agamp
16.03.07, 14:06
Wiecie co i jestem szcześliwa!!! No może nie do końca, szukam nowego zajęcia.
A było to tak : znalazłam pracę która mi odpowiadała - moje kwalifikacje, coś
co zawsze chciałam robić. Prywatna firma. Kokosów nie obiecywali, ale za pewną
ustaloną, która mnie satysfakcjonowała miałam pracować. Więc zwolniłam się z
poprzedniej, której nie lubiłam, ale miałam umowę na czas nieokreślony i dość
dobrze zarabiałam żeby iść do tej wymarzonej za mniejsze pieniądze.
No i się zaczęło. Szefowa chciała abym na okresie próbnym a więc 3 mies
zarabiała o 200 zł mniej. no dobrze, zgodziłam się. a wiecie co mi powiedziała
jak skończyły się te 3 mies ? Ze mnie zatrudni, ale o 300 zł mniej niż miałam
na okresie próbnym. Tak się wnerwiłam, że myslałam że para ze mnie wyjdzie. Za
grosze to ja nie będę pracować!!!
I tak oto jestem bezrobotna.
Przynajmniej dzieci skorzystają...
Jaki ten świat jest okrutny...