luciii
29.10.06, 19:25
Lucek ostatnimi czasy kipiał pianą ;)
do tego międlił stale jęzorkiem po dolnej wardze, obżerał wszystko, co
stanęło na jego drodze, począwszy od jego łapek, skońvczywszy na kocykach i
ręczniku :P
był nadpodudliwy i miałczący
cały czas zrzucałam to na karb katarku
ale dziś przeszedł sam siebie
w ogóle nie spi
wierci się
albo pojękuje, albo wygina buzinkę w podkówkę i rzewnie płacze
nie chce normalnie jeść ani pić
tak z głupia fant zajrzałam mu w dziąsełka, a tu...
lekko różowiejsze na dole z jasnymi napiętymi czubkami
przemasowałam mu te dziąsełka i od razu się uspokoił
teraz znów marudzi, potwornie mlaszcząc dusi twardawego smoka, a normalnie
powinien już od godziny smacznie sobie spać [no ale już i nogi zdeptałam
chodząć z nim, ręce zbujałam huśtając go i głos straciłam wyjąc nocne pieśni]
a on nic, zero spania, cały czas totalny wiercipiętek
nie wiem czy dane mu będzie tej nocy położyć się spać...
ps. Luek jeszcze nie skończył 3miesięcy!
Patce pierwszy ząbek pokazał się w 4miesiącu :P
ech...
wysłałam ekipę po żel łagodzący i noie pozostaje mi nic innego, jak czekać na
ratunek ;)
a ja u Waszych szkutków było/jest z ząbkowaniem?