Gość: zły
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.12.04, 23:24
Zadziwiające, ze ekolodzy atakuja tylko duże budowy bogatych inwestorów,
zapomianając o setkach małych, a mimo to bardziej uciążliwych dla środowiska
przypadkach. Może powinien powstać mechanizm prawny sprawdzający zgodność z
prawem takich protestów? Ekolodzy w razie bezpodstawnosci protestu płacili by
karę... tajemnicą Poliszynela jest fakt, ze organizacje ekologiczne wyłudzają
w ten sposób dotacje od dużych inwestorów, którzy bojąc się blokad lub
przewlekłej procedury biurokratycznej płacą haracze ekologom