doktorjankluczyk
18.11.04, 03:14
Chodzi Henryk przygnębiony, pod pachą ma kartki
Umysł jego tak pracuje, jako potok wartki
Co ja zrobię - mysli - na Darka mam kwity!
Nie doradzi mi ksiądz proboszcz, ni łyk okowity!
Wtem myśl jako piorun przeszła Henrykowi,
Dam ja je Pawłowi, niechaj on się głowi...
To taki wiersz na cześć Bonda naszej gminy.......
Jaka władza, taki Bond.......