno i drugie niezdrowe:) Poleciłeś film, więc obejrzałem i tylko umocnił mnie w moich poglądach. Ty pozostań przy swoich i życzę dużo powodzenia! Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BadMad Re: Clubbing........................................?! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.02, 20:17 Sposobem na życie to na pewno nie może być - szkoda zdrowia - no chyba, że myślisz, że jesteś takim twardziem i Cię nic nie bierze. Natomiast miło jest od czasu do czasu potupać całą noc. Tylko szkoda, że w Bielsku nic się nie dzieje (no chyba, że ktoś lubi House`a to zostaje Marathon - ja go nie trawię, ciekawe, że właściele nie wpadli na pomysł, żeby zorganizować imprezkę Drum`n`Bassową albo zagrać czasami TechHousa). Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Clubbing........................................?! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.02.02, 19:09 Cześć. Dla informacji: 'clubbing' to częste łażenie do klubów (pabów, barów, dyskotek i innych miejsc, gdzie zasadniczo zabawa zaczyna się wieczorem) i spędzanie tam większej ilości czasu. Z kolei wpadanie do knajpki na jednego browca, wypad i jeszcze co najmniej kilka podobnych akcji jednego wieczora, ale za każdym razem zmiana miejsca, to 'pub-crowl(ing)'. Nazwa tego drugiego nabiera adekwatności, gdy po...n-tej zmianie- chód zamienia się w pełzanie, ha, ha! Z tego, co wiem, w naszym mieście jest co najmniej kilka całkiem przyzwoitych knajpek z fajnym klimatem, gdzie można prawie codziennie spotkać to samo towarzystwo (nie chodzi mi o czerwononosych z piwnych mordowni, ale w miarę spójne grupy kulturalnych ludzi). Trzeba by ich zapytać może? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś