Dodaj do ulubionych

Pytanie o aspirator

14.11.06, 10:29
Hej, witam!

Mam pytanie do mam, które stosowały aspirator Frieda lub inny. Czy jego
skuteczność usuwania kataru jest wyższa od skuteczności tradycyjnej, gumowej
gruszki?
Moi chłopcy nie miewali katarów w wieku niemowlęcym, gruszkę, którą kupiłam
ponad 4 lata temu musiałam niestety zastosować teraz, na mojej córeczce. Nie
rozwiązuje to niestety problemu zapchania nosa w stu procentach.
Nie wiem natomiast, czy warto inwestować w powyższe. Będę wdzięczna za pomoc
merytoryczną.

Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • luciii TAK! TAK! TAK! po stokroć tak! 14.11.06, 10:42
      a sceptyczna maupa byłam, nabijałam się z "nowoczesnych matek", co to
      gruszkę "be" nazywają :P

      a jak Lucek dostał mega kataru, to nie było rady, jak zarzucić czarną woalkę i
      przyznać się do błędu

      zakup Fidy to był strzał w dziesiątkę, choć przyznam, że panicznie bałam się
      początków jej używania i myślałąm, że zrobię mu więcej krzywdy niż pożytku

      jak już kiedyś na tym forum wspominałam, wyściskałabym twórcę -cudotwórcę!

      gruszka jest BE!!!

      szkoda, że jak Patka była mała, to tego cuda nie było, albo ja o tym nie
      słyszałam :(


      POLECAM CI! POLECAM!!!


      :)*

      ,`.`,`.`,`.`,`.`,`.`,`.`,`.`,`.
      . zakochana w ...
      • weteranka13 Re: TAK! TAK! TAK! po stokroć tak! 14.11.06, 10:47
        Dzięki Ci, dobra doświadczona matko!!!

        Z ciekawości zapytam, dlaczego się bałaś, że zrobisz Luckowi krzywdę, no i jak
        on się zapatruje na owe urządzenie.

        Pozdrawiam
        • luciii a, bo to tak było: 14.11.06, 11:02
          gruszkę przystawiasz do jednej dziurki = drugą zatykasz
          fridą ciągniesz = druga dziurka otwarta

          1.na początku próbowałam mu zatykać, bo się nie znałam, a on katusze cierpiał
          dobrze, że mu wnętrzności nie wyssałam :(
          na szczęście ten okres był chwilowy...

          2.trzeba uważać, by zasysać tak, co by końcowka nie przyssała się do części
          noska - bo wiadomo - więc z początku ręce mi się trzęsły okrutnie...

          3.ogólnie wydawało mi się, że takie ilości śpiczków, to ja już mu wyciągam
          pewnie spod samej czaszeczki, bo takie ogromy wyłaziły [ a gruszka godzinkę
          przed użyciem fridy wskazywała dziesięciokrotnie mniejsze ilości ]

          a poza tym, bo zapomniałam wspomnieć o tym wcześniej [plus]:

          to to, że gruszką trzeba grzebać w nosku, żeby dobrze(?) wyciągnąć zawartość,
          natomiast aspirator nie narusza śluzówki, więc tym samym jest przyjaźniejszy
          dla szkutków :))))

          z początku Lucek robił wielkie oczka ze zdziwienia, później troszę beksał, ale
          na dzień dzisiejszy jest już zaznajomiony i wysysanie śpiczków kojarzy z
          późniejszym lepszym oddychaniem, więc jest coraz lepiej i on coraz spokojniej
          znosi "zabawę"

          ps. na początku, mimo iż miał płynne śpiczki, z 10-15 minut przed użyciem fridy
          do każdej dziurki wkraplałam mu po kropelce, dwóch soli fijologicznej, ona
          dodatkowo rozpuszczała to, co jeszcze się tam gdzieś podklejało i dużo łatwiej
          i szybciej dziadostwo z noska wyskakiwało :)

          powiem Ci tak, przewidywany taki katarek miał mieć koł 2 tyg, natomiast przy
          używaniu fridy etap ten zakończyliśmy o parę dni wcześniej, z coraz lepszymi
          rezultatami i spokojnym snem, po wieczornym czyszczeniu [a tego nam gruszka
          nigdy wcześniej nie potrafiła zapewnić]

          troszkę tak moze i nieskładnie, ale w mięczyczasie bawię się z Luckiem :P


          ,`.`,`.`,`.`,`.`,`.`,`.`,`.`,`.
          . zakochana w ...
          • weteranka13 Lucii 14.11.06, 11:24
            Teraz wiem już prawie wszystko...
            Na resztę pytań odpowie mi instrukcja obsługi, bo zaraz kupię aspirator.
            Niestety my teraz mamy sztafetę chorobową i tak pewnie już zostanie przez
            dłuższy czas.

            Ja, jak się okazuje, jak byłam zielona w obsłudze dzieci, tak zielona
            pozostałam. Nie wiedziałam, że przy stosowaniu gruszki trzeba
            zatkać "nieużywaną" część nosa. Pewnie dlatego moje działania były jeszcze
            bardziej żałosne i nieskuteczne.

            BARDZO DZIĘKUJĘ ZA POMOC!!!
            • luciii duuuuuuuuuużo zdrowia !!!! 14.11.06, 11:32
              jak coś jeszcze to pytaj, na ile będę mogła, na tyle odpowiem :)


              :)***

              ,`.`,`.`,`.`,`.`,`.`,`.`,`.`,`.
              . zakochana w ...
    • akastel Re: Pytanie o aspirator 14.11.06, 14:00
      Jest tańszy polski odpowiednik, nazwa się Sopelek. Polecam też inną metodę, u
      nas się bardzo sprawdziła, choć brzmi trochę makabrycznie. Przecina się gruszkę
      na pół i przykłada do rury od odkurzacza, wystarczy wtedy samą końcówkę gruszki
      przyłożyć do noska dziecka. Odkurzacz musi być włączony na najmniejszy ciąg. U
      nas to była rewelacja, ale niektóre dzieci mogą się bać.
      • weteranka13 AKASTEL 14.11.06, 14:17
        Dziękuję za informację i pozdrawiam
    • e_rubi Re: Pytanie o aspirator 14.11.06, 16:28
      u nas tez to byl strzal w dziesiatke. gruszka w ogole nie moglam Zosce wyciagnac kataru a frida sprawdza sie swietnie. teraz Mala ma poltora roku ale dalej nie umie wydmuchac nosa, wiec wciaz uzywamy. Zosiek sama sobie to wklada do nosa i bez problemow udaje sie go wyszyscic. a o pomysle z odkurzaczem tez slyszalam :-)
    • mumio10 Re: Pytanie o aspirator 03.02.07, 01:49
      a ja kupiłam aspirator na allegro, koleżanka mi poleciła, tańszy od fridy i
      kataru
      www.allegro.pl/item159475863_aspirator_do_nosa_na_katar_dla_malych_dzieci.html
      • magdalena_pi Re: Pytanie o aspirator- super !!! 04.02.07, 19:12
        Tak jak lucii powiem - tak, tak !!!Swietna sprawa, choć też bałam się na
        początku stosować, teraz robie małej noska fridą codziennie przed zastosowaniem
        nasączam zwinięty wacik solą fizjolog., wsadzam do noska i po chwili
        wysssssssssysam aspiratorem całą zawartość nochala !!! Mała już się przyzwyczaiła
      • a-nulla Re: Pytanie o aspirator 04.02.07, 22:34
        Wprawdzie o aspiratorach nic nie wiem (w życiu takiego czegoś nie widziałam na
        oczy), ale że wątek o katarkach, to wtrącę i swoje trzy grosze. Polecam
        wszystkim jak najwcześniej uczyć dzieci używania chusteczek. Moim zdaniem
        naprawdę nie trzeba z tym czekać aż dziecko urośnie. Mój Mikołaj umie
        wydmuchiwać nosek już od wielu miesięcy i naprawdę upraszcza to życie w
        przypadku kataru.
        • a-nulla Coś jeszcze 05.02.07, 09:56
          Acha, mój mąż (który jest lekarzem) twierdzi, że nawet gruszki powinno się
          używać jak najrzadziej, o aspiratorach nie wspominając. Podobno często jest z
          nich więcej szkody niż pożytku, bo bardzo uszkadzają śluzówkę. Może przed
          stałym używaniem takiego sprzętu spytajcie o opinię swoich lekarzy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka