Dodaj do ulubionych

Bielskie strefy parkowania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 00:15
W każdym cywilizowanym mieście po opłaceniu postoju na 1 godź, i po 15 min
zmianie miejsca postoju na inny parking uliczny (zresztą w Bielsku zimą
zaniedbany i nieodśnieżony) mam prawo wykorzystać pozostałą kwotę do
parkowania pojazdu! Do niedawna i w Bielsku tak było! Mająć raz w tygodniu 4
miejsca do odwiedzenia w centrum, (na każde schodzi ok 10 minut) nie bawiłem
się w jakieś "naciągane pięciominutówki"! Płaciłem od razu za godzinę i w
ramach tego załatwiałem swoje sprawy w centrum miasta. Podobnie załatwiam sp
[rawy w Katowicach i w Łodzi - na przykład! W Katowicach po 5 minutach
podchodzi do samochodu parkingowy i mówi, że musi wypisać bloczek, ale mogę
go wykorzystać w innej części miasta, oczywiście pokazując parkingowemu dowód
zapłaty z godziną jej uiszczenia!
Podobvnie było w Bielsku - i mam pytanie do radnego Heczki - co za idiota
wprowadził obecnie obowiązujące zasady parkowania???? I to w chwili, gdy
Jaśnie Nam Panujące Władze Miasta chcą na nowo uatrakcyjnić centrum B-B oraz
pomóc bielskim kupcom???? A może zaniepokoi to p. Radnego Kanika? Przecież
tak walczy o dobro bielskich kupców! Bo mi to pachnie na pierwszy rzut oka
głupotą urzędniczą i brakiem dobrej woli oraz bezrozumna próbą zapełniania
miejskiej kasy!
A tak na marginesie - byłem świadkiem jak kierowca kłucił się z parkingową,
która nie chciała uznać jego biletu z innej strefy. Krzyczał na nią m.inn. "
To ile jeszcze będę płacił żeby sobie Krywult mógł furą jeździć???????
Szkoda gadać!
Obserwuj wątek
    • Gość: Bolek Re: Bielskie strefy parkowania IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 03.03.05, 08:59
      Pan radny na takie pytania nie odpowiada. Parkingi, strefy parkowania - to dla
      niego kosmos. Udaje, że o niczym nie wie albo jest to dla niego temat
      wstydliwy. On jest od recenzji wystaw w BWA, związków partnerskich i
      podobnych "ważnych" spraw.
      • Gość: Pamiętliwy Re: Bielskie strefy parkowania IP: *.bielsko.msk.pl 03.03.05, 10:27
        Chyba pomyliłeś Bolku radnego Heczko z radnym Kanikiem. Niby nic strasznego,
        ale jeżeli na karcie do głosowania też skreślasz na chybił -trafił, to nie dziw
        sie, że strefy parkowania funkcjonują tak jak funkcjonują. Teraz wszystko łatwo
        zwalic na prezydenta Krywulta. Trzeba pamiętać, kto podpisał umowę z
        Intelparkiem. I kto , oprócz podpisujących umowę, był wówczas w zarządzie
        miasta i bral udzial w podejmowaniu kolegialnych decyzji.Dobrze zrobionej
        roboty nie trzeba poprawiać.
        • Gość: Bolek Re: Bielskie strefy parkowania IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 04.03.05, 08:47
          Pisząc moje uwagi miałem oczywiście na myśli radnego Heczkę (nota bene
          jedynego, który publicznie wypowiada tutaj swoje opinie - z którymi często się
          nie zgadzam), natomiast pierwotny tekst dotyczył radnego Kanika. Może
          rzeczywiście to nie było dobre miejsce dla uwag pod adresem radnego Heczki, ale
          już wielokrotnie w "tym temacie" (jak mówi Wielki Bolek) radny Heczko nabiera
          wody w usta. Ciekaw jestem dlaczego ?
        • strasznysknerus Re: Bielskie strefy parkowania 05.03.05, 00:38
          • strasznysknerus Do pamiętliwego 05.03.05, 00:43
            Wk..wiał mnie Intelpark, ale jak w automacie kasowałeś za godzinę, to mogłeś po
            30 czy 15 minutach wybrać resztę za niewykorzystany czas parkiwania! A teraz???
            Potwierdzam, szczególnie wrednie odnoszą się do klientów pod klimczokiem
            • Gość: Pamiętliwy Do strasznegosknerusa IP: *.bielsko.msk.pl 05.03.05, 09:36
              Delikatnie przypominam, ze jest wielu takich co tej "reszty" nie moga od
              Intelparku odebrac do dnia dzisiejszego. Nie dziwie sie Twojemu wk..wieniu na
              stan przeszły jak i obecny. Powtarzam jednak, że nie ma , przynajmniej według
              mnie, nic gorszego nic poprawianie spartolonej roboty. Zastanawiam się, czy tej
              naszej dyskusji na forum nie moznaby przesłac na adres mailowy prezydenta
              Krywulta, żeby mu bezpośrednio uświadomić problem. To na teraz. A na przyszłość:
              uważaj na kogo głosujesz!
            • Gość: Adek Parkingowi pod Klimczokiem to ostatnie buce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 12:41
              Pod Klimczokiem rzeczywiscie mega nie grzeczni !!!!!
              Ja Panu zablokuje samoch/od , nie pojedzie Pan...
              Ku...stoisz Pan, placisz Pan....
              nie bede płacił
              nie będe
              nichaj Intelpark odda mi kase
              pzdr

        • Gość: janek do pamiętliwego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 01:57
          Więcej lecytyny, mój drogi spożywaj, jedz dużo orzechów!!!! Pamięci jak słoń to
          ty nie posiadasz, choć zowiesz się Pamiętliwy! To recepta na pamięć, bo na
          rozum nie ma !
          Pozdrawiam
      • Gość: radny józef Re: Bielskie strefy parkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 10:32
        czytając pana wypowiedz przypomniał mi się taki kabaret z laskowikiem i
        smoleniem - na tyłach sklepu warzywnego, ale o tym na końcu.
        niestety dopiero dzisiaj wszedłem na ten temat i bez zbednej zwłoki odpowiadam.
        w wielu tematach podaje swój mail ponieważ nie zawsze jestem na forum i nie
        zawsze wszystko czytam i jesli ktoś chce zadać mi jakieś pytanie to proszę żeby
        kierował je na mójego maila. jeśli chodzi o temat stref to na dzień dziejszy
        administrowaniem parkingów w miescie zajmuje się gospodarstwo pomocnicze
        powołane przy urzędzie miejskim, nad którym bezposrednia kontrolę sprawuje
        prezydent. umowe z intelparkiem podpisywał poprzedni (tzn. nie ten w którym ja
        byłem) zarząd miasta. za mojej kadencji nastapiło wygaśnięcie i nie
        przedłuzenie umowy. obecny prezydent wymyślił i wprowadził aktualnie panujące
        rozwiązania. miasto na mocy umowy z intelparkiem po jej wygaśnięciu stało się
        właścicielami urzadzeń parkomatowych, dlatego uważam, że powinny one zostać
        wykorzystane, a nie stać jak pomniki z przeszłości. na samym początku nowego
        porządku na parkingach panowała zasada, że pierwsze 15 minut jest gratis, teraz
        od tej zasady odstąpiono i szkoda, ale za to wprowadzono zasadę, ze jak
        zapłacisz za godzinę to na podstawie paragonu możesz parkować na dowolnym
        parkingu w strefie. należy dodać także, że miasto przejęło wszystkich
        parkingowych intelparku. uważam osobiście, że należy przywrócić obsługe strefy
        przy pomocy parkomatów ale należy je zmodyfikować w ten sposób, żeby nie trzeba
        było chodzić i kupować kart tylko, żeby można było płacić bezpośrednio w
        parkomacie za czas rzeczywiście wykorzystany a nie wirtualny.
        szanowwny panie bolku, tak na marginesie; jak koło w traktorze jest zepsute to
        znaczy, że: a) traktor jest do d... czy, b) trzy koła są dobre? pomimo tego, że
        w jednym i drugim przypadku znaczy to samo, natomiast lepiej brzmi odpowiedź:
        że trzy sa dobre!!! jeśli nie zrozumiał pan mojej aluzji to proszę o kontakt a
        jeśli Pan zrozumiał to proszę więcej obiektywizmu w ocenie ludzi.
        pozdrawiam i podaje jeszcze raz mój mail: jozef.heczko@stones.pl
        • wikin Re: Bielskie strefy parkowania 07.03.05, 11:54
          o ile dobrze zrozumiałem pana
          to miasto jest podzielone na strefy i parkować można na podstawie kwitka tylko
          w obrębie jednej strefy - to chyba zbędny podział w nie tak dużym mieście
          ponadto miasto nie przejęło wszyskich "parkingów", przykładowo ten dworcowy
          mógłby być zupełnie odrębny
          • Gość: radny józef Re: Bielskie strefy parkowania IP: 195.116.105.* 08.03.05, 11:15
            parking przy dworcu nie był nigdy objęty parkomatami. ten parking za każdym
            razem był wydzierżawainy przez miasto osobom fizycznym lub firmom, które nim
            administrowały. wybór konkretnego podmiotu odbywał się w drodze przetargu. w
            sytuacji gdy parkingi wróciły do miasta (mówię tu o strefie) także i ten
            parking został włączony do gospodarstwa pomocniczego.
            józef heczko
            • wikin Re: Bielskie strefy parkowania 08.03.05, 15:51
              Gość portalu: radny józef napisał(a):

              > parking przy dworcu nie był nigdy objęty parkomatami. ten parking za każdym
              > razem był wydzierżawainy przez miasto osobom fizycznym lub firmom, które nim
              > administrowały. wybór konkretnego podmiotu odbywał się w drodze przetargu. w
              > sytuacji gdy parkingi wróciły do miasta (mówię tu o strefie) także i ten
              > parking został włączony do gospodarstwa pomocniczego.
              > józef heczko

              o ile mnie pamięć nie myli to parkomaty były przed remontem skrzyzowania
              piastowska/3maja, po lewej stronie, po prawej nie było wogóle miejsc
              parkingowych, natomiast trochę dalej w dole wzdłuz peronu 1A był osobny parking
              nie włączony ze stref
              pana słowa były trochę nieprecyzyjne
        • Gość: Bolek Re: Bielskie strefy parkowania IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 08:31
          Aluzju poniał panie radny. Nie pojmuję natomiast dziwnej polityki UM, który dla
          swoich pracowników zrobił bezpłatny parking, a pozostałym karze płacić (także
          ludziom, którzy parkują bo np. w danym miejscu pracują) - czuje pan blusa,
          pojmuje pan ?. Nie pojmuję też ciszy ze zwrotem opłat za karty i kaucje na tych
          kartach. Siła państwa to zaufanie obywatela do państwa (gdzie tu zayfanie, jak
          kogoś robi się w bambuko ?) - tak więc o czym my mówimy - pojmuje pan ?
          • adek28 mnie sie juz nie chce im pisać , Oni czytac nie 08.03.05, 10:04
            no no chyba nie potrafią czytać władzmajstry
          • Gość: radny józef Re: Bielskie strefy parkowania IP: 195.116.105.* 08.03.05, 11:38
            po pierwsze pracownicy mają darmowy parking tylko pod ratuszem i to nie cały
            ale tą część, która jest za ratuszem-od strony ul. stojałowskiego. pozostały
            poarking przed ratuszem i wszystkie inne parkingi są dla pracowników urzędu
            odpłatne. można się z tym nie zgadzać ale praktyka w mieście jest taka i taką
            decyzję podjął prezydent. prezydent podjął decyzję o bezpłatnym parkingu dla
            swoich pracowników na gruncie który jest własnością miasta(PREZYDENTA- ale nie
            tego konkretnie tylko instytucji). porównaine więc nie jest adekwatne ponieważ
            w każdym innym miejscu pracownicy urzędu płacą za parking jak wszyscy inni.
            poza tym wszyscy inni pracownicy z jakiejkolwiek firmy płacą za pozostawienie
            samochodu na nie swoim terenie, ale na gruncie miatsa. wiele firm, które mają
            własne parkingi dla swoich pracowników udostępniają je nieodpłatnie- dobrze
            robią?
            jeśli chodzi o karty i kaucje, to proszę wziąć pod uwagę fakt, że kaucje i
            opłaty pobierała prywatna firma a nie miasto i nie miasto jest ich posiadaczem
            a tym bardziej właścicielem (myślę że tę subtelną różnicę pan zauważa).zgadzam
            się z tym że miasto nie powinno stać z boku tylko wprowadzić jak najszybciej
            sterfy, wykorzystać istniejący w mieście sytem i respektować prawa nabyte przez
            wszystkich, którzy korzystali z parkingów, bądz co bądz przy akceptacji miasta
            i przy jego poparciu (patrz to miasto podpisywało umowę z intelparkiem). nie
            może zatem miasto przejść koło tej sprawy obojętnie. z drugiej strony rodzi się
            pytanie dlaczego miasto ma płacić za coś co przysporzyło korzyść prywatnej
            firmie, dlaczego miasto ma płacić za coś co nie jest jego zobowiązaniem.
            oczywiście istnieje możliwość przejęcia wierzytelności (kupno wierzytelności)
            ale jest pytanie czy miasto odzyska pieniądze i drugie: czy powinno wypłacać
            osobom fizycznym kasę z budżetu gminy. i nie chodzi już tu tylko o ocenę
            etyczną tego działania ale przede wszystkim prawną, boję się, że było by to
            działanie bezprawne (ustawa o samorządzie gminnym oraz o finansach publicznych)
            panie bolku starałem się odpowiedzieć w sposób merytoryczny- proszę się nie
            gniewać na mnie z powodu aluzji ale ja nie zacząłem osobistych wycieczek i
            bardzo proszę dajmy sobie siana z takimi wycieczkami.
            pozdrawiam serdczenie i zapraszam do merytorycznej dyskusji nie tylko w tym
            temacie ale i w każdym innym
            józef heczko
          • Gość: radny józef Re: Bielskie strefy parkowania IP: 195.116.105.* 08.03.05, 11:38
            po pierwsze pracownicy mają darmowy parking tylko pod ratuszem i to nie cały
            ale tą część, która jest za ratuszem-od strony ul. stojałowskiego. pozostały
            poarking przed ratuszem i wszystkie inne parkingi są dla pracowników urzędu
            odpłatne. można się z tym nie zgadzać ale praktyka w mieście jest taka i taką
            decyzję podjął prezydent. prezydent podjął decyzję o bezpłatnym parkingu dla
            swoich pracowników na gruncie który jest własnością miasta(PREZYDENTA- ale nie
            tego konkretnie tylko instytucji). porównaine więc nie jest adekwatne ponieważ
            w każdym innym miejscu pracownicy urzędu płacą za parking jak wszyscy inni.
            poza tym wszyscy inni pracownicy z jakiejkolwiek firmy płacą za pozostawienie
            samochodu na nie swoim terenie, ale na gruncie miatsa. wiele firm, które mają
            własne parkingi dla swoich pracowników udostępniają je nieodpłatnie- dobrze
            robią?
            jeśli chodzi o karty i kaucje, to proszę wziąć pod uwagę fakt, że kaucje i
            opłaty pobierała prywatna firma a nie miasto i nie miasto jest ich posiadaczem
            a tym bardziej właścicielem (myślę że tę subtelną różnicę pan zauważa).zgadzam
            się z tym że miasto nie powinno stać z boku tylko wprowadzić jak najszybciej
            sterfy, wykorzystać istniejący w mieście sytem i respektować prawa nabyte przez
            wszystkich, którzy korzystali z parkingów, bądz co bądz przy akceptacji miasta
            i przy jego poparciu (patrz to miasto podpisywało umowę z intelparkiem). nie
            może zatem miasto przejść koło tej sprawy obojętnie. z drugiej strony rodzi się
            pytanie dlaczego miasto ma płacić za coś co przysporzyło korzyść prywatnej
            firmie, dlaczego miasto ma płacić za coś co nie jest jego zobowiązaniem.
            oczywiście istnieje możliwość przejęcia wierzytelności (kupno wierzytelności)
            ale jest pytanie czy miasto odzyska pieniądze i drugie: czy powinno wypłacać
            osobom fizycznym kasę z budżetu gminy. i nie chodzi już tu tylko o ocenę
            etyczną tego działania ale przede wszystkim prawną, boję się, że było by to
            działanie bezprawne (ustawa o samorządzie gminnym oraz o finansach publicznych)
            panie bolku starałem się odpowiedzieć w sposób merytoryczny- proszę się nie
            gniewać na mnie z powodu aluzji ale ja nie zacząłem osobistych wycieczek i
            bardzo proszę dajmy sobie siana z takimi wycieczkami.
            pozdrawiam serdczenie i zapraszam do merytorycznej dyskusji nie tylko w tym
            temacie ale i w każdym innym
            józef heczko
            • Gość: Bolek Re: Bielskie strefy parkowania IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 14:44
              Panie Radny,
              Jak już kiedyś napisałem jest Pan jedyną osobą wśród radnych, z którą można
              publicznie podyskutować. Nigdy nie atakowałem Pana osoby (przynajmniej takie
              były moje intencje) jedynie poglądy (sprawy),z którymi Pan występował. Odnosząc
              się do meritum, to:
              "po pierwsze pracownicy mają darmowy parking tylko pod ratuszem" - to dlaczego
              ja nie mam mieć darmowego miejsca np. na ulicy, tylko pod moim miejscem
              pracy ? - powiem więcej, to mój pracodawca płaci podatki, a pracodawca
              urzędników UM tylko je ściąga, a nie płaci - jest różnica ?

              "jeśli chodzi o karty i kaucje, to proszę wziąć pod uwagę fakt, że kaucje i
              opłaty pobierała prywatna firma a nie miasto i nie miasto jest ich posiadaczem
              a tym bardziej właścicielem (myślę że tę subtelną różnicę pan zauważa)" - tak
              zauważam, zauważam też, że to miasto w imieniu obywateli podpisało taką umowę i
              to miasto ma odpowiadać za wady prawne takiej umowy ! - ma pan inne zdanie ?
              Jak mnie pamięć nie myli to miasto wysyłało SM do kontroli stref - jeżeli się
              mylę to proszę wyprowadzić mnie z błędu. Jeżeli tak, to znaczy, że albo dbało o
              swój interes, albo o interes prywatnego przedsiębiorstwa. Innej możliwości nie
              ma. Jeżeli o swój to niech teraz też odpowiada jak za swój, a jeżeli o cudzy,
              to kolejne pytanie - kto na taką prywatę zezwolił ? Konkretnie, rzeczowo
              poproszę o nazwisko.
              • wikin Re: Bielskie strefy parkowania 08.03.05, 15:36
                Gość portalu: Bolek napisał(a):

                > "po pierwsze pracownicy mają darmowy parking tylko pod ratuszem" - to
                dlaczego
                > ja nie mam mieć darmowego miejsca np. na ulicy, tylko pod moim miejscem
                > pracy ? - powiem więcej, to mój pracodawca płaci podatki, a pracodawca
                > urzędników UM tylko je ściąga, a nie płaci - jest różnica ?

                niektórzy pracodawcy zapewniają parking w centrum miasta, ale finansują to z
                wypracowanych przez siebie pieniędzy,
                ale ratusz jest speficznym pracodwcą i nie jest to zbyt eleganckie by z naszych
                podatków urządzać parking dla wybranych

                > "jeśli chodzi o karty i kaucje, to proszę wziąć pod uwagę fakt, że kaucje i
                > opłaty pobierała prywatna firma a nie miasto i nie miasto jest ich posiadaczem
                >
                > a tym bardziej właścicielem (myślę że tę subtelną różnicę pan zauważa)" - tak
                > zauważam, zauważam też, że to miasto w imieniu obywateli podpisało taką umowę
                i
                >
                > to miasto ma odpowiadać za wady prawne takiej umowy ! - ma pan inne zdanie ?

                tu jako podatnik się nie zgadzam na to by z podatków finansowano nie
                dotrzymanie umowy przez prywatną firmę
                wszyscy poszkodowani kupując karty zawarli (domyślnie) umowę z intelparkiem i
                godzili się na warunkitej firmy, a nie z miastem, więc niby dlaczego teraz
                podatnicy mają ponosić odpowiedzialność za to?

                > Jak mnie pamięć nie myli to miasto wysyłało SM do kontroli stref - jeżeli się
                > mylę to proszę wyprowadzić mnie z błędu. Jeżeli tak, to znaczy, że albo dbało
                o
                > swój interes, albo o interes prywatnego przedsiębiorstwa. Innej możliwości
                nie
                > ma. Jeżeli o swój to niech teraz też odpowiada jak za swój, a jeżeli o cudzy,
                > to kolejne pytanie - kto na taką prywatę zezwolił ? Konkretnie, rzeczowo
                > poproszę o nazwisko.

                to jest odrębna sprawa,
                umowa między intelpariem a miastem nie była zbyt korzystna dla miasta, i jak
                pamiętam to ekipa traczyka (więc i pan heczko) zaraz po objęciu władzy ją
                renegocjowała i za jej sprawą przez jakiś czas SM bojkotowała kontrolę stref
                nie wiem kto dokładnie jest winny temu, ale poprzednia i obecna ekipa nie mają
                z tym wiele wspólnego
              • Gość: radny józef Re: Bielskie strefy parkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 16:01
                ok nie wracajmy do tego, ale do meritum.
                nie wiem czy nie narusze tajemnicy słuzbowej a jesli tak to niech to....
                ....w umowie z intelparkiem podpisanej przez poprzedni zarząd miasta (not bene
                w tej sprawie zapadł już wyrok skazujących na tych któtrzy te umowe
                podpisywali) był zapis, ze intelpark otrzymuje 85 %? wpływów ze sterfy ( o ile
                mnie panięć nie myli) a 15%wpłynie do miasta dopiero wtedy kiedy strefa
                osiągnie przychód powyżej 50 albo 60 tyś złotych (tu zastrzegam, że mogłem
                pomylić kwoty i procenty, ale nie ważne... ważny jest mechanizm). do tego umowa
                zakładała, że miasto, będzie egzekwować od nieuiszczających opłat mandaty.
                wpływy z parkomatów były znacznie poniżej kwot zakładanych w umowie, dlatego
                miasto nie widziało zadnej kasy z podpisanej umowy. stąd też podjęliśmy
                negocjacje i podpisaliśmy aneks do umowy, który zakładał, że całość kwot ze
                strefy wpłynie do miasta a miasto bedzie pilnować strefy. po wypłacie
                okreslonej kwoty dla intelparku (za konserwacje i monitoring parkomatów - nie
                pamiętam kwoty) miasto zaczęło wychodzić na prostą. do czasu podpisania aneksu
                cała kwota wpływów ze strefy przypadała intelparkowi a miasto z powodu nie
                przekroczenia przez ta firmę ustalonego w umowie pułapu wpływów nic nie
                otrzymywało. dlatego w ostatnim czasie obowiązywania stref (po podpisaniu
                aneksu) było tak bardzo widac strażników, ponieważ wpływy z opłat zasilały
                bezpośrednio budżet gminy a dopiero do uzyskanej przez miasto wpływów była
                wypłacana "prowizja dla intelparku. do tego trzeba dodać, że całośc wpływów z
                mandatów przypadała tylko i wyłącznie miastu, ale celem wzmozonych kontroli w
                strefie było zwiekszenie ilości osób dokonujących opłat w strefie, aby
                wziekszyć wpływy dla budżetu miasta. negocjowałem i podpisywałem ten aneks i
                dzięki temu miasto od czasu podpisania umowy zaczęło na tym zarabiac. z tego co
                pamiętam były to kwoty w granichach 40 tys. miesięcznie (ale tu też mogę się
                mylić).
                opisując zasady parkowania pod ratuszem starałem sie przedstawic racje
                prezydenta, ale nie sposób odmówić racji panu w tym temacie, zgadzam się, że
                urzędnicy powinni uiszczac opłatę za parking przynajmniej w takiej wysokości
                jakie są koszty utrzymania rocznego (letniego i ziomowego) parkingu. zgadzam
                się że gminas to my wszyscy a nie prezydent, rada miejska a tym bardziej
                urzednicy.
                nie do konca mogę się zgodzic z tezą, że miasto powinno ponosić konsekwencje
                prawne zawartych przez mieszkańców umów z intelparkiem. dam przykład spółka
                miesjka jaką jest prefabet, produkuje i sprzedaje pustaki, jeśli się okaże że
                jakaś partia pustaków jest wadliwa to kto pana zdaniem ponosi odpowiedzialnośc
                za to? moim zdanie przede wszystki spółka, która posiada zdolnośc do czynności
                prawnych i jest podmiotem odrębnym na rynku. w przypadku intelparku nie dość że
                mamy do czynienia z osobnym podmiotem ale podmiotem niezależnym prawnie w żaden
                sposób od miasta. zwracam uwage na to tylko pod kątem przepisów prawnych i
                zasad prawnych. na pytanie kto za to odpowiada odpowiadam: poprzedni zarząd,
                myśmy te umowe zastali i staraliśmy się ja zmienić z taki sposób, aby była
                bardziej korzystna dla miasta. zgodnie z rzymską zasadą, że zawarte umowy
                nalezy przestrzegać postanowilismy przeprowadzić negocjacje i tylko dlatego, że
                intelparkowi zalezało na tym, żeby przedłuzyc z nimi umowe zgodzili sie na
                warunki miasta. dodam tylko, że nie przedłuzono umowy;)
                ad) parking dla pracowników urzędu - parking o którym mówię jest nowym
                parkingiem wybudowanym kilka lat temu z myslą że będize słuzył pracownikom, w
                zwiazku z otwarciem nowego budynku ratusza. nigdy nie był przewidziany jako
                parking ogólnodostepny. dodam tylko że pod ratuszem piersze 45 minut jest
                darmowe.
                pozdrawiam i ściskam prawice
                józef heczko
                • albrecht1 Re: Bielskie strefy parkowania 08.03.05, 20:10
                  Gość portalu: radny józef napisał(a):

                  > opisując zasady parkowania pod ratuszem starałem sie przedstawic racje
                  > prezydenta, ale nie sposób odmówić racji panu w tym temacie, zgadzam się, że
                  > urzędnicy powinni uiszczac opłatę za parking przynajmniej w takiej wysokości
                  > jakie są koszty utrzymania rocznego (letniego i ziomowego) parkingu. zgadzam
                  > się że gminas to my wszyscy a nie prezydent, rada miejska a tym bardziej
                  > urzednicy.
                  > pozdrawiam i ściskam prawice
                  > józef heczko

                  No cóz, tym razem ja pozwolę sobie na odmienny punkt widzenia. O ile mnie
                  dobrze pamiętam, to teren wokół Ratusza jest terenem miejskim/gminnym. Ratusz
                  jako właściciel, część tego terenu przeznaczył na parking dla pracowników.
                  Nie widzę nic złego w tym, aby pracodawca zapewniał pracownikom mozliwośc
                  parkowania za darmo swoim pracownikom. To samo można dostrzec vis a vis Ratusza
                  po drugiej stronie ul. Stojałowskiego przy banku BPH, to samo stosuje TP SA
                  przy Cieszyńskiej, czy nawet prywatne firmy bliżej czy dalej centrum.
                  Inną sprawą jest darmowy parking dla obywateli, którzy wybór mają więcej niż
                  skromny- albo parking zarządzany przez fundację, gdzie panie informują o
                  możliwości wykupu cegiełki, natomiast nic o darmowych 45 min, lub też czysto
                  hipotetycznie parking między ul. Dmowskiego, a rzeką. Ciekawe czemu Straż
                  Miejska tak rzadko sprawdza parkujących tam kierowców, czy faktycznie
                  załatwiają sprawy w Urzędzie.
    • Gość: Gonzalesss odchodzicie Panowie od tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 02:43
      Pytałem : dlaczego nie mogę zapłacić pod klimczokiem za godzinę, po 15 min
      przejechać na inny parking miejski(obsługiwany przez GP) i stać tam, na
      podstawie kwitka , paragonu czy innego zaświadczenia stwierdzającego np. że za
      1 godź zapłaciłem i np. do godz 9 10 mogę sobie tu stać!
      • Gość: radny józef Re: odchodzicie Panowie od tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 10:28
        jesli chodzi o parking przed klimczokiem na placu wojska polskiego- to jest to
        parking bedący w dyspozycji urbisu (ale to jest odrębny temat na dłuższą
        dyskusję) więc nie wchodzi on w system parkingów obsługiwanych przez
        gospodarstwo pomocnicze, dlatego zasady nie obowiązują na tych parkingach
        józef heczko
        • Gość: Gonzalesss na litość boską! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 11:30
          Przy klimczoku są też parkingi byłej strefy intelpark! o te mi chodzi! A nie o
          urbisowski parking! Płace kobicie z gospodarstwa pomocniczego za 1 godzine
          postoju, po czem przenoszę się po 15 mionutach pod Urząd Skarbowy i tam już
          muszę płacić następnej ko0bicie za następną godzinę postoju! Nic z tego, że
          tłumaczę, że nie upłynął jeszcze czas, za który zapłaciłem (bo przecież gdybym
          się z poprzedniego parkingu nie przeniósł to mółbym tam stać do końca opłaconej
          godfziny! A pani na to - tak było dawniej, teraz mamy kasy fiskalne i jest to
          niemożliwe!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka