barbs
14.07.06, 11:00
CZeść dziewczyny. Normalnie unikam reklamy/antyreklamy, ale to juz przesada i
aż mnie ciśnie żeby się z Wami doświadczeniami podzielić.
Jak niektóre z Was wiedzą mma dwóch synków - 3 lata i 1 rok. Młodszy wyrasta
już z pierwszego fotelika samochodowego - postanowliśmy straszemu kupić już
ten największy (do 36kilo) a młodszego przesadzić do tego, w którym jeżdzi
teraz starszy.
W niedzielę podeszliśmy do Dudusia na pierwszy rekonensans - wiadomo duży
wybór itd.
Obejrzeliśmy, w sumie prawie wstępnie zdecydowaliśmy na fotelik Graco -
solidny, bez udziwnień, cena do przyjęcia - 320 PLN.
Tak mnie jednak coś tknęło i w poniedziałek zerknęłam na Alllegro. I szczęka
mi spadła kiedy ten sam fotelik, oczywiście nowiutki i z gwarancją -
zobaczyłam w cenie 211,50... Po konsultacji z mężem postanowiłam kupić ten z
Allegro. Przyszedł wczoraj - i jestem zachwycona - wysyłka błyskawiczna
(kurierem - wliczona w cenę zakupu!!), kolor ten, o który prosiłam, paragonik
starannie przypięty do podbitej karty gwarncyjnej, instrukcje obsługi chyba w
sześciu językach w tym - oczywiście - polskim. Dodatkowo jeszcze dwa fajne
gratisy - osłona siedzenia i roletka na okno.
I tak sobie myślę - załóżmy, że przesyłka kosztowała te 11,50 (choć myślę, ze
więcej, ale niech tam); wiadomo, że oni też nie wydają tego charytatywnie,
więc coś tam na tym zarabiają (zwłaszcza, że jeszcze te gratisy) - wychodzi
mi, że fotelik kupują max za 160-170 PLN. Dudus sklep duży, ceny zakupu też
mają na pewno korzystne. Wniosek jest prosty - marże jakie w Dudusiu
narzucają to jak nic około 100%. No normalnie się nóż w kieszeni otwiera.
Wiadomo, że troskliwi rodzice, by zapewnić dziecku bezpieczeństwo, wydadzą
sporą kwotę, ale żeby tak na tym żerować??
Wkurzyłam się. I pomyślałam, że Wam ku przestrodze, a chciwym łobuzom na
paskudę - napiszę co myślę :) A co :)
Pozdrawiam seredcznie wszystkie bielskie i okoliczne mamusie :)
Barbs