fibin
27.07.02, 10:02
Sprostowanie do notatki w dzisiejszej Gazecie Bielskiej:
Wypadek był na Bystrzańskiej, nie na Bieszczańskiej (jest w ogóle taka
ulica w BB?).
Przejeżdżałem tamtędy o 21:30 wracając z pracy. Samochód miał zmiażdżony
przód jak po zderzeniu z autobusem. Musieli nieźle grzać na tym motorze!
A ja Jestem przerażony! Sam z wielką przyjemnością jeżdżę na skuterze od kilku
lat, ale zaczynam się bać. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca dwa razy
prowadzące samochody kobiety (!) zajeżdżały mi drogę chamsko wymuszając
pierwszeństwo! Cud, że się nic nie stało. Oczywiście nie licząc
gwałtownych manewrów hamowania i wymijania, zimnego potu i zszarganych
nerwów:)
Ale przy większej prędkości już by mnie pewnie nie było:(
Pzdr:)
PS Ponownie zapraszam do Zajazdu Klimczok, Bystrzańska 94 na strzelnicę
paintballową:)