a-nulla
12.03.07, 21:54
Wyszłam dzisiaj tak około południa z pracy, w celach niespecjalnie ciekawych,
bo służbowych. A tu totalnia wiosna! :) Może przez weekend już też była, ale
mnie nie było, więc zauważyć nie mogłam. A dzisiaj zauważyłam:) I dostałam
takiego zastrzyku energii, że sama jestem w szoku. W ciągu 15 minut tego
spaceru zaplanowałam remont mieszkania, zmianę samochodu, dwie wycieczki
rowerowe (na urodziny dostałam piękny rower!), trzy wyjazdy weekendowe. I
kupiłam materiał na sukienkę (a konkretnie dwie). I doszłam do wniosku, że w
ogóle świetnie jest na świecie:) Też tak macie?
A mojemu Susełkowi to dzisiaj nie wystarczył jeden długi spacer z nianią ani
nawet drugi ze mną. Tak około 18.30, kiedy normalnie już myślimy o kolacji
zgromadził przed drzwiami swoje buty, czapeczkę i samochód na sznurku i nie
było wyjścia - ubrałam się i zaliczyliśmy jeszcze dobrych kilka rundek koło
domu. Jego też dopadła wiosenna energia:)