Dodaj do ulubionych

no to się wczas zaczęło ... ząbkowanie ... buuuuuu

29.10.06, 19:25
Lucek ostatnimi czasy kipiał pianą ;)
do tego międlił stale jęzorkiem po dolnej wardze, obżerał wszystko, co
stanęło na jego drodze, począwszy od jego łapek, skońvczywszy na kocykach i
ręczniku :P
był nadpodudliwy i miałczący

cały czas zrzucałam to na karb katarku

ale dziś przeszedł sam siebie
w ogóle nie spi
wierci się
albo pojękuje, albo wygina buzinkę w podkówkę i rzewnie płacze
nie chce normalnie jeść ani pić

tak z głupia fant zajrzałam mu w dziąsełka, a tu...
lekko różowiejsze na dole z jasnymi napiętymi czubkami
przemasowałam mu te dziąsełka i od razu się uspokoił

teraz znów marudzi, potwornie mlaszcząc dusi twardawego smoka, a normalnie
powinien już od godziny smacznie sobie spać [no ale już i nogi zdeptałam
chodząć z nim, ręce zbujałam huśtając go i głos straciłam wyjąc nocne pieśni]
a on nic, zero spania, cały czas totalny wiercipiętek

nie wiem czy dane mu będzie tej nocy położyć się spać...


ps. Luek jeszcze nie skończył 3miesięcy!
Patce pierwszy ząbek pokazał się w 4miesiącu :P

ech...
wysłałam ekipę po żel łagodzący i noie pozostaje mi nic innego, jak czekać na
ratunek ;)


a ja u Waszych szkutków było/jest z ząbkowaniem?
Obserwuj wątek
    • magda_bb1 ale wcześnie!!! 29.10.06, 19:46
      Filipowi zaczęły wychodzić 2 tygodnie temu - ale za to 2 naraz :-) (czyli miał
      5,5 miesiąca)
      ogólnie masakra :-( chociaż jest już lepiej ale na początku tego tygodnia to
      było wszystko poprzestawiane... pomijając że oczywiście jest mistrzem marudzenia

      żele stosuje -Dentinox ale bardziej dla jego dobrego samopoczucia bo mu smakuje
      i cały wylizuje z dziąsła a dr Ząbek (!!) powiedział żeby nie przesadzić z
      żelami bo są zjadane i mogą źle wpłynąć na żołądek
      no i pozwolił w stanach "krytycznych" dawać przeciwbólowy lek - tylko lepiej
      nie Apap bo on podobno najgorszy dla dzieciaków :-(
      • luciii myślałam, że tym razem się ten proces odsunie w 29.10.06, 19:52
        czasie, ale to chyba dziedziczne ;P

        no ja małemu w końcu władowałam pół czopka paracetamolu dla niemowląt
        troszkę się uspokoił, ale tylko troszkę :(

        może za chwilkę podziała i myszek troszkę sobie pośpi
    • magda_bb1 no i u nas dobrze działa ciamkanie pieluszki... 29.10.06, 19:50
      siedzi taka sierota ze zwisającą pieluszką w buzi ;-) jak mu pasi to niech ma :-
      ) bo niestety te gryzaki z lodówki to są fuj...
      • luciii no nas dziś gryzak poratował ździebko, ale jednak 29.10.06, 19:55
        kocyk był lepszy ;))

        a najlepszym był paluch mamy, teraz obolały od podgryzania dziąsełkami ;P
        ścisk to to moje szkrabstwo ma jak rekin ;))))))
        • magda_bb1 znam ten ścisk :-) 29.10.06, 20:03
          chyba chodzili na to samo szkolenie :"jak najsilniej zacisnąć szczęki na
          najbliższym dostępnym palcu"

          ale czego się nie robi dla naszych kochanych syneczków :-)
          • luciii hehe :))) to starczy mi palców na jego 10 ząbków 29.10.06, 20:18
            do kolejnych "zatrudnię" babcię ;D

            albo może lepiej na opak?
            najpierw jej, potem moje? ;DD
            • weteranka13 To chyba jakaś moda ; -) 29.10.06, 22:05
              Moja mała, dwa dni starsza od Lucka, również toczy pianę od tygodnia.
              Na wszelki wypadek, żeby telepatycznie nie podsuwać żadnych pomysłów, odsunęłam
              w myślach ząbkowanie na "za kilka miesięcy".
              Na innym forum czytałam o tym masowym zjawisku, więc tym razem postanowiłam nie
              stawiać na nogi pediatrycznego świata Śląska i Podbeskidzia, jak to mam w
              zwyczaju.

              Jeżeli u Was to już jego "to", życzymy szybkich wzrostów...A Luckowi i Wam
              szybkich "uśnięć" i przespanych długich godzin we dnie i w nocy.

              Pa!

              P.S. Dzisiaj przyszło mi do głowy, że mam do "zmanicurowania" sześćdziesiąt
              sztuk palców, nie licząc własnych. To jakby Ci zabrakło! ; - ]
              • mysty Moda ?! 29.10.06, 22:22
                Kurczę, my też to mamy. Z tym, że zbyt wcześnie - więc stwierdziłam, że to
                rozwój ślinianek, pono normalna rzecz w tym miesiącu...

                Moja teściowa twierdzi, że na zęby, ja, że się synuś ślinić ( na widok kobiet )
                uczy ...

                Moja siostrzenica 'dostała' 2 ząby w 4 miesiącu, w nietypowych miejscach.
                Dentystka powiedziała, że to nie zęby - i 'niezębami' się okazały, już ich
                zresztą nie ma :P
                • weteranka13 Re: Moda ?! 29.10.06, 22:43
                  W jakim miejscu???

                  W razie czego poszukam : - ]!
                  • mysty Re: Moda ?! 29.10.06, 23:11
                    weteranka,

                    w miejscu intymnym, buhahahahaha :))))

                    wyszły jej dwie dolne 3

                    a potem poszły dalej,hihihihhi
                    • weteranka13 Re: Moda ?! 29.10.06, 23:16
                      ; - 0! ; - )!
              • luciii Re: To chyba jakaś moda ; -) 30.10.06, 08:26
                weteranka13 napisała:
                >
                > P.S. Dzisiaj przyszło mi do głowy, że mam do "zmanicurowania" sześćdziesiąt
                > sztuk palców, nie licząc własnych. To jakby Ci zabrakło! ; - ]

                to już szykujcie ! ;P
                na mój znak się stawiacie i palce wyciągacie! :)))))))))


                :)*
                • weteranka13 Re: To chyba jakaś moda ; -) 30.10.06, 10:52
                  Yes, Ma'am!!!! : - } IIIII IIIII IIIII IIIII IIIII IIIII
    • lechickachata Re: no to się wczas zaczęło ... ząbkowanie ... bu 29.10.06, 22:15
      Na pocieszenie - u nas też ząbkowanie; nieustające. Zaczęło się dość późno, bo
      ok. 10 miesiąca. Miś jest wyposażona w sporo zębów, ale do kompletu jeszcze
      trochę. Obecnie wyłazi jej ......... 8 zębów jednocześnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      wszystkie trójki, dolne piątki i górne czwórki. Też gryzie co dorwie w łapy.
      Szczególnie, że smoczek w tak krytycznym momencie został odebrany. Gryzaki u nas
      kiepsko się sprawdzały, podobnie Calgel. Tzn. żel może i ujdzie, ale w sytuacji,
      gdy już są jakieś zęby, wkładanie paluchów z żelem do buzi to jak dobrowolna
      zgoda na odgryzienie wyżej wymienionych. Apap czyni u nas cuda. Podobnie było
      gdy Miś miała zapalenie uszu. Żaden Panadol, Nurofen - tylko Apap (choć wierzę,
      że syf).
      Generalnie jednak nie mogę narzekać - zawsze jest przy tym niepokój (plus
      ewentualnie luźniejsze kupki), ale ogólnie ząbkujemy na spokojnie.

      Gosia
      Michasia
    • e_rubi Re: no to się wczas zaczęło ... ząbkowanie ... bu 30.10.06, 14:28
      oj, nie zazdroszcze
      Mloda kiepsko znosila zabkowanie, zwlaszcza ze jej szlo zawsze po kilka zebow
      na raz. Pozno zaczela zabkowac - pierwsze dwie jedynki pojawily sie chyba w 8-9
      miesiacu ale potem juz szlo blyskawicznie.
      Najgorzej bylo jak szly gorne zeby, wlasnie mam znow sajgon bo ida gorne kielki
      i oczywiscie dwa naraz. Poniewaz na dole ma juz wszystkie do czworek a jak
      wyjda gorne kielki to na gorze tez bedzie komplet mam nadzieje, ze na jakis
      czas bedzie spokoj.

      U nas przy pierwszych zebach wyrazna ulge przynosil jej Calgel a poza tym na
      noc w najgorszych momentach zawsze dawalam Ibufen (panadol na nia w ogole nie
      dzialal). teraz tez jako tako spimy dzieki dawce Ibufenu...a i u nas zawsze
      przy zabkowaniu pojawia sie katar. zab wychodzi - katar mija. nie wiem czemu u
      niej to tak polaczone

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka